#Fitxu

Swojego czasu pracowałam w KFC i jednocześnie odbywałam praktyki w szpitalu. Byłam w tym okresie niesamowicie przemęczona, bo spałam po 3h dziennie. Tego dnia w KFC miałam stanowisko pakera - zajmowałam się pakowaniem zamówień. Było mnóstwo klientów, serwis ledwo z realizacją zamówień, przez co był niezły młyn. Wróciłam strasznie zmęczona koło 2 w nocy, wykąpałam się i położyłam się spać koło mojego chłopaka. 

Po jakimś czasie obudziłam się i zaczęłam szturchać mojego lubego:
- Masz wszystko do zestawu?
- Co??
- Czy masz wszystko do zestawu? Longerów chyba brakuje.
- O czym ty do mnie mówisz?
- Już nic ku*wa!
I obrażona poszłam spać. Rano miał ze mnie niezły polew. Ale to nie koniec. Na drugi dzień udało mi się szybciej wrócić z pracy i już o 22 poszłam spać zadowolona, że w końcu sobie odpocznę. Chłopak grał na komputerze. Przebudziłam się i zaczęłam intensywnie szukać czegoś pod łóżkiem.
- Czego szukasz? - zapytał mnie.
- Ziaren.
- Jakich ziaren?
- No ziaren, kukurydzy. Były gdzieś tutaj.
- Kukurydzy? O co Ci chodzi?
- A ty co ku*wa, z księżyca spadłeś, że nie wiesz? - zakrzyczałam na niego i poszłam do łazienki w myślach przeklinając, jak on może nie wiedzieć, o jakie ziarna mi chodzi. Dopiero na kibelku uświadomiłam sobie, co ja właśnie odwaliłam...
Niezywa Odpowiedz

Szkoda ze chłopak tak mało inteligenty i tego dalej nie ciągnął.

Helge Odpowiedz

Mnie rozbawiło ; )

Dodaj anonimowe wyznanie