Gdy byłam mała, za każdym razem gdy posiłek jadłam sama to bardzo, ale to bardzo dokładnie mieliłam jedzenie zębami. Następnie "połykałam je", a właściwie to sprawiałam, by do kilka sekund stawało mi w gardle, po czym zwracałam to. Powstała papka oklejona była wtedy taką bardzo gęstą, obślizgłą śliną.
Następnie z powrotem to połykałam i jadłam.
W zależności od jedzenia, mogłam to robić jeden raz albo (jak w przypadku chleba/bułek) nawet kilkanaście. Mój rekord to 22 razy zwrócony środek bułki, który oczywiście na końcu ze smakiem zjadłam.
Dodaj anonimowe wyznanie
To chyba pierwsze wyznanie, które mnie obrzydziło i chce o nim zapomnieć...
Bywało gorzej.
Było też o orzeszku wyjętym z gówna, który po umyciu został skonsumowany 🤮
I o wysranej gumie do żucia, ktorą autorka później wąchała xd
@sylvia28984 to o tej myszce to było najobrzydliwsze wyznanie. żadne wyznania o gównie mnie tak nie obrzydziły
A bycza sperma?
Niet, Ta guma, orzeszek i myszka w porównaniu do tego nie jest jeszczeee taka zła, choć myszka ma blisko. A wyznania o byczej spermie niezbyt kojarzę :)
Mocne. Obrzydliwe. Anonimowe.
Co wy macie wszyscy w tych łbach...
Haha :)
wolisz nie wiedzieć :D
Jak krowa, odłykałaś :D
Aż mnie cofneło jak sobie przypomniałem jak brat był mały. Już ogarniał łyżkę i coś sobie tam szamał. Memła, memła.... i nagle wypluł to spowroten na łyżkę, pooglądał z ciekawością ... i znowu włożył do buzi, przeżuł i połknął. Jakoś przewijać mu obsrane dupsko mogłem bez problemu - ale przy tym prawie haftnąłem...
Głębokie gardło to pewnie dla ciebie nie problem :)
Pozazdrościć facetowi :3
Na brodę Merlina, po raz pierwszy podczas czytania wyznań, autentycznie mi się cofnęło. 🤮
Akurat tematycznie 😂
Też tak robiłam. Najlepiej po herbatnikach
Mnie to wcale nie brzydzi, ani odrobinę. Dziwne
Widze że chcesz to zrobić i nie możesz się powstrzymać. To już mów!
W jaki sposób robiłaś kupę?