Jestem homoseksualistą - jest to ważne, a nawet kluczowe w mojej historii. Zostałem zgwałcony przez mężczyznę. Długo się zastanawiałem czy powiedzieć matce, bo od kiedy dowiedziała się o mojej orientacji, to stała się zimna i nie lubi ze mną rozmawiać. Jednak postanowiłem się otworzyć.
Moja kochana matka powiedziała, że skoro jestem gejuchem, to jak facet mógł mnie niby zgwałcić i żebym nie wymyślał wymówek dla swojej pederastii.
Nawet nie wiem co powiedzieć, jestem załamany.
Dodaj anonimowe wyznanie
Myślenie na zasadzie "jak można zgwałcić w małżeństwie" albo "jak można zgwałcić prostytutkę". Szkoda słów...
Gorzej... To jest całkowicie pozbawione logiki. To jakby powiedzieć, że jak niby mężczyzna może zgwałcić kobietę (albo na odwrót) skoro jest hetero, a przecież kobiety i mężczyźni współżyją od zarania gatunku.
O tym też pomyślałam. Żenada
To jest bardziej podobne do "logiki" typu: "kobieta nie może zgwałcić mężczyzny".
Świadomość w społeczeństwie (jako ogóle) leży i kwiczy.
Ewentualnie gwalt analny gwaltem nie jest.
Jasne, że facet może zgwałcić faceta. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje w więzieniach.
Prawda - cwele itp.
Tego już nie ma. Legenda którą wszyscy powtarzają. Nawet pobicia nie zdarzają się tak w tych czasach bo większość boi się kadzienniaka.
Większe ryzyko jak widać istnieje kiedy ma się pecha w nieodpowiednim środowisku tak jak autor wyznania.
To był tylko przykład. Ale fakt, teraz chyba tego mocno pilnują.
Współczuję, degeneratów niestety nie brak, nie dość, że sam masz ze sobą problemy, to jeszcze ktoś Ci ich dokłada, obdzierając Cię z resztek godności.
A, no i współczuję matki.
Jakie on ma ze sobą problemy? Wiesz, że orientacji seksualnej się nie wybiera? Mam nadzieję, że w końcu wymrą ludzie z takim myśleniem, jak twoje :)
Nie wymrą, znam całkiem sporo młodych osób, które nie dały się omotać tej propagandzie.
@olo Nie wymrą. Ludzie już jakiś czas temu ogarnęli, ze czarni powinni miec te same prawa co biali, a kobiety co mężczyźni, jednak dalej znajduje się debili, co jednych lub drugich mają za gorszych.
@deryldickson Tak, Tak. Wiemy Korwinie, ze my kobiety tez musiałyśmy być kiedyś przez kogoś bardzo skrzywdzone, że nie chcemy być grzecznymi kurami domowymi rodząc 5 dzieci.
^up co takiego? XD
olo, skarbie, spokojnie. Nie jesteśmy jakimś zagrożonym gatunkiem, żeby wymierać :*
Nawet jeśli dopatrujecie się w homoseksualizmie zaburzenia, wspierajcie ludzi, którzy tego chcą. Nie na siłę i w odpowiedni sposób. Gdybym był gejem, wolałbym usłyszeć, że komuś to nie przeszkadza i mogę sobie żyć jak chcę niż że jestem dewiantem, homosiem, degeneratem i powinienem się leczyć, bo kogoś to obrzydza.
Whiteknight, tyle, że nikt tu nie użył któregoś z wymienionych przez Ciebie określeń w stosunku do homoseksualistów. Słowo „degeneraci” wyraźnie odnosi się do gwałcicieli i jest jak najbardziej na miejscu - tak, ludzie gwałcący innych są degeneratami, niezależnie od konfiguracji, w jakiej do gwałtu dochodzi.
ok, ale, ze tak zywcem przytocze cytaty
- Chyba każdemu rodzicowi jest przykro, widząc jak jego dziecko niszczy sobie życie na własne życzenie...
