Jakiś czas temu powiedziałam mojemu chłopakowi, że postanawiam rzucić picie alkoholu. Powód jest prosty – w mojej rodzinie jest kilku alkoholików, więc nie chcę kusić losu i zamiast liczyć na to, że się nie uzależnię, wolę sączyć owocowe soczki zamiast procentowych piwek.
Następnego dnia mój ukochany zerwał ze mną, bo jak sam to powiedział, nie chce tworzyć związku z osobą, która wybrała bycie nudną.
Dodaj anonimowe wyznanie
Miałaś uwolnić się tylko do alkoholu, ale na szczęście uwolniłaś się także od idioty.
Cytując klasyka - śmieci same się wyniosły
Czytałem wypowiedź kogoś, kto odstawił alkohol i z podobnych przyczyn stracił całe otoczenie. Człowiek był szczęśliwy. Nie zdawał sobie wcześniej sprawy, jakie miał powierzchowne i fałszywe kontakty.
Tak się dzieje zazwyczaj, gdy ludzie rezygnują z używek i imprezowego trybu życia. Okazuje się,że jedynym spoiwem wielu relacji były wspólne drinki i kreski. Zazwyczaj dlatego, że najpierw odtrąca się "normalnych" znajomych.
i smieci wyniosly sie same
ciekawe czy on nie ma problemu z alko
Może widział że bez alkoholu jestes nudna i sztywna i zrozumiał ze cały czas taka bedziesz.
Fakt, pewnie tak jak Ty bez ograniczenia w postaci ekranu komputera. Jesteś bardzo zakompleksioną osobą, bez zainteresowań, która musi wylewać swoje gorzkie żale bawiąc się w trola na anonimowych, bo w realnym życiu jest totalnym przegrywem i nikt go nie bierze na poważnie i tylko internet pozwala mu wyrażać swoje zdanie. Frustracja aż się wylewa z twoich komentarzy, boruta.
@Slimshady1 Ja wiem, ze to trol. Może brzmieć okrutnie, ale taka moze być prawda. Może dopiero chce tańczyć na imprezach czy na karaoke po wypiciu paru piwek, a że on to lubi, to nie wyobraża sobie z tego rezygnować. Lub coś podobnego.
Uwaga, powiem wam niewygodną prawdę, alkohol NIGDY nie jest rozwiązaniem problemu, NIGDY. Jeżeli ktoś nie lubi tego jaki jest na przykład na imprezach to picie tego nie załatwia po prostu sam się człowiek oszukuję żeby nie musieć pracować nad sobą.
@Slimshady1 Nie sadź innych swoja miarą. Przestań byc przegrywem!
Ja tam tęsknię za Darkiem, bo on jak trollował, to było przynajmniej śmieszne. A teraz mamy multikonta boruty, który nie dość, że jest mizoginem i stulejarzem, to zupełnie nie umie być zabawnym.
Stulejka jest mniej więcej tak samo śmieszna jak alergia.
@ Dak: Zgadzam sie calkowicie z ta niewygodna prawda. Problem polega na tym, ze to jest tylko pol prawdy. Druga polowa brzmi: brak alkoholu, tez nie jest rozwiazaniem.
Boruta- ale ja nie muszę nikogo jechać w internecie, żeby się czuć ze sobą lepiej
Dla mnie na przykład było zabawne, kiedy najpierw pisał, że kość nadgarstka często się łamie, a potem, że jest zbyt twarda, żeby się złamać. Raczej ten rodzaj humoru.
Mialas mieć z głowy picie a masz z głowy debila
2 w 1 :D
no i dobrze, znajdź teraz kogoś kto nie jest nudny i jego jedyne remedium na rozrywkę to ethanol.
Ładniejsza byłaś po setce. A po dwóch to bogini.
Jak masz tak slaba glowe, to nie pij.