#FLL8a
Co jest najlepsze? Jestem w 7 miesiącu, a ja się dopiero teraz dowiedziałam. Jestem załamana, z ojcem dziecka rozstałam się jakieś 6 miesięcy temu.
Nie miałam żadnych objawów ciąży :( Nawet miesiączkę jeszcze miesiąc temu miałam normalną. Niby jestem dorosła i z jednej strony wiem, że dam sobie radę, ale z drugiej siedzę i myślę jak mam poinformować o tym moich rodziców.
Jedyny plus jest taki, że mam umowę na stałe i wiem, że będę miała gdzie wrócić, ale nie tak to wszystko miało wyglądać...
Jestem pierwszą osobą w rodzinie, która dosłownie wpadła i nie ma zamiaru próbować być z ojcem dziecka. Bo jakbym chciała próbować to bym się nie rozstawała.
Mało kogo będzie ta historia coś obchodziła, wiem o tym, ale ja chciałam się po prostu wygadać. A może akurat ktoś mi podpowie jak mam to przekazać rodzinie.
Powiedziałam rodzinie,w życiu bym nie pomyślała że otrzymam od nich tyle wsparcia. Dalej to do mnie nie dociera.
Dodatkowo poinformowałam byłego partnera o tym fakcie i on także mnie zaskoczył bo jeszcze kilka miesięcy temu rozstaliśmy się przez brak jego odpowiedzialności i dziecinne podejście do wszystkiego a teraz próbuje zrobić wszystko żeby kontakty między nami były chociaż przyjacielskie dla dobra dziecka. Prędzej spodziewała bym się że będzie się wypierał że to nie jego dziecko itd a on dosłownie moment po informacji o ciąży,chciał wiedzieć wszystko o dziecku i prosił żebym nie utrudniała mu kontaktu z dzieckiem.
90% rzeczy, którymi się zamartwiamy, nigdy się nie wydarzy.
Za to spotyka nas 90% innych problemów, których byśmy się nie spodziewali.
Powodzenia!
Kochanie, teraz Twoim największym problemem będzie skompletowanie wyprawki. Też jestem w siódmym miesiącu (nie wiem ile już minęło od wyznania) więc jeśli masz ochotę możemy pogadac, bo trochę już siedzę w temacie wszelkiego "za i przeciw" wszystkiemu.
Rodzice zwariują jeśli to pierwszy wnuk i niewiele pomogą przy wyprawce, z moimi tak było, za to z chęcią pomogą na początku po porodzie w opiece.
Odezwij się jeśli chcesz a chętnie zostawię namiar ;)
Cieszę sie że masz wsparcie i jak widać zmierza wszystko ku dobremu!!! :) Wiadomo, że to niełatwa sytuacja i dużo Ci spadło na głowę. Ale dasz radę, społeczność anonimowych wierzy w Ciebie!!!
W końcu ktoś dał jakiś feedback i nie trzyma w niepewności :)
Postac, wszystko zależy od osoby. Mi bardziej odpowiadały ubranka zakładane przez głowę. O ile na początku (przez pierwsze dwa miesiące) te rozpinane zdawały egzamin, to później nie wyobrażam sobie zapinania tylu guzików. Z tego względu szybko przestałam zakładać dziecku pajace, bo zapinanie takiej ilości guzików było irytujące.
No i wszystko zależy od tego, czy ktoś kupuje z głową. Gdy się mądrze to rozegra, to się okaże, że większość zakupionych rzeczy było trafionych i się sprawdziły w praktyce. Ważne, by robić wszystko z umiarem, bo dziecku naprawdę nie potrzeba tysiąca ubranek na jeden rozmiar. Lepiej kupić mniej, ale lepszej jakości niż mnóstwo ubranek, które po jednym założeniu będą nadawały się do mycia podłogi.
PiratTomi, tu z tą ilością też zależy od dziecka, ale fakt, że lepiej coś dokupić, niż kupować na zapas i potem się zorientować, że pełno rzeczy nie założyło się nawet raz. Moja córka rosła dość wolno, miałam pełno ubrań i każde się przydało, bo miała mocny refluks.
Moja koleżanka za to miała mniej ubrań, a i tak połowy nie użyła, bo córka rosła jej w ekspresowym tempie i nie miała nawet zbytnich problemów z ulewaniem.