- istnieją działające terapie i warto szukać pomocy. Niestety niewiele osób po nie sięga, ponieważ perfidna propaganda bardzo skrzętnie rozpowszechnia kłamstwa o ich nieskuteczności.
- W przypadku narkomanii na miejscu byłby jakiś odwyk, tutaj przydałaby się terapia takich skłonności.
- Mam nadzieję, że uporasz się (...) ze swoimi skłonnościami do tej samej płci.
z wszystkich tych i podobnych komentarzy wyziera przekonanie, ze homoseksualizm nalezy, a wrecz KONIECZNIE TRZEBA LECZYC, bo leczenie to jedyna prawidlowa droga
to nic, ze autor nie uwaza za problem orientacji, tylko reakcje matki
trzeba kobiecznie leczyc, nawet wbrew jego woli lub przekonywac go, ze trzeba to leczyc
a skutecznych metod jak nie bylo tak nie ma
No siłą go nikt tam przecież nie zaciągnie xD matka może mu proponować, ale jak nie będzie sam chciał, to o czym tu gadać? Też uważam, że najpierw powinien poradzić sobie z gwałtem. A, i żeby nie było - nie popieram obecnej postawy matki. Szkoda chłopa.
Aż mi się przypomniał Lepper i jego "jak można zgwałcić prostytutkę".
No normalnie. Nie zaplacic jej.
Pustka, dobre :D
Myślę, że matka nie powinna zostawiać Cię sam na sam z jednym i drugim problemem. Jak widać - ma to fatalne skutki. Mam nadzieję, że jednak okaże Ci zrozumienie.
To rozumiem, że masz po tym wszystkim uzasadnioną niechęć do homoseksualizmu?
Tak, a zgwałcone przez faceta kobiety stają się lesbijkami...
Tapczan, ale są takie przypadki, że laska po takim czymś przechodzi na tęczową stronę, bo ma uraz do facetów i się ich boi.
Ale to nie jest reguła. Różne czynniki mają na to wpływ, to nie jest tak, że każdej zgwałconej osobie raptem podobają się płeć przeciwna, niż miał gwałciciel.
StaryTapczan, nigdzie nie napisałam, że tak się dzieje. Uzasadniona niechęć nie jest równoznaczna z wyjściem z tego stanu, ale może skłonić kogoś do przemyśleń nad tym, jak szkodliwe jest to środowisko i ile w nim wszelkiej maści patologii.
Czyli jeśli zgwałci mnie facet, to powinnam przemyśleć, jak szkodliwe jest heteroseksualne środowisko i ile w nim patologii? Dokładnie taka sama logika.
No cóż... są środowiska, w których znacznie częściej dochodzi do różnego rodzaju dewiacji.
No tak, tym środowiskiem jest środowisko heteroseksualne :)
To ciekawe, co piszesz, bo z najnowszych badań jasno wynika, że odsetek patologicznych zachowań jest zdecydowanie wyższy w środowisku homoseksualnym.
@maIasarenka Jakich badań? Daj link :)
Down - pod ostatnią dyskusją prosiłam i nikt mi nie dał, także wiesz.
Stereotypy są bardzo krzywdzące, wszystkie. Gejom podoba się każdy mężczyzna, więc jest zadowolony, kiedy jakiś facet go zgwałci, bo w końcu to facet, więc musiało Ci się podobać. Kurna, to jak powiedzieć heteroseksualnej kobiecie, że na pewno była zadowolona, kiedy zgwałcił ją facet, w końcu jest hetero, co nie? Nie wiem, skąd się tacy ludzie biorą, to jest po prostu nie do pomyślenia.
Może skorzystaj z pomocy jakiegoś psychologa, jak radzą inni? Bo nie dość, że zostałeś skrzywdzony, to jesteś dodatkowo krzywdzony przez matkę, która poniekąd zrzuca winę za gwałt na Ciebie i wmawia Ci, że to powinno być dla Ciebie normalne. Porozmawiaj z jakimś specjalistą i nie daj sobie wmówić, że to była dla Ciebie jakas przyjemność czy coś w tym stylu.
