#Ef8WL
Nie chodzi o to, że nie mogę wyjść itp. Zrozumiałam, że nie mam żadnych przyjaciół. Nikt ze mną nie rozmawia itp. Nie pyta, co u mnie. Ja jak napisze, to widzę, że wszyscy mają mnie gdzieś. Teraz zostałam kompletnie sama. Szczerze to nie wiem czemu. Zawsze byłam miła dla wszystkich. Starałam się jak najlepiej. Pomagałam.
Dzisiaj zostałam kompletnie sama. Coraz częściej sięgam za alkohol. Jak napisze do kogoś, to nikt nie ma czasu rozmawiać (wymówki)... Albo nie odpisują. A sam nikt z siebie nie napisze. Jestem sama i nie wiem jak przeżyję przez tę pandemię. Nie mam nikogo.
Logiczny wniosek z tego, ze to co robilas, robilas zle. Mozesz zatem sprobowac zasadniczo zmienic swoje postepowanie. Jesli jestes sama to juz raczej nic nie stracisz a zyskac mozesz.
Jesli z kolei nie przezyjesz pandemii, twoj problem rozwiaze sie sam.
Nawet tutaj na anonimowych widziałam już co najmniej kilka wyznań o samotnych ludziach. Spróbujcie się wymienić jakimiś adresami mailowymi, mogą być przecież założone specjalnie do tego celu i anonimowe.
Huhulala
Nie zostawienie takich ludzi na czas to też zrobienie czegoś źle.
Albo bardzo często, to nie z tymi ludźmi jest coś nie tak, tylko z samą relacją, kogoś do kogoś nie ciągnie, więc "pozwala mu" zabierać mu czas póki coś z tego ma (i wtedy z perspektywy "pozwalającego" jest po równo, bo przecież płaci swoim czasem) - jeśli się widzi że samemu się w czymś takim tkwi, to trzeba to jak najszybciej zakończyć, albo dla własnego zdrowia psychicznego, albo z powodów moralnych, zależnie, po której jest się ze stron.
Jeżeli ktoś ciągle trafia na ludzi, którzy biorą, ale od siebie nic nie dają i okazuje się, że tylko takich znajomych ma, to jak najbardziej to on robi coś nie tak.
Jeśli siegasz "za alkohol" to nie ma dramatu. Gorzej, gdybyś sięgała po alkohol
Jak za bardzo "skaczesz" wokół ludzi, to mogą Cię nie szanować -mówię z własnego doświadczenia. Bądź życzliwa, ale bez przesady, bo może zawsze stawiałaś dobro innych nad własnym, przyzwyczaiłaś do tego ludzi, a teraz jak nie mogą Cię już dalej wykorzystywać, to mają Cię gdzieś.
Możesz do mnie napisać jak chcesz.
A mnie właśnie pobudza do życia. Na reszcie nie muszę rozmawiać z ludźmi :)
Mogę do ciebie napisać, lubię gadać z ludźmi.
Gg: 4388408
Chodź, ja z chęcią z Tobą porozmawiam i to nie przez chwilę ❤️
A co mi tam. Może nie jestem najlepszym rozmówcą, ale jeśli chcesz to możemy pogadać.
Napisz, możemy popisać, porozmawiać.
też mnie męczy ta pandemia
Wiesz, może niekoniecznie jest tak, jak to odbierasz? Siedzimy zamknięci, niby gdzieś by się chciało wyjść, energia nas rozpiera, a jednocześnie nie mamy siły zrobić nic ponad nasze codzienne obowiązki. Czasami się wie, że ma się czas tylko na "cześć, co tam?", między rozwieszaniem prania a robieniem kolacji. Myślimy "dobra, zaraz napiszę" i po godzinie wychodzi z tego "eee, dobra, to nie piszę. Jutro może napiszę...". Mam niepełnosprawne dziecko, przy którym mam naprawdę masę roboty. Nie przeszkadza mi to, że nikt nie pisze do mnie pierwszy. Może też nie mają siły i tylko dzwonią do swoich mam, żeby się upewnić, że w domu rodzinnym wszystko ok? :) Nastał dziwny czas, nie ma co analizować, dlaczego ktoś robi tak lub tak. Jak chcesz, podaj maila, możemy pogadać :) Napiszę pierwsza :)