Co do przez głowę/zapinanych, u mnie na początku nie robiło to żadnej różnicy, ale jak się dziecko nauczyło obracać na brzuszek, to powodzenia z zapinaniem 15 guzików na brzuchu :D Mission Impossible :D
Postac oj ja też le wspominam ubranka zakładane przezglowke takiego małego żelka 😁😁 kopertowe body najlepsze
Przekazac rodzinie. Najlepiej wprost. Np. "bede miala dziecko. Jutro". Nie beda mieli czasu na myslenie.
Albo jak już sie urodzi ;) zazwyczaj ludziom miękną serca na widok słodkiego malucha.
Czyli jak powiem rodzicom, że nie zdałem matury to też nie będą mieć czasu na myślenie?
Albo jak im powiem, że podłożyłem bombę w centrum Warszawy i wybuchnie za 5 minut?
Kumulacja emocji w krótkim czasie i uspokajanie nastrojów po wydarzeniu to głupia taktyka, bo po urodzeniu nadal będą gadać.
Bez urazy oczywiście - zdziwił mnie Twój tok myślenia zwyczajnie.
Wprost i lepiej niech maja czas na ochłonięcie ;)
@ anonima
Nie, przemyslenie wlasne plus inspiracja rodzina Adamsow. Nawiasem mowiac, moim zdaniem nieco ekscentryczna wprawdzie ale tak pelna milosci, ze pozadroscic idzie.
Serio? W siódmym? Miesiączka to tam sobie może być, przytyć też można niewiele, ale ruchów dziecka nie czuć? Tego nie da się pomylić z jakimś skurczem czy bólem...
Jak w ogóle nie bierzesz pod uwagę tego, że możesz być w ciąży, a dziecko nie jest szczególnie ruchliwe, to ewentualne ruchy zrzucisz na milion różnych rzeczy, tylko nie ciążę.
Dlatego nie wierzę, że kobieta w normie intelektualnej może nie zauważyć tak długo ciąży. W ciąży miesiączki nie ma, można krwawić, sama tak miałam, ale ciężko to pomylić nawet że skąpym okresem. Dodatkowo takie długotrwałe krwawienie w ciąży zakończyłoby się w końcu poronieniem. Brzuch ciążowy na tym etapie pomylić z przytyciem to też słabo.
Dziecko może być małe i nieruchliwe lub autorka może mieć problemy z wagą
Moja żona mówiła, że pierwsze ruchy można pomylić z tym jak grochówka jeździ po jelitach.
Jeśli nie jesteś w ciąży to boli Cię brzuch, ruchy dziecka? Jakiego dziecka? Ja do dnia dzisiejszego przytyłam 5kg, i to tylko dlatego że od dwóch miesięcy staram się więcej jeść bo ciąża. Jem niezdrowo to brzuch rośnie - mam kilka "spraw" które powodują otyłość centralna.
Zero mdłości, zachcianek, apetytu. Wręcz nie moglam patrzeć na jedzenie.
Można być w ciąży i o tym nie wiedzieć. To dużo częściej spotykane niż się wydaje.
Waniliowa - nie mogłaś mieć okresu. To jest biologicznie niemożliwe. Można krwawić przez implantację zarodka, z powodu krwiaka na macicy, polipów, problemów hormonalnych, minimalne krwawienie w terminie miesiączki jako oczyszczanie organizmu też się zdaża w pierwszych trzech miesiącach, ale to nie jest okres i jak okres nie wygląda.
Ohlala - nieszczególnie ruchliwe dziecko też się rusza. Kilkanaście razy na dobę. Nawet jak ktoś nie podejrzewa ciąży to chyba zacznie się zastanawiać nad tym, co się dzieje? Nawet otyłe kobiety dobrze czują ruchy dziecka. Wyjątkiem jest ułożenie przodujące łożyska.
Tramwajowe - pierwsze ruchy tak, ale one są między 16-20 tygodniem, czasem ciut później, ale nie aż tak.