No tak, bo chłopak z dziewczyną nie będą się kochać przy Tobie, za to wszystkie lesbijki i geje mogą się bzykać przy wszystkich, szczególnie przy osobach tej samej płci. To jest naprawdę niebywałe, że niektóre osoby postrzegają homoseksualistów w taki sposób... Mam nadzieję, że Twoja mama prędzej czy później zrozumie, że to tak nie działa.
najgorzej maja osoby bi, im to w ogole powinien podobac sie absolutnie kazdy czlowiek na swiecie
raczej pan :)
Niektórzy rodzice nie akceptują orientacji, niektórzy wypierają gwałt na własnej córce, a zgwałcenie mężczyzny to już w ogóle nie istnieje. Przykro, że trafiło Ci się takie combo. Szukaj zrozumienia gdzie indziej...
Trzeba było się jej spytać czy w takim razie ją też nie mógłby zgwałcić facet skoro jest heteroseksualna. A najlepiej dać sobie z tym spokój. Niektórzy ludzie Ci nie pomogą i Cię nie zaakceptują, możesz się tylko odciąć.
Bardzo prosta ta twoja mama, może naprawdę nie jest złym człowiekiem, tylko nie rozumie. Niby gwałt należy zgłosić, ale nie mam odwagi ci tego radzić. Trzymaj się, nie wszyscy są homofobami, jeszcze spotkasz ludzi, którym będziesz mógł zaufać.
Nie rozumie, że gwałt jest zły? Niedorozwinięta jest? Chociaż nie, przepraszam osoby niedorozwinięte,one takie głupie nie.są.
A na czym polega rzekoma homofobia matki?
Feniks, wiesz co, ja też nie przepadam za tym określeniem, ale trzeba przyznać, że chamsko go potraktowała po takiej wiadomości, jak na osobę, której powinno najbardziej na dziecku zależeć.
Nie trzeba akceptować, ale należy tolerować.
Matka autora zdecydowanie nie toleruje jego orientacji, więc jest to homofobia.
No przykra ta reakcja na gwałt. Ale też mam wrażenie, że bardziej rozchodzi się tu o brak akceptacji, bo jakby nie tolerowała, to autor skończyłby na bruku - nie toleruję Cię i nie chcę widzieć na oczy, więc wypad z domu.
Nie każdy rodzic wyrzuca dziecko na bruk, kiedy nie toleruje orientacji tego dziecka. Czemu niektórzy tak wszystko uogólniają? Są rodzice, którzy tak robią, ale nie wszyscy.
Wrath1 chyba próbuje przedstawić wam różnicę między tolerancją, a akceptacją.
Brak tolerancji nie musi skutkować wyrzuceniem dziecka na bruk, ale choćby odsunięciem się od niego, brakiem wsparcia, czy ignorowaniem jego problemów, czyli dokładnie to, co robi matka autora.
boruta6, jak już napisałam, nie trzeba akceptować homoseksualizmu, ani sado-maso, ani niczego, co jest sprzeczne z naszym światopoglądem.
Natomiast tolerancja to coś innego, niż akceptacja i matka powinna tolerować swoje dziecko, bez względu na jego seksualne upodobania.
Tyle, że wsparcie itp to już jest akceptacja :)
Nie, akceptacja to pochwalanie, klepanie po głowie i pełna zgoda z danym zachowaniem.
Tolerancja, to wsparcie pomimo akceptacji. Czyli, "nie pochwalam tego, nie podoba mi się, ale jesteś moim dzieckiem, kocham cię i zawsze będę cię wspierać."
Tak samo jeśli dziecko zrobi coś złego, pójdzie do więzienia, to można nie pochwalać tego co zrobił, nie akceptować, ale wciąż kochać swoje dziecko, odwiedzać je w więzieniu, wspierać w resocjalizacji.
Albo mając dziecko uzależnione od narkotyków, nie akceptujesz tego, potępiasz, ale wspierasz, prowadzisz na odwyk, pomagasz z tego wyjść.