#D9HQW

Dorabiam sobie na kasie w pewnym markecie. Jak wiadomo, każdemu klientowi trzeba zaserwować zestaw porządnego kasjera, czyli słynne "dziękuję, do widzenia" albo "dziękuję, zapraszamy ponownie" .

Dzisiaj pracowałam ósmy dzień z rzędu, więc byłam już przemęczona i czekałam z niecierpliwością na koniec zmiany, aby przywitać upragniony dzień wolnego. W międzyczasie przypiliła mnie dwójeczka, więc szybko wyskoczyłam do kibelka. Po wszystkim, wstając z tronu, ni stąd, ni zowąd wygłosiłam "Dziękuję, do widzenia!". Pech chciał, że w kabinie obok ktoś był i ciche parsknięcie wskazywało na to, że na pewno usłyszał, jak żegnam się z moją kupką...
SynProboszcza Odpowiedz

Ostatni raz się tak uśmiałem, jak w kabarecie chłop się za babęprzebrał.

Blackrainbowblow Odpowiedz

Ja daje resztę i mówię tylko dziękuję
Jak ktoś powie do widzenia to odpowiem
Po co się przemęczać

Dragomir

W kiblu?

Blackrainbowblow

Yup. .

Dodaj anonimowe wyznanie