#CMR7C
Na jednej lekcji, po usłyszeniu czegoś niemiłego, płakałam. Cicho. Tak by nikt nie słyszał. Mimikę twarzy zachowałam niewzruszoną. Jedynie gdyby ktoś wtedy na mnie (lub na mój zeszyt) spojrzał, zobaczyłby cieknące po moich policzkach łzy. W pewnym momencie usłyszałam, że jeden chłopak mnie broni, mówi "dajcie jej spokój".
Ten sam chłopak stanął w mojej obronie w gimnazjum, gdy jacyś jego starsi koledzy mnie obrazili. Przy nim też czułam się bardziej atrakcyjna i bezpieczna.
Być może on sam nie jest tego świadomy, ale jest moim bohaterem.
Od jakiegoś czasu chodzi za mną to wyznanie, teraz w końcu je piszę, ponieważ ów chłopak dzisiejszej nocy mi się przyśnił. Tym razem nikt mi nie dokuczał, jedynie moje kompleksy mówiły mi, że źle wyglądam. On jakby broniąc mnie przed własną świadomością powiedział coś absurdalnego, co nie zgadzało się z rzeczywistością, ale polepszyło mi samopoczucie.
Mimo że nie był moją miłością (ani pewnie ja jego) mogę stwierdzić, że jest moim lekiem na kompleksy. Jest moim pierwszym bohaterem. Życzę mu dużo szczęścia.
Miałaś szansę mu kiedykolwiek o tym powiedzieć?
:O :O :O to tak można?
Ej, no co wy? Można po prostu porozmawiać z drugą osobą zamiast wypisywać na anonimowych? Od kiedy wprowadzili taką funkcję? Ja nic nie wiem!
Niepotrzebna zgryźliwość. Autorka jest nieśmiała, akurat ją rozumiem.
Też miałam straszny trądzik i męczyłam się z nim wiele lat, bo nikt nie chciał ani pójść ze mną do dermatologa, ani nawet kupić jakichkolwiek kosmetyków czy toników.
Pamiętam jak w gimnazjum podobał mi się jeden chłopak, dobrze nam się gadało, zaprzyjaźniliśmy się i liczyłam na coś więcej, więc zaproponowałam mu żebyśmy poszli do kina albo na pizzę. Odpowiedział, że jestem fajna, mam super charakter i umówiłby się ze mną, gdybym nie była taka brzydka. Ja mu powiedziałam, że ja kiedyś trądzik wyleczę, a on już zawsze pozostanie płytki i pusty. I w sumie miałam rację.
po prostu był szczery :(
Ja też ;)
Ogólnie to nie zrobiło to na mnie wrażenia, od zawsze miałam twardą dupę i tego typu komentarze po mnie spływały.
Gorzej jak mu chodziło o twarz, a nie o trądzik, wtedy może być problem z wyleczeniem.
Ciężko było wtedy dojrzeć twarz, gdy pryszcz rósł na pryszczu xD
Ogólnie na twarz nie narzekam, najbrzydsza nie jestem.
Pomijając Twoją twardą dupę ;) to chłopak i tak źle się zachował. Szczerością byłoby powiedzenie, że mu się nie podobasz.
@jestemminusem nie mylmy proszę szczerości z chamstwem. Szczerość byłaby, gdyby powiedział: "nie podobasz mi się", "nie jesteś w moim typie", mówienie komuś, że jest za brzydki to zwykłe, paskudne chamstwo świadczące o braku kultury.
Jak będziecie mieć spotkanie klasowe, to mu to powiedz!
Mam 24 l i wciąż mam trądzik. W gimnazjum i szkole średniej zawsze makijaż. Z tym trzeba się nauczyć żyć. Zawsze jak ktoś mi mówi że o masz trądzik to odpowiadam serio? Dzięki że powiedziałeś bo nie mam lustra. Albo jak ktoś się pyta dlaczego masz tyle krost? To mówię że się nie myje xd albo że udaje pizze ku*wa xd a najlepsze jest jak ktoś ci mówi że zna super lek z apteki albo Tonik co pomógł koleżance mojej mamy córki dziadka Władka i tobie też pomoże. Nie ma co słychać ludzi. Środkowy palce i do przodu.
Miałaś szczęście, fajny chłopak, ja trafiałam na samych agresywnych wyzywaczy.
Ale wiesz o tym, że prawdopodobnie jesteś jedną z najwspanialszych osób na świecie?
Dziękuję ❤️
Trzeba było mu podziękować.
Taki anioł stróż ☺️
wejdz na strone twarzing na fejsbooku pomogą Ci