Cała sytuacja w związku z koronawirusem bardzo mnie stresuje; mam męża w grupie ryzyka, ale musi on chodzić do pracy.
Przez to, że może mi go zabraknąć, traktuję każdy nasz stosunek, jakby miał być ostatnim...
Dawno nie było nam tak dobrze w łóżku ;)
Kiedyś czytałem na tej stronce, że dziewczyna zamrażała prezerwatywy z nasieniem swojego chłopaka, by w razie jego śmierci zapłodnić się poprzez in vitro, bo chciała, żeby materiał genetyczny jej chłopaka przetrwał. Mam nadzieję, że Ty tak nie robisz.
ananas1ek
Obawiam się że zwykła domowa zamrażarka prędzej zabije plemniki, choć fachowcem nie jestem...
Archos
to nie mogła zamrozić od razu tego chłopaka? dziwne... jakaś taka mało pomysłowa była XD
Lyssa
Cóż.. pomijając, ze większość prezerwatyw posiada substancje plemnikobójcze, to zamrażanie pod postacią wrzucenia po prostu do zamrażarki, nie ma szans na powodzenie. Żeby komórka przetrwała proces zamrażania, musi się to odbyć w odpowiedniej prędkości i wiązać z tym, by również w odpowiednim tempie metabolizm komórki został spowolniony - możliwości najsilniejszej, zwykłej zamrażarki są tu wręcz śmieszne w stosunku do zapotrzebowania... Do tego też zbyt wysoka temperatura nie hamuje całkowicie procesów, które prowadzą do uszkodzeń komórek (stąd też nawet "głęboko mrożone" produkty mają ograniczony termin wazności). Dostać ciekły azot wprawdzie nie jest wielką filozofią, jednak osoba, która takie pomysły ma, raczej nie domyśli się, że da się go kupić w pierwsej lepszej drogerii, czy aptece...
koronawirus działa cuda
świetne podejście
ale swoją drogą nie panikuj - śmiertelność jest bardzo niska
choć nie wiem czy to pisać, bo może zmarnuję wam tyle upojnych nocy - na razie jeszcze kilka miesięcy niezapomnianego seksu przed wami XD
pamiętaj że w każdej chwili może umrzeć. I to teraz nie ma że cie głowa boli albo że w ogóle boli dupskoi. Robisz co zechce i jeszcze od siebie coś dokłądasz:))))
Kiedyś czytałem na tej stronce, że dziewczyna zamrażała prezerwatywy z nasieniem swojego chłopaka, by w razie jego śmierci zapłodnić się poprzez in vitro, bo chciała, żeby materiał genetyczny jej chłopaka przetrwał. Mam nadzieję, że Ty tak nie robisz.
Obawiam się że zwykła domowa zamrażarka prędzej zabije plemniki, choć fachowcem nie jestem...
to nie mogła zamrozić od razu tego chłopaka? dziwne... jakaś taka mało pomysłowa była XD
Cóż.. pomijając, ze większość prezerwatyw posiada substancje plemnikobójcze, to zamrażanie pod postacią wrzucenia po prostu do zamrażarki, nie ma szans na powodzenie. Żeby komórka przetrwała proces zamrażania, musi się to odbyć w odpowiedniej prędkości i wiązać z tym, by również w odpowiednim tempie metabolizm komórki został spowolniony - możliwości najsilniejszej, zwykłej zamrażarki są tu wręcz śmieszne w stosunku do zapotrzebowania... Do tego też zbyt wysoka temperatura nie hamuje całkowicie procesów, które prowadzą do uszkodzeń komórek (stąd też nawet "głęboko mrożone" produkty mają ograniczony termin wazności). Dostać ciekły azot wprawdzie nie jest wielką filozofią, jednak osoba, która takie pomysły ma, raczej nie domyśli się, że da się go kupić w pierwsej lepszej drogerii, czy aptece...
Ze tez do tego pandemii trzeba. Powinno tak byc zawsze.
koronawirus działa cuda
świetne podejście
ale swoją drogą nie panikuj - śmiertelność jest bardzo niska
choć nie wiem czy to pisać, bo może zmarnuję wam tyle upojnych nocy - na razie jeszcze kilka miesięcy niezapomnianego seksu przed wami XD
W końcu poczuł, że ma żonę.
Taka sama jest szansa, ze wpadnie pod samochód, wiec bez sensu.
zazdrościsz i tyle:))
pamiętaj że w każdej chwili może umrzeć. I to teraz nie ma że cie głowa boli albo że w ogóle boli dupskoi. Robisz co zechce i jeszcze od siebie coś dokłądasz:))))
@badar2 Co?