#BfpaP
Trzy godziny później. Pamiętam coś jak przez mgłę. Jakiś telefon, coś. Ktoś dzwoni? Za głośno. Muzyka, melanż trwa. Piszę sms "Choć na czwarte piętro". Czarno.
Rano. Kilkanaście nieodebranych, milion smsów. Ale tępa. Przecież napisałem. Miałem schodzić na dół jak po dziecko? Nie pierwszy raz tam jest, przecież mieszka obok. Nie odzywa się, obrażona.
Kilka miesięcy później. Szukam w telefonie kontaktu do lekarza, którego nie pamiętałem jak zapisałem. Lecę alfabetycznie: Ada, Adam, Arek, Asia.... Bartek, Biały, Błażej, Burak.... Celina, Chodź na cz..., Czarek..... HEEEEEEE? Wracam strzałką do góry, patrzę a tam kontakt o nazwie: CHODŹ NA CZWARTE PIĘTRO. Bingo! Zagadka rozwiązana! Nie wysłałem wtedy żadnego smsa!! Jednak nie jest tępa. Kurde. Nawet mi się podobała.
xd
CHOĆ XD