Zawsze uważałam moich rodziców za przykład idealnej, kochającej się pary. Mój sen rozmył się wczoraj, kiedy zobaczyłam mojego ojca z inną kobietą. Obejmował ją i… całowali się. Pod jego pracą. Nie przyznałam się, że to widziałam, bo byłam (i z resztą nadal jestem) sparaliżowana tym widokiem.
Nie wiem co robić, mówić mamie? Ona się przecież załamie… Choć nie jestem małym dzieckiem i mam już 17 lat, to w tym momencie mój świat się posypał. Nie myślałam, że coś takiego kiedykolwiek przytrafi się mojej rodzinie. Nie życzę takiej sytuacji najgorszemu wrogowi.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja bym pogadał najpierw z ojcem. Może sam powie matce, to byłoby lepsze wyjście.
I może się ogarnie, jak stanie przed ultimatum wierność lub utrata rodziny...wydaje mi się, że była tu kiedyś podobna historia, opowiedziana przez zdradzana żonę, z prawdziwym happyendem.
Ja bym powiedziała, chociaż pewnie sama miałabym co do tego wątpliwości. Ale bym powiedziała ponieważ nie chciałabym żeby moja mama była okłamywana.
Zgadzam się z TxHome. Twoja mama lepiej to zniesie jeśli dowie się od męża. Pogadaj z tatą.
najpierw to bym zrobila fote i gdzies ja skopiowala w razie koniecznosci dowodow
potem pogadala z ojcem, a jesli to by nic nie dalo to pierodziala matce
powinna miec wybor
jakim straznikiem?
po prostu dowody przydadza sie w sprawie rozwodowej z orzeczeniem o winie i tyle
nie kaze mu stawac po ktorejs ze stron, to sprawa miedzy nimi
Porozmawiaj z ojcem. Jeżeli jest tak jak piszesz, że byli idealnym małżeństwem, to naprawdę szkoda mi Twojej mamy.
Lepiej powiedz potem będą żyli w kłamstwie aż w końcu ojciec twoją matkę zostawi 🙄
Bardzo Ci współczuję. Ja dowiedziałam się o moim ojcu gdy miałam jakieś 10 lat i nic nie powiedziałam. Mimo, że po czasie wiedzieli już wszyscy, to trwało to jeszcze 10 lat. Mama po latach nic z tym nie zrobiła. Nauczyłam się żyć w dysfunkcyjnej rodzinie
Z jednej strony żałowałam, bo mama mogła sobie jeszcze ułożyć życie z kimś innym i być szczęśliwa. Z drugiej, nauczyłam się, że należy rozdzielić relację "ja i tata" od "tata i mama". Mimo wszystko na Twoim miejscu porozmawiałabym z ojcem, mama ma prawo się dowiedzieć i to najlepiej od niego.
Nie znasz sytuacji. Widziałaś jedną scenę. Która może znaczyć wszystko, albo zupełnie nic. Najlepiej zapytaj się ojca o co chodzi.
Nie mów matce!!! Jezeli bardzo Cie to dręczy, pogadaj z ojcem. Ale nikomu nie mów. Może to nic nieznacząca znajomość, może się opamięta. Może to był tylko pocałunek i do niczego jeszcze nie doszło.
Matce nie mów, widziałaś tylko marny ułamek jakiejś historii. Wyjaśnij to z ojcem. Żałosne ze w ogóle się zastanawiasz.