#F7RwT

Jestem kucharką. Jest to zawód, który chcąc nie chcąc wywiera presję, żeby ładnie wyglądało, żeby smakowało i takie tam. Do czego zmierzam? Nie wiem, czy przez ten zawód nie nabawiłam się depresji. Pracuję w zawodzie stosunkowo krótko, bo 4 lata, od momentu rozpoczęcia pracy zaczęłam się bardzo stresować, stres to nieodłączna część mojego życia i z jednej strony kocham to, bo gotowanie to moja pasja, ale z drugiej strony wiem, że mogę być lepsza. Przez długotrwały stres często się gubię, zapominam o czymś, nie robię wszystkiego na 100%, a do tego robię zaocznie (ale w tygodniu) technikum, bo zawodówka to dla mnie za mało. Chyba biorę na swoje barki zbyt dużo, bo zauważyłam, że często leci mi krew z nosa. Boję się, że takie życie mnie prędzej czy później wykończy.
Empiror Odpowiedz

możliwe, że nałożyłaś na siebie zbyt wiele i Cię przytłacza, postaraj znaleźć się czas dla siebie, na odreagowanie

KajKoLukx Odpowiedz

Myślę, że to nie wina zawodu tylko twojej osobowości. Każdą pracę człowiek chce wykonywać dobrze i w każdej są jakieś wymagania, ale nie każdego od tego zjada stres. Materiałów na temat walki ze stresem i technik relaksacyjnych jest w internecie pełno, zacznij jakieś wypróbowywać.

Dragomir Odpowiedz

Pamiętaj, że jak odejdziesz z pracy to nikt nawet Ci nie podziękuje za wcześniejsze starania i w ogóle będziesz wtedy niewidzialna dla tych ludzi. Więc wyjebongo i do przodu, zmienisz pracę na mniej stresującą, bo praca kucharki raczej nie jest dochodowa w większości miejsc, a zapierdziel jest ostry.

imaohw Odpowiedz

Podskocz do rodzinnego, powiedz co się dzieje, załatw sobie badania krwi, pogadaj o zmęczeniu/stresie. Zastanów się ile śpisz, czy dobrze się odżywiasz i czy umiesz się zdrowo odstresować (czyli spacer, kino, rower a nie alkohol)

HansVanDanz Odpowiedz

Stres i przemęczenie, to nie depresja.
Uważam, że zdecydowanie zbytu wielu osobom wydaje się, że mają depresję.

Dodaj anonimowe wyznanie