@PrzezSamoH
Nie możesz mówić, że każda kobieta dobrze czuje ruchy, bo po prostu nie jesteś każdą kobietą i nie masz pojęcia, jak wyglądają odczucia innych. Z pewnych względów moja matka nie czuje, jak jej np. burczy w brzuchu. Bywa i tak. Jak byłam w liceum to jedna dziewczyna wpadła, była gruba i też skapnęła się gdzieś w okolicach 7 miesiąca, bo czuła się tak, jak wcześniej i plamiła, jakby miała okres.
@przezsamoH łożysko przodujące to chyba co innego. Łożysko na przedniej ścianie macicy prędzej. Mimo to ruchy są odczuwalne. Nie mocne, ale czuć.
Waniliowa - cieszę się, że mimo wszystkich problemów urodziłaś zdrowe dziecko :) Mój też był z tych naprawdę mało ruchliwych dzieciaków, ale akurat u nas to były lekkie problemy zdrowotne :) Nie wiem, kiedy to było, ale teraz jeśli kobieta nie czuje ruchów dziecka to nikt jej nie wypuści ze szpitala, bo powyżej 12 h uznają to za zagrożenie życia.
Ohlala - każda kobieta czuje ruchy dziecka inaczej, ale je czuje mniej lub bardziej. To kwestia biologiczna, której nie da się ominąć, jeśli matka i dziecko są zdrowe. Ja nie twierdzę, że takie sytuacje nie mają miejsca, tylko że z takimi osobami jest coś nie tak. 7 miesiąc to jest późno, nawet jeśli ktoś ma olbrzymią nadwagę i problemy hormonalne, zwłaszcza że takie rzeczy się leczy.
Sama jestem w ciąży, prawie 8,5 miesiąca i to bzdura, że nie wiedziała, że jest w ciąży! Rozumiem pomylić ruchy z gazami w jelitach do ok. 22 tyg. Ale nikt mi nie powie, że nie czuje ruchów dziecka np. w 5-6 miesiącu. Wtedy to nawet je widać pod skórą- jak "alien" się rusza. Są też inne symptomy więc piękna bajka...
A co z ruchami dziecka? Tego nie da się pomylić z wzdęciami, w 7 miesiącu to już czuć te kopiami.
Dziecko może nie kopać i te ruchy zawsze czymś wyjaśnisz. Moja się rozpycha i gdyby nie to że wiem o ciąży to zrzuciła bym winę na nieświeże zarcie, szczególnie że wszystko mi śmierdzi.
Kopy pod żebra nie da się czymś wyjaśnić.
Kopów pod zebra nie mam, ale lewe naparza mnie regularnie. Źle dobrany stanik?
Źle dobrany stanik nie uderza w żebra. Dziewczyna musi być bardzo zapuszczona, może nawet często jest na gazie, to nie zauważyła zmian w swoim ciele. Ewentualnie jest skrajnie tępa, że nie powiązała faktów, że seks bez zabezpieczenia może skończyć się ciążą, a to, co uważała za okres, wcale nim być nie musi, bo w ciąży zdarzają się plamienia, ale ze tez jej nie zaniepokoiło, że tej krwi jest jakoś tak za mało jak na miesiączkę.
Normalną kobietę, by zaniepokoiło, że okres jest słabszy, trudności z oddychaniem, mniejsza pojemność żołądka (no chyba, że jest skrajnie gruba i jej żołądek jest wielkości kontenera), ruchy w brzuchu trudno cały czas tłumaczyć gazami (zresztą kto normalny ma gazy dzień w dzień przez kilka miesięcy?). Nawet mało ruchliwe dziecko się rusza.
Oczywiście, a teraz wróćmy do podstaw.
"Każda ciąża jest inna", ja długi okres zrzucałam winę za zebra na staniki które mnie obcieraly (do dziś pogarszają sytuację), dziecko nie kopie wcale, tylko się wierci, dziś wiem że się obraca w zależności od mojej pozycji.
Dorzucam bonus. Jak się za dużo schylam to mnie zaczyna mdlić. Tak to zero mdłości. Znasz kogoś kto tak miał?
Zwłaszcza jak przywali w wątrobę...
@ananas1ek po objawach wnioskuje, że jesteś przed trzecim trymestrze, a wtedy wszystko śmierdzi w 6-9 miesiącu ruchy dziecka są mocno odczuwalne, a apetyt wraca, a w 7 miesiącu to już czuć kopniaki...
