#DFNOS

Mam synka, 2-latka. Od zawsze bał się psów, reagował na nie paniką i uciekał do mnie na ręce. Uczę go właściwego zachowania, aby nie "prowokował" i szedł spokojnie, ale to powolny proces.

Niedawno szwagierka kupiła pieska. Piesek jest rasy miniaturowej i od początku stał się pupilkiem CAŁEJ rodziny.
Teściowa mieszka daleko i odwiedzamy ją rzadko. Ostatnio otrzymaliśmy zaproszenie na jej imieniny. Pojechaliśmy i na miejscu okazało się, że szwagierka zabrała ze sobą pieska. Nie byłam zachwycona, ale trudno. Postanowiłam trzymać małego na kolanach, puszczać na łóżko. Nawet słowem się nie odezwałam, że mają trzymać psa na kolanach.
I się zaczęło. Wszyscy wsiedli na mnie, że mam dziecko puścić na podłogę, że pobawią się, że przecież nic mu nie zrobi itd. Na nic moje tłumaczenia, że dziecko się boi, że może przy psie się zachować "dziwnie" i pies to odczyta jako prowokację.
W końcu zabrałam dziecko i wyszłam. Mąż za mną obrażony, że robię sceny. Rodzina na mnie obrażona, a mąż też chodzi nadąsany. Super.
GrubyKotlet Odpowiedz

Czyli ten piesek to jeszcze szczeniak, tak? Pamiętaj, że dzieci kopiują zachowania dorosłych, jak Ty pokazujesz dziecku, że się boisz, albo nie próbujesz oswoić jego lęku przed psami to nigdy nie bėdzie lepiej. Weźcie następnym razem jakieś psie smakołyki, młody na kolana i niech psu rzuca je na podłogę. Będzie mieć ubaw, może strach trochę minie.

chlef123

o to to. jeśli pies jest mały i nie ma żadnych podstaw, żeby sądzić, że jest agresywny, to spokojnie można wytlumaczyć dziecku, że pies nic nie zrobi - jeśli syn sam nie chcialby się z nim bawic czy wchodzić w interakcje, ok, ale pokazywanie mu, że jego strach jest uzasadniony i ma rację bojąc się chodzić (!) w obecnosci psa to zachowanie antywychowawcze.

ohlala

Zgadzam się. Zamiast kultywować w dziecku strach najlepiej zacząć go oswajać. Aczkolwiek niekoniecznie podczas jakiejś dużej imprezy rodzinnej.

agonka9

Autorka miała okazje oswoić dziecko z psem, to wolała ostentacyjnie pokazywać swoje niezadowolenie bo co poszło nie po jej mysli

335579

Ja się z Wami nie zgodzę. Pies to jednak zwierzę, nie przetłumaczysz mu że ma do dziecka podchodzić ostrożnie. Co więcej, zbudowany jest tak, żeby móc zrobić krzywdę. Nie rozumiem tego podejścia, że pies na pewno nic nie zrobi. Moim zdaniem autorka miała jak najbardziej prawo do podjęcia decyzji, żeby dziecko się z psem nie bawiło.

RickyMP

@335579 miniaturowa rasa zbudowana tak, by zrobić krzywdę? Do tego szczeniak?
Widać, że nie masz żadnego doświadczenia z psami. Możesz przybić piątkę z autorką wyznania.

2579937

Chyba ty Ricky. Każdy pies może zareagować obronnie w sytuacji która wyda mu się zagrożeniem i zrobić krzywdę bo choć małe, ma ostre zęby. Czy szczeniak, czy york. Zwłaszcza że jego "przeciwnik" też jest mały. A tym bardziej jak jest szczeniakiem to nie wiadomo jaki do końca ma charakter. Ludzie kompletnie nie potrafią kontrolować swojej mowy ciała, a ze zwierzętami rozmawiamy właśnie ciałem! To że mały będzie próbował nawiązywać kontakt z psem nie oznacza jeszcze, że pies nie odczyta tego inaczej, bo dziecko bojąc się psa będzie mu pokazywało właśnie dystans i strach, a przy tym będzie się zbliżało = atak! Najpierw należy z dzieckiem pracować, jeśli matka chce go oswoić z psami to na dogoterapii, z psami szkolonymi, dorosłymi, a nie "nowym pupilkiem cioci" wśród ludzi którzy nie mają zielonego pojęcia o tresurze. A ty jesteś bezczelnym hipokrytą wytykając komuś niewiedzę. Pozdrawiam - behawiorysta zwierząt domowych.

