Moja dziewczyna wymyśliła wspaniały sposób spędzania wolnego czasu w okresie epidemii: urządziła nam konkurs budowania zamków z papieru toaletowego. Jej brat był naszym sędzią, a wygrany otrzymał zgrzewkę piwa. Tak się złożyło, że to ja byłem tym szczęśliwcem. Moja budowla została uznana za najbardziej wyszukaną, ponieważ połączyłem różne kolory papieru. Nic tylko się cieszyć!
Tylko problem w tym, że nikt potem nie chciał mi pójść do sklepu po tę zgrzewkę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Fstrzonsajonce
Fszczonsajonce
Fsszczonsajonce
Im więcej razy powtórzy się żart tym śmieszniejszy się staje.
Patrząc na to, że ostatnio większość wyznań jest z dupy i mało anonimowych to akurat jest chociaż trochę zabawne.
A jakby komuś akurat zachciało się kupę w czasie budowy?
Któryś zamek musiałby się zapewne obyć bez baszty.
Po papier było komu iść, a po piwo nie? Dziwny naród.
No przecież dzieciom nie sprzedają
Czyli żeście wykupili cały zapas, a inni niech się palcem podcierają. Janusze.
Może Ty nam powiesz w czym tkwi sekret wykupywania papieru toaletowego? Bo raczej nie na budowanie zamków..
fajnie, a potem bedziecie sie podcierac takim uzywanym i pewnie drudnym?
szczegolnie dziewczynie gratuluje pomyslu, nie chcialabym sie dotykac "tam" czyms, co sie walalo po ziemi lub dotykalo tego wiele rak
To po to ludziom tyle papieru >.<