#DX9VJ
Byłam może w 4 czy 5 klasie podstawówki, zbliżały się święta, więc kościół przepełniony był chętnymi do spowiedzi. Wśród nich byłam też ja. Rutynowe przesłuchanie, pokuta i "wracaj do ławki, zaraz msza". Grzecznie usiadłam w pierwszej ławce (aby być jak najbliżej Pana), gdy nagle nadszedł czas kazania. Ksiądz opowiadał jakie te grzechy są złe i takie tam. Wtedy usłyszałam cudowną litanię MOICH grzechów, które właśnie chwilę temu wyznałam i jeszcze lepsze zakończenie (plus wskazanie palcem) "a to wszystko ta mała Madzia, która codziennie chodzi do kościoła".
Wyobraźcie sobie jaki wstyd czuła mała dziewczynka, na którą spojrzały się wszystkie osoby w kościele jak na małego szatana. Udawałam, że nie wiem o co chodzi, ale od razu po mszy pobiegłam do domu opowiedzieć to mamie.
Mama zareagowała lepiej niż myślałam. Miesiąc później nastał czas kolęd. Ksiądz szczęśliwy z kolejnej porcji świeżych ploteczek i kopert wchodzi do mieszkania głośno śpiewając, gdy nagle przerywa mu mama, mówiąc "proszę tutaj do pokoju, musimy porozmawiać". Niestety nie udało mi się podsłuchać tej rozmowy, ale ksiądz zniknął z naszego domu szybciej niż się pojawił. Z tego, co słyszałam, podobna sytuacja już się więcej nie powtórzyła.
Ksiądz powinien ponieść jakąś karę, przecież obowiązuje go coś takiego jak tajemnica spowiedzi.
Karę już ponosi jak zerwie tajemnicę spowiedzi, tylko temu księdzu się zapomniało...
Za wyjawienie tajemnicy spowiedzi przez księdza grozi wydalenie z Kościoła.
Z tego co sie orientuje, to ksiadz ktory wyjawi tajemnice spowiedzi sciaga na siebie automatycznie ekskomunike. Mamy tu jakiegos ksiedza, co by mogl powiedziec jak to dokladnie jest?
§ 1. Spowiednik, który narusza bezpośrednio tajemnicę sakramentalną, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej. Gdy zaś narusza ją tylko pośrednio, powinien być ukarany stosownie do ciężkości przestępstwa.
Haha, tajemnica spowiedzi. Na jakim świecie wy żyjecie?
@AtomowyKaloryfer jeśli dobrze rozumiem, powiedzenie grzechów i wskazanie palcem to naruszenie bezpośrednie tak?
Wydaje mi się, że nie byłaby w stanie poczekać miesiąca, tylko od razu zrobiłabym awanturę temu bezmózgiemu "księdzu". Aczkolwiek reakcja mamy, jak najbardziej pozytywna.
I właśnie tacy walnięci kapłani sprawiają, że ludzie mają negatywny stosunek do Kościoła.
Może miałobyć tydzień albo dzień?
Walnięci kapłani XD
Bo Kościół dzieli się na wspólnotę ludzi i instytucję, dzięki której księża mogą się utrzymać..
Dobrze, że są jeszcze kapłani z powołania, którzy przywracają wiarę w Kościół.
Złamał tajemnice spowiedzi powinien ponieść kare
Nie chce mi się w to wierzyć..
Ksiądz nie ma prawa takiego czegoś zrobić, obowiązuje go tajemnica spowiedzi, ja bym to zgłosiła do kurii.
Za to grozi ekskomunika.
Nie rozumiem toku rozumowania tego człowieka. Ksiądz nigdy nie powinien się tak zachować. Chyba obowiązuje go jakaś tajemnica spowiedzi.
Lykacie jak młode pelikany. Żaden ksiądz by czegoś takiego publicznie nie zrobił. A to dlatego, że każda parafia ma grupę ludzi która takiego księdza nie trawi. Zaraz by był donos do kurii. Wyznanie powstało tylko dlatego, że na anonimowych jest duży antyklerykalizm.