Atothez Odpowiedz

Jeśli twój syn boi się psów, to reszta rodziny powinna to zrozumieć i zaakceptować. Psy są raczej nie przewidywalne. Tym bardziej jeśli Twoja szwagierka miała go przez krótki okres czasu. Po za tym, Twój mąż mógł Cię wtedy poprzeć, zwłaszcza że to Wasz syn...

Penholder

Jak zawsze. Wszystko trzeba w życiu dostosowywać pod dziecko. Boi się psów, trudno, ale nikt nie musi zamykać psa/kota czy inne zwierzę bo dziecko. Sam to przerabiałem ze znajomymi. Kazali w moim domu zamykać kota, bo przecież może podrapać dziecko. Stwierdziłem, że jak się nie podoba to wiedzą jak weszli. Obraza na całego. Dość mam słuchania i czytania, jak wszyscy muszą się dostosowywać bo ktoś ma dziecko.

Odpowiedz

Tu autorka.
Na początku wyznania pisałam, że syn na psy reaguje paniką i ucieka na ręce. Tak było też na spotkaniu rodzinnym.
Pies jest już prawie dorosły. Jak każdy szczeniak biega, skacze, szczeka zapraszając do zabawy. W zabawie łapie ząbkami za ręce, podbiega też do nóg i podgryza.
Syn ma 2 lata i jeszcze tego nie rozumie, szczekania się boi.
Rodzina była bardziej oburzona tym, że nie wszyscy uwielbiają ich pieska.
Gdybym miała jako zwierzątko domowe pająka, to nie zmuszałabym gości do zabawy z nim i brania na ręce...

Lunathiel

Jeśli obrazili się, bo nie rozumieją że psów można się serio bać i nie widzieli że mały się wystraszył, to owszem, głupio się zachowali. Ale inni dobrze Ci piszą, że oswajanie z psami jest ważne i potrzebne żeby ten strach się nie utrwalił. Spoko, nie wyszło tym razem, to trudno. Może jeszcze będzie okazja.
A, no i najlepiej takie pierwsze próby podejmować z dorosłym psem, który jest dobrze wychowany i spokojny (i wiadomo że bezpieczniej z małymi rasami). Szczeniaki i młode pieski przy spotkaniu z nowym człowiekiem zawsze będą chciały się bawić, a takie gwałtowne ruchy mogą powodować większy strach.

Vito857 Odpowiedz

Rodzinę jeszcze pal sześć, ale że ojciec dziecka chodzi oburzony, że nie dopuściłaś dziecka do psa, którego się boi, to nie kumam - on nie bierze udziału w jego wychowywaniu?

Kris2020 Odpowiedz

Nie przejmuj się. Masz rację. Zwłaszcza, że bojaźliwie zachowanie dziecka może sprowokować agresję u psa, który w innych okolicznościach jest łagodny. Zresztą bezpieczniejsze w kontaktach z dziećmi są duże psy, najlepiej suki, bo traktują malucha jak szczeniaczka a nie konkurencję

SzaraDama Odpowiedz

Brakuje mi w wyznaniu jednego: zapytania dziecka czy chce się pobawić z pieskiem i nawet delikatnego "oswojenia" z tym, że w rodzinie jest piesek.
Sama panicznie boję się psów, ale jakimś cudem pies dziadka jak został mi pokazany, to potem się go nie bałam (samej introdukcji nie pamiętam bo byłam za mała).

Trzymając dziecko na kolanach w bezpiecznym miejscu pokazujesz, że jednak obok pieska nie jest bezpiecznie, a na kolankach już tak.

PinkiPig Odpowiedz

W taki sposób utrwalasz u synka strach przed psami. Miałaś świetna okazję, żeby z nim to przepracować, mały piesek, rodziny, a Ty chronisz dziecko. Przed czym? Przed strasznym potworem? Jak dziecko ma się przestać bać psów, jak ma nauczyć się postępowania z nimi?

Jumalatar Odpowiedz

To nie jest jednoznaczna sytuacja. Z jednej strony powinnaś pomóc dziecku opanować strach przed psami (np. w sposób sugerowany przez @GrubyKotlet), a z drugiej reakcja Twojej rodziny i męża jest bezmyślna i głupia.

Alimak87 Odpowiedz

To były twoje lęki nie dziecka. Rodzic wcale nie zna tak dokladnie dziecka jak myśli. Trzeba było iść z dzieckiem na podłogę i pobawić się z psem żeby czuł się przy tobie bezpieczny. Zrób tak następnym razem.

Miguel1234 Odpowiedz

Czyli nikt z rodziny ani znajomych nie może mieć psa bo Twoje dziecko się boi ? Typowa roszczeniowa madka. "Moj bombelek siem boi i fszyscy mają to zrozumieć!!!!"

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie