Jak byłam mała, wmówiłam młodszemu bratu, że jak skończy 6 lat, to odpadnie mu siusiak i zamieni się w dziewczynkę i że ja i moje siostry też kiedyś byłyśmy chłopcami. Gówniarz w to uwierzył i płakał przez kilka dni.
Mój brat to dopiero geniusz zła. Wmawiał mi, że zostałem adoptowana i moi prawdziwi rodzice kiedyś po mnie przyjdą i mnie zabiorą. Bałam się, bo kocham moich rodziców i nie chciałam nigdzie iść z obcymi ludźmi.
mi siostra wmówiła że pestka od cytryny którą wypiłem z lemoniadą wykiełkuje mi w brzuchu a gałęzie wyrosną mi z uszu i oczu, wiele łez się wtedy polało😒 Dzieci wierzą swoim autorytetom, a przez takie zachowanie można łatwo stracić zaufanie i wiarygodność
Z tego samego miejsca jak wszystkie inne.
Potrzebujesz rozwiniecia?
StaryTapczan
Nie chcę usprawiedliwiać Autorki, ale między rodzeństwem często dochodzi do kłótni czy straszenia czymś. Sama byłam straszona przez starszego brata, że np. Brzytwa z „13 posterunku” do mnie przyjdzie, ja też straszyłam młodszego brata starą lalką. Czasem robiliśmy sobie głupie dowcipy, kiedyś wmówiłam bratu, że jak wysmaruje gębę wewnętrzną stroną skórki od banana, to będzie zawsze ładny, a on się wysmarował tą skórką jak głupi. Malo tego, czasem się biliśmy, na poważnie, na pięści, wybił mi tak mleczaka, rodzice mieli nas dość, bo wiecznie się biliśmy. Nie twierdzę, że to było w porządku, że to było fajne, ale między rodzeństwem różnie bywa. Nie zmienia to faktu, że zawsze się broniliśmy, bo wychodziliśmy z założenia „nikt prócz mnie nie ma prawa tknąć mojego rodzeństwa”, kiedyś spuściłam wpie*dol chłopakowi, który gnębił mi brata. I znów- tak, zwalczanie przemocy przemocą jest złe, ale za rodzinę zabiję.
bazienka
taaa nazywa sie pochwa :)
zawsze mowilam, ze to swiatelko w tunelu to ujscie kanalu rodnego
Corazwiecejpustki
bazienka: ja sie obawiam, ze swiatlo na koncu kanalu rodnego jest tozsame ze swiatlem ktore podobno sie widzi umierajac. No i jak tu nie byc wrednym?
Ja mwoiwlam, siostrzenicy że jak będzie wysiadywać jajko to urodzi się kurczacze, ale nie może o tym nikomu powiedzieć, bo jej to jajko zabiorą żeby nie miała, zwierzątka .(siostrzenica miała fioła na punkcie zwierzątek, nawet ślimaki zmierala do takich ogromnych słoików po ogórkach)
Biedna tydzień grzała dupe na jaśku , jajko ześmierglo a Babcia i tak się dowiedziała 😁
Ja ostatnio wkręciłam swojemu synowi dzień przed jego urodzinami, że je przespał🙂 i teraz będzie musiał znowu czekać rok na te same urodziny i jeszcze raz chodzić do 1 klasy skoro przegapił ten dzień🙈 ale spokojnie, szybko mu powiedziałam, że to żart😅
Mnie starszy brat straszył, że każda zostawiona zabawka na podłodze jest zaproszeniem do domu potwora, który zabiera nieposprzątane przedmioty. Miałam tylko parę zabawek i od tamtego czasu bałam się zostawiać nawet buciki w przedpokoju :( Ale i tak go kocham..
Geniusz zła.
Mój brat to dopiero geniusz zła. Wmawiał mi, że zostałem adoptowana i moi prawdziwi rodzice kiedyś po mnie przyjdą i mnie zabiorą. Bałam się, bo kocham moich rodziców i nie chciałam nigdzie iść z obcymi ludźmi.
Zabawne to wyznanie, tradycyjne wkrety rodzenstwa😂 ludzie, wyjmijcie kije z dupy
mi siostra wmówiła że pestka od cytryny którą wypiłem z lemoniadą wykiełkuje mi w brzuchu a gałęzie wyrosną mi z uszu i oczu, wiele łez się wtedy polało😒 Dzieci wierzą swoim autorytetom, a przez takie zachowanie można łatwo stracić zaufanie i wiarygodność
Biedny brat...
Ja mojemu o rok młodszemu bratu powiedziałem, że był adaptowany od żab. Nie myślałem, że uwierzy, a ten zaczął wyć jak głupi.
Skąd się biorą wredne dzieci?
Z tego samego miejsca jak wszystkie inne.
Potrzebujesz rozwiniecia?
Nie chcę usprawiedliwiać Autorki, ale między rodzeństwem często dochodzi do kłótni czy straszenia czymś. Sama byłam straszona przez starszego brata, że np. Brzytwa z „13 posterunku” do mnie przyjdzie, ja też straszyłam młodszego brata starą lalką. Czasem robiliśmy sobie głupie dowcipy, kiedyś wmówiłam bratu, że jak wysmaruje gębę wewnętrzną stroną skórki od banana, to będzie zawsze ładny, a on się wysmarował tą skórką jak głupi. Malo tego, czasem się biliśmy, na poważnie, na pięści, wybił mi tak mleczaka, rodzice mieli nas dość, bo wiecznie się biliśmy. Nie twierdzę, że to było w porządku, że to było fajne, ale między rodzeństwem różnie bywa. Nie zmienia to faktu, że zawsze się broniliśmy, bo wychodziliśmy z założenia „nikt prócz mnie nie ma prawa tknąć mojego rodzeństwa”, kiedyś spuściłam wpie*dol chłopakowi, który gnębił mi brata. I znów- tak, zwalczanie przemocy przemocą jest złe, ale za rodzinę zabiję.
taaa nazywa sie pochwa :)
zawsze mowilam, ze to swiatelko w tunelu to ujscie kanalu rodnego
bazienka: ja sie obawiam, ze swiatlo na koncu kanalu rodnego jest tozsame ze swiatlem ktore podobno sie widzi umierajac. No i jak tu nie byc wrednym?
Gówniarzem to jesteś ty, bo wierzysz, że kogoś to rozbawi.
No ja bym chciał tą historię odzobaczyć.
mnie rozbawilo
Ja mwoiwlam, siostrzenicy że jak będzie wysiadywać jajko to urodzi się kurczacze, ale nie może o tym nikomu powiedzieć, bo jej to jajko zabiorą żeby nie miała, zwierzątka .(siostrzenica miała fioła na punkcie zwierzątek, nawet ślimaki zmierala do takich ogromnych słoików po ogórkach)
Biedna tydzień grzała dupe na jaśku , jajko ześmierglo a Babcia i tak się dowiedziała 😁
Ja ostatnio wkręciłam swojemu synowi dzień przed jego urodzinami, że je przespał🙂 i teraz będzie musiał znowu czekać rok na te same urodziny i jeszcze raz chodzić do 1 klasy skoro przegapił ten dzień🙈 ale spokojnie, szybko mu powiedziałam, że to żart😅
Mnie starszy brat straszył, że każda zostawiona zabawka na podłodze jest zaproszeniem do domu potwora, który zabiera nieposprzątane przedmioty. Miałam tylko parę zabawek i od tamtego czasu bałam się zostawiać nawet buciki w przedpokoju :( Ale i tak go kocham..