#ClvId

Teściowa...

Od niedawna zamieszkałam ze swoim narzeczonym, bardzo go kocham, jednak cały wolny czas spędzamy z teściową. Mój narzeczony ma 32 lata, a codziennie dzwoni do niego jego mama, przychodzi bez zapowiedzi, siedzi z nami w domu, ogląda z nami filmy, przestawia nam meble w naszym domu itp. Myślałam, że jak się wyprowadzimy, to sytuacja się zmieni i w końcu zawita trochę spokoju. Dodam, że gdy u niej mieszkaliśmy siedziała z nami non stop. Gdy powiedzieliśmy jej, że się wyprowadzamy, zaczęła wybierać nam meble i wtrącać się we wszystko, co bardzo oddaliło nas od siebie. Najgorsze jest to, że mój narzeczony kompletnie tego nie widzi. Ona traktuje go jak dziecko, a jemu się to podoba.

Jestem załamana, nie wiem co robić. Teściowa mnie lubi, ale jak to mówią, nawet kota czasem można zagłaskać na śmierć.
Eureenergie Odpowiedz

Porozmawiaj z nim, babo. A jak nie zareaguje i sytuacja dalej będzie mieć miejsce to uciekaj. Moja siostra zmarnowała kilka lat życia na maminsynka. Dzisiaj pluje sobie w brodę za stracone lata i nerwy.

Samira Odpowiedz

Zacznij od poważnej rozmowy z nim. Spytaj czy może w takim razie do sypialni też ja macie zaprosić skoro i tak jest z Wami w trójkącie.
I porozmawiaj z nią, że jesteście już dorośli i chcielibyście więcej prywatności, bo odwiedziny chodź mile są zbyt często i prosisz by nie wtrącała się tak bardzo w Wasze życie i mieszkanie.
A jak nie pomoże to uciekaj. Albo z nim jak najdalej od niej, albo sama bo będzie gorzej.

Czaroit

To nie ona ma z nią rozmawiać. To nie jej matka wpieprza im się z buciorami w życie. Jeśli ona to zrobi, nabawi się potężnego wroga.
To zadanie synusia-maminego kapciusia. Albo chłopczyk dorośnie i odetnie pępowinę (baaardzo rzadkie przypadki, choć się zdarzają), albo radzę przejrzeć na oczy i się odkochać. Życie z maminym kapciusiem to męczarnia, nie ważne, jak bardzo się go kocha.

Vito857 Odpowiedz

Krótka piłka - albo chłopak odetnie pępowinę, albo ta relacja nie ma sensu. Jeśli tylko na telefonach by poprzestali to jest okej.

RolloMak

Wygląda na to, że bardzo mu odpowiada taki układ. Jakoś wątpię, że nagle z niego zrezygnuje ;)

Vito857

@RolloMak to niech spada 😉

Wredna90 Odpowiedz

Run, Forest run😂😂

Darboux Odpowiedz

W twojej sytuacji też nie wiedziałbym co robic. Ach, gdyby tylko istniał jakiś magiczny sposób aby poinformować drugą osobę o swoich odczuciach...

nacomi13 Odpowiedz

Języka w gębie nie masz glupia? Pogadaj z nią jak nic sie nie zmieni to uciekaj.Jeszcze slubu nie ma to możesz.

Flossia

Raczej z nim...

Seven777 Odpowiedz

Twoj chłop jest jedynakiem? Jeżeli tak to trafiłaś na najgorsze co może być. Jedynak syn i toksyczna mamusia... Totalna rzeź.

heesecake Odpowiedz

To jest maminsynek i raczej się nie zmieni. Albo to skończ, albo się przyzwyczaj.

Fikcyjne Odpowiedz

Od mojej teściowej dzieli mnie ponad 1000 kilometrów, ale też próbowała się we wszystko wtrącać, codziennie pisała lub dzwoniła... do męża zaczęłam wyśmiewać maminsynków, zbyt bliskie relacje matka-syn, cisłam beke, że dorosły facet, a dalej cyca by pocmokał :D zadzaiłało. Była rozmowa między nim, a matką i raz w tygodniu dzwoni ;-) no gór dwa jak coś się dzieje.
Jak chcesz pogadać, ponarzekać na teściową napisz fikcyjnyswiat@gmail.com

MrsGinny Odpowiedz

watpie, ze jest sens rozmawiac. lepiej uciekac

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie