#BsHnF
Kilka koleżanek dowiedziało się jakie były pytania na klasówce z biologii w równoległej klasie , ale były na tyle leniwe, że zamiast się nauczyć, zrobiły sobie tzw. gotowce. Jedna z nich została przyłapana i zrobiła się niezła afera.
W domu koleżanka przyznała się co się stało:
- Mamo, narozrabiałam i grozi mi dwója (wtedy najniższa ocena) z biologii na semestr. Musisz iść do Cipy, najlepiej od razu jutro po szóstej lekcji.
Biologia nie była najważniejszym przedmiotem i mama nie kojarzyła tej nauczycielki. Trochę się spóźniła, lekko zdezorientowana zagląda do pokoju nauczycielskiego i pyta:
- Czy jest pani Cipa?
A to była ona... (!!!)
Bardzo rozgarnięta matka
Są w Polsce osoby o nazwisku Cipa. Fiut również.
nie ogarniam, jak mozna takie nazwisko przekazac zonie lub dziecku
lata w osmieszeniu gotowe :/
a matka mogla spytac o nazwisko
mogla tez zagrac taktycznie- przepraszam, szukam nauczycielki biologii 8B
@bazienka zmiana nazwiska na życzenie kosztuje 37 złotych. jak ktoś chce to niech zmieni i po problemie
Ja zanim bym użyła takiego nazwiska to bym się upewniła, że jest poprawne. Ew.jak bazienka sugeruje można zapytać o osobę bez podawania nazwiska. Jesteśmy dorośli i wiemy, że przekręcić/niedoslyszec nie jest trudno.
Roześmiałem się na głos - i fantastycznie napisane! :D
Miałam kiedyś taką nauczycielkę od polskiego, do tej pory pamietam źle dobrane majtki. Nie pamietam już tych lekcji z podstawówki, ale jedno zapamiętałam na pewno. Zanim wyjde, zawsze sprawdzam czy nie prześwitują mi przez spodnie majtki 😂
haha aż mi się przypomniały czasy gimnazjum, gdzie każdy na moją wychowawczynię mówił Kijowa, a na nazwisko miała naprawdę Kijek. I moje pierwsze pójście do pokoju nauczycielskiego z zapytaniem " czy jest Pani Kijowa?" . Mina nauczycielki, która otworzyła mi drzwi i bez słowa zawołała wychowawczynię oraz moje zawstydzenie, kiedy uświadomiłam sobie kilka dni później co zrobiłam ach.. bezcenne. Jakby co nazwisko zmienione, ale sens pozostaje ten sam.
mialam w internacie pania, na ktora mowili Kulawa
zazwyczaj siedziala przy biurku jak cos przychodzilam zalatwiac czy pytac, wiec dlugo myslalam, ze to jej nazwisko
zajarzylam dopiero po paru miesiacach jak szlam za nia po korytarzu i zobaczylam jak pociaga noga
wtopy na szczescie nie bylo, a moglo byc mega smutno :(
Sądząc po tym, że nazywasz tak nauczycielkę przy matce i to, że matka nie dopytywała się o to "nazwisko" to przynajmniej wiadomo, że na 100% jesteście spokrewnione.
Matka tak rozgarnięta, że gdyby córka powiedziała o nauczycielce "głupia zdzira" to pewnie o taką by pytała