#FfTni
Ja jeździłam na nartach, również ze szkoły były wyjazdy. Jaja zaczęły się, gdy zaczęłam udostępniać zdjęcia ze stoku. Zosia dostrzegła nową ofiarę i nagle starała się zrobić ze mnie swoją najlepszą przyjaciółkę, wypytywać o wszystko, w końcu rodzice kupili jej wszystko na stok. Tu zaczęły się próby imponowania, bo mój sprzęt był po siostrze, już lekko zużyty. Wiedziona doświadczeniem po prostu uciekałam przed Zosią, co nie było trudne, bo ja jechałam na krechę, a Zosia jeździła zygzakiem.
Gdy sezon się kończył, szkoła brała udział w konkursie na najszybszy zjazd slalomem po dość stromym stoku. Zosia oczywiście musiała wygrać. Ja też brałam udział. Przed zjazdem w szatni nacierało się narty takim specjalnym "mydełkiem", żeby narta nie zatrzymywała się na lepkim śniegu. Na każdy przedział temperatury na zewnątrz jest inne mydełko. Zosia pożyczyła ode mnie mydełko bez pytania, bo zapomniała swojego, ale wzięła nie to co powinna. Podczas zjazdu jej narty ślizgały się bardzo powoli, co spowodowało, że skończyła zjazd na ostatnim miejscu. Po powrocie do szkoły naopowiadała wszystkim, że zrobiłam to specjalnie, a ja zostałam cichą bohaterką swojej klasy. Zosia zresztą przestała jeździć tydzień później, bo wybiła sobie zęba. Niestety nie przestała papugować.
Brzmi jak przyzwoity scenariusz filmu dla dzieci :D
w sumie masz rację.
A tam dzieci. Obejrzalbym sam. Brakuje tylko jakiejś pointy i morału w filmie.
Mam 16 lat i chętnie bym obejrzała 💚
Ze skrajności w skrajność - albo szykanowanie i znęcanie nad nielubianą osobą albo wchodzi Wam taka papuga na głowy a Wy zamiast zignorować i odciąć to grzecznie znosicie jej wyskoki.
paella, polecam Ci odstawić anonimowe na pewien czas, z czystym umysłem będziesz mogła po prostu nacieszyć się fajnie napisanym wyznaniem, zamiast przywoływać tysiące wcześniej przeczytanych i je kontekstualizować, a potem mieć pretensje do Boga ducha winnych autorów o jakieś schematy zachowań, które ich w ogóle nie dotyczą xD
A co miały zrobic? Autorka uciekała przed nią wiec w pewnym sensie próbowała się odciąć. Miały jej sprzęt zepsuć czy namówić rodzicow żeby jej nie kupowali prezentów?
np. ignorowac i w ogole z nia nie rozmawiac?
odchodzic jak podchodzi?
Retiro to jest fajnie napisane wyznanie?
Reitro jeśli to jest fajnie napisane wyznanie to dużo o Tobie świadczy. Ja natomiast komentuję jak mam ochotę, takie zasady a Ty nie baw się w wujka dobra rada, bo Ci nie wychodzi.
Bardzo ciekawe opowiadanie tylko jedna rzecz tu nie pasuje - kto by takim nieodpowiedzialnym i rozwydrzonym dzieciom pozwolił na slalomy na stoku? Przecież w razie wypadku odpowiada opiekun albo nauczyciel. A posmarowanie nart do slalomu złym smarem może spowodować groźną kontuzję. Gdyby to chodziło o biegówki że wszyscy biegną a jeden nie może byłby to śmieszny dowcip. Ale nie przy slalomie.
Nie jest w sumie napisane ile mieli lat (przynajmniej ja nie znalazlam takiej informacji), a w 1 klasie gimnazjum bylam na szkolnym obozie narciarskim i tez urzadzili nam taki slalom. Zreszta zjazd byl "obowiazkowy". W sumie nie wiem, czy jakby faktycznie ktos odmowil, to by go zmusili, ale zjechali wszyscy.
Ale ta Zosia podła
Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale trochę szkoda mi Zosi. Widzę to tak: jej rodzice ciągle jej wmawiają, że ma być najlepsza w każdej dziedzinie, inaczej jest nic nie warta. Kto gorszy, tego należy wyśmiewać. Przykład z góry.