Dokładnie to samo chciałam napisać! Nic dodać, nic ująć :) Na anonimowych cały czas jest krytyka Kościoła i księży, więc pojawia się dużo takich, często wymyślonych, wyznań.
Księża nie powinni również twierdzić, że dzieci są winne pedofilii, a niektórzy PUBLICZNIE wyrażają takie poglądy.
Ludzie są różni i zawsze może trafić się idiota, który łamie obowiązujące go zasady.
Co do pedofilii to nikt nie twierdzi, że dzieci są winne. Kościół wiele razy przepraszal i poruszal te kwestie. Nikt nie neguje, że to miało miejsce i oczywiście z winy księży, więc to chyba nie najlepszy przykład ;)
@czesciczolem Mówię o niektórych POLSKICH księżach, którzy tak odważne poglądy głoszą. Warto poczytać na ten temat, zanim napisze się komentarz.Jednym z głoszących tak śmiałe tezy jest abp. Michalik.
A tak poza tym, tym przykładem chciałam uzmysłowić, ze zawsze znajdzie się osoba, która nie przestrzega zasad i prawa. Dlaczego więc ten ksiądz, o którym mowa w wyznaniu, nie mógł się tak zachować?
Zrobiłby takie coś. Na wsiach często jest tak, że jak się nie angażują w życie wsi, parafii, albo coś zrobią, to plotki i można usłyszeć swoje nazwisko na kazaniu.
No niestety.
@NiebieskiMotylek A kto tak twierdzi? Ja napisałam jedynie, że skoro niektórzy księża łamią przepisy w taki sposób, mogą tez łamać tajemnice spowiedzi. Ten wątek dotyczy osób duchownych, dlatego o tym napisałam, to chyba oczywiste.
A wiesz dlaczego jest to aż tak nagłaśniane? Ponieważ ksiądz powinien stanowić wzorzec, być duchowym i moralnym przywódcą. I takie wytłumaczenia są po prostu bulwersujące.
Ja tez ma dla Ciebie ciekawostkę- pedofilii nie dopuszczają się jedynie faceci. :)
To nie jest wyznanie o pedofilii, tylko o złych postawach wśród księży. A jak obie się zgodziłyśmy, takie rzeczy się zdarzają. Trudno żebym w wyznaniu o kapłanach pisała o nauczycielach, sklepikarzach, mechanikach itp.
Chociażby dlatego, że zrobil to jawnie i od razu poniósłby konsekwencje ;) Tez polecam poczytać, jak wyglada to w Kosciele zanim sie napisze ;)
Wbije się w dyskusje. Jest tak głosno o tym że ksiądz pedofil a nie mechanik pedofil. Bo ksiądz to nie zawód to powołanie
to ja też ci odpowiem motylku - ksiądz to taki człowiek, który co niedzielę staje przed setkami ludzi i opowiada o moralności, o byciu dobrym człowiekiem, o przestrzeganiu przykazań bożych, nie nauczyciel, nie maszynista, ale właśnie ksiądz jest tym człowiekiem, który działa w najbardziej podstępny sposób, właśnie dlatego jest wokół nich największy szum (swoją drogą, z nauczycielami jest podobnie, też o nich często słychać)
Za złamanie tajemnicy spowiedzi grozi ekskomunika, mam nadzieję że zgłosiliście to do biskupa.
Ksiądz nie może NIKOMU mówić tego, co usłyszał na spowiedzi. To niemożliwe, żeby nie zwolnili go po takim czymś, szczególnie że powiedział to przy wszystkich.
Wydaje mi się, że to wymyślone.
Może powiedzieć, że np słyszał taki a taki grzech, ale nigdy nie może zasugerować (choćby pośrednio), że wie to ze spowiedzi konkretnej osoby.