Kiedy miałem jakieś 6 lat, dostałem od mamy balonik. Łaziłem z nim po podwórku przez parę dni, aż w końcu balon wziął i pękł. Bardzo niepocieszony poleciałem do domu i głośno szlochając wytłumaczyłem rodzinie powód żalu, który rozdzierał moją duszę. Niestety ani mama, ani tata nie mogli mi pomóc – nikt nie miał zamiaru iść ze mną do sklepu, aby zakupić nowy balonik. I wtedy stał się cud. Z wizytą do nas wpadła Patrycja – moja starsza o 15 lat siostra z jej ówczesnym chłopakiem. Widząc mnie zapłakanego, wybranek mojej siostrzyczki wziął mnie na bok, cierpliwie wysłuchał historii, którą mu (z trudem łapiąc oddech) wybeczałem, a następnie powiedział: „Tak się składa, że mam balony przy sobie. Jeśli chcesz, nadmucham ci jeden”. Pewnie, że chciałem. Chłopak sięgnął do kieszeni, wyjął z niego malutką torebeczkę, rozerwał ją zębami, a następnie wyjął z niej balonik. Chwilę później biegałem już po podwórku z efektownym, prążkowanym balonem. Pamiętam, że zastawiało mnie tylko czemu ludzie na mnie patrzyli jak na głupka.
Dziś już wiem, że cieszyłem się jak idiota z nadmuchanej prezerwatywy faceta, który pukał moją siostrę. Myśląc o tym, czuję głębokie zażenowanie...
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie ma co się żenować, chłop jako jedyny potraktował poważnie Twój dziecięcy problem
@queenB Jak najbardziej zgadzam się z przedpiścą.
@Waniliowabeza Jak by nie pisać, to zawsze będzie sie kojarzyć: przedpiśca, przedpisacz, przedpisowiec ;-))
Przedpiszczka, przedpiska, przedpisaczka. Nie zapominajmy, ze forma powinna byc zenska. Troche szacunku dla krolowej pszczol.
@Waniliowabeza Z jego oceną postępowania chłopaka siostry jako czegoś pozytywnego i życzliwego.
@Waniliowabeza przecież on nic nie powiedział
@Corazwiecejpustki Były kiedyś takie torby 'język Polki się odmienia'. Znajdź sobie zdjęcie. Sam jej używałem. Ale komuś się za bardzo spodobała i już jej nie mam.
Poświęcił jedno pukanie dla gówniaka i jeszcze narzeka😂 co za niewdziecznosc
Jestem rozdarta między "zajebisty człowiek, i znalazł super rozwiązanie, prawdziwy MacGyver", a "Nie powinien tak robić, bo jak dzieciak dorośnie i sobie przypomni, to poczuje się nieswojo".
Niby czułeś zażenowanie, a jednak trzeba pochwalić chłopaka, który znalazł rozwiązanie. Niekonwencjonalne, ale znalazł.
Ja mam takie zboczenie zawodowe, że baloniki zawsze mam przy sobie. Te prawdziwe, nie prezerwatywy. Niejedno dziecko uspokoiłem, zabawiłem, zająłem. W kolejkach, przychodniach, urzędach.
To pedofilia jest uznawana już za zawód? Ach ta ideologia LGBT
Za zawód miłosny
@bobylon89 Należy być przygotowanym na wszystko i zawsze mieć przy sobie balonik, prezerwatywę, lizak i chloroform.
I male kotki w piwnicy ;).
@Kris2020 I scyzoryk.
@tramwajowe i szeroką taśmę klejącą. Powyższy komplet niedługo w cenach promocyjnych w dobrych dyskontach
Kojarzy mi sie z tym gosciem, ktory lubil zime. Szpadel i lina w bagazniku zima, nie wywoluje zdziwienia.
Mam nadzieję, że ta sytuacja nie pozostawiła u Ciebie złego nawyku otwierania prezerwatyw zębami.
To mógł być potężny balon. Kondon na próbie ciśnienia musi wytrzymać 18 litrów wody chociaż nie bardzo wiem po co bo słonie raczej tego nie używają.
Kondom*
Mi babcia dmuchała balony z prezerwatyw i muszę stwierdzić, że cholerne były wytrzymałe i fajnie się nimi bawiło :D
Ta końcówka brzmi tak jakby dziwne było, że chłopak twojej siostry ją puka.
Dla mnie dziwne jest, ze rodzice na to pozwolili ale nie mnie oceniać jakie w rodzinie panują obyczaje