#DQSxf

Mam babcię, która bardzo szybko chodzi, myśli i działa, ale boi się sama poruszać po mieście, więc poprosiła mnie o eskortę do przychodni (RTG płuc miało być). Z autobusu wyskoczyła jak gazela, pomknęła jak strzała w kierunku przychodni i na portierni rzuciła krótkie: „Którędy na prześwietlenie klatki schodowej?”.

O dziwo, skierowano ją właściwie. :D
Dodaj anonimowe wyznanie