Mi wszystko śmierdzi od samego początku ;)
ananas1ek przed trzecim trymestrem to jest od początku więc wszystko poprawnie. Te rozpychanie się dziecka, to też są ruchy, które sobie wytłumaczysz jakoś pierwszy, drugi, trzeci, piąty raz ale nie kilka razy dziennie przez tak długi okres czasu ;)
„W czasie mojej osiemnastoletniej praktyki spotkałem się z podobną sytuacją może ze 3 razy. Podobną, jednak nieidentyczną, ponieważ każda z moich zaskoczonych porodem ciężarnych miała widoczny (choć nieduży) brzuch, dzieci urodziły się mniejsze i tylko jedno z nich przyszło na świat w terminie (pozostałe urodziły się przed czasem). To prawda, że objawy ciąży mogą być inne u każdej kobiety, jednak trudno je przeoczyć, zwłaszcza w drugim trymestrze. Ale cóż, w życiu bywa różnie. Być może przyszłe mamy nie przywiązywały do tych objawów specjalnej wagi albo źle je interpretowały?”
Nie miałaś normalnej miesiączki przez 6 miesięcy ciąży, bo to fizjologicznie niemożliwe. Mogłaś mieć jakieś krwawienia.
Tłumaczyłam sobie że to moja miesiączka bo zawsze je miałam bardzo skąpe i wręcz bezbolesne. Więc plamienia brałam po prostu za okres.
Dasz radę laska! Trzymamy kciuki za Ciebie i bobaska. Bądź dzielna. Współczuje, że tak wyszło, masz niewiele czasu żeby się przygotować na to wszystko, ale będzie dobrze. Ojcu wypada oczywiście dać znać, pogadaj z nim i razem ustalcie jak podzielicie się opieka i finansami. Być z nim nie musisz, ale obecny w życiu dziecka powinien być, dla jego dobra :)
"Miało być inaczej, a było zupełnie inaczej". W wielkim sekrecie, ale tak, żeby to nie wyszło poza internet ;) nie znam wielu ludzi, którym wszystko poszło tak jak miało pójść. I drugi sekret - wyszło inaczej, często znaczy też dobrze jesli nie lepiej. Teraz najważniejsze, żebyś była zdrowa - Ty i maluch. Jeśli jesteś bezpieczna i masz wokół siebie ludzi, którzy CI pomogą to najważniejsze. Plus szacun, że nie próbujesz być na siłę z ojcem dziecka.
Ja wiem, że można mieć „okres” w początkowym etapie, ale 7 razy miałaś okres w ciąży? Nie żartuj.
Może też mieć nieregularny okres, albo długi cykl. Wtedy okres jest ciężki do przewidzenia
Ale jak? Przecież na tym etapie (a nawet wcześniej) już czuć gdy kopie.
Polecam program,,poród z zaskoczenia" tam lekarze wyjaśniają jakim cudem kobieta nie czuła ciąży.
Mmpp00
Polecam nie wierzyć we wszystko, co pokazują w telewizji. Sama kiedyś ogladalam i wierzyłam ale pozniej byłam w ciąży i jakoś zmieniłam zdanie. Każda kobieta w ciąży Ci powie, że to nie realne nie wiedzieć tak długo
To wytłumacz mi dlaczego ja nie wiedziałam do dwudziestego tygodnia ;)
Ananasek, coś mi się nasuwa dlaczego, ale zachowam to dla siebie :x
Nie wiem dlaczego nie wiedziałaś i chyba wolę w to nie wnikać. Dla mnie to jest przede wszystkim brak jakiejkolwiek znajomości własnego organizmu. Z tym, że 5 miesiąc, to dalej nie 7 a te dwa miesiące akurat duża różnicę robią, to jest przełom dwóch trymestrów
Znam swoje ciało, nie jestem otyła.
Po prostu miałam tyle stresu i problemów ze wszystko, a było niestandardowe, miało inne wyjaśnienie.
Zero mdłości, wzmożonego apetytu, cykle czasem i półroczne. Brak apetytu, bóle kręgosłupa(rwa kulszowa, za dużo dźwigam), wstręt do połowy jedzenia które jem zawsze.
Wyszło przy badaniach krwi jak przegielam z plecami i nie mogłam się ruszać.