Gdy byłam w 5 klasie podstawówki okazało się, że mam wszy. Rodzice o mnie dbali, byłam czystym dzieckiem, po prostu musiałam się od kogoś zarazić w szkole. Nie rozumiałam, że to takie straszne, więc na lekcjach i na przerwach wyjmowałam larwy z włosów i rozgniatałam je w palcach. Uwielbiałam, jak strzelały. A koleżankom, których nie lubiłam, wrzucałam je we włosy udając, że już coś tam mają i chcę to coś wyciągnąć.
Dodaj anonimowe wyznanie
Szatan kazał przekazać wyrazy szacunku....
Przeczytalam "szatan kazal przekazac wszy.." 😂😂😂😂
Nie rozumiem jak dzieci mągą robić takie rzeczy i jeszcze rozgniatać te robaki... fuj.. za czasów młodości wszystko mnie brzydziło, a co dopiero jak by ktoś miał robaki we włosach...
Zostało mi do tej pory 🤭
Gdy syn przyniósł wszy z przedszkola natychmiast poszłam do apteki i kupiłam odpowiedni preparat, wzięłam urlop i nie puściłam go (ani jego siostry) do przedszkola, aż upewniłem się, że insekty zostały unicestwione. Dziwię się więc, że rodzice nie zareagowali tak jak ja. To samo spotykało mnie w dzieciństwie i mama robiła z nami to samo. Nie rozumiem więc, jak dziewczyna mogła chodzić do szkoły z wszami i jeszcze je rozprzestrzeniać. Okropność.
@Yavanna Kiedy ktoś zgłosi że w przedszkolu są wszy, to są informowani wszyscy rodzice z prośbą by dzieciom sprawdzać głowy.
Część zrobi tak jak piszecie. Albo znajdzie i będzie tępić. Albo sprawdzi i profilaktycznie zastosuje preparat odstraszający.
Ale będzie też sporo takich rodziców którzy powiedzą: nas to nie dotyczy bo nie jesteśmy brudasami. I oni nie zrobią nic.
Wszy lubią czyste włosy, w brudzie nie będą się taplać.
No patrz, w średniowieczu miały chyba inne preferencje.
@nata
twój komentarz uratował mi dobry humor
Jak ja sobie przypomnę jak się zachowywałam w piątek klasie to aż mi się nie chce wierzyć ze w tym wieku byłaś jeszcze tak głupia no chyba ze to nie kwestia wieku, nie było Ci zwyczajnie wstyd ?
Wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale nie to, że podrzucałaś je innym.