#BUbac

W gimnazjum, do którego chodziłem, były dziwne zasady dotyczące ubioru: dziewczyny mogły chodzić w krótkich spodenkach, a chłopacy nie. Zdaniem wychowawczyni chodziło o względy estetyczne — jej zdaniem męskie „odnóża” (tego słowa użyła) są brzydkie.
arizona41 Odpowiedz

trzeba było powiedzieć że utożsamiasz się jako kobieta, a jak ma z tym problem, to zgłosić to do jakiejś organizacji LGBT. Absurd zwalczaj absurdem.

Eureenergie

W ten sposób można by też ominąć te durne parytety dla kobiet na studia techniczne wprowadzane w niektórych państwach.

DownZpiekla

@arizona41 I co niby zrobi jakaś organizacja? Od kiedy takie organizacje mają jakąkolwiek władzę?

Heppy Odpowiedz

Jak dla mnie to nikt nie powinien nosić krótkich spodenek do szkoły. Do pracy tez się w szortach nie chodzi. Po prostu nie wypada.

Qzin

Zależy od miejsca pracy. Jesteśmy ludźmi, nie róbmy sobie sami krzywdy zasadami które nie służą niczemu dobremu.

AnonimowaDziewczyna1

A dla mnie zależy od długości spodenek. O ile nie są to tak krótkie, że ledwo zakrywają tyłek to nie mam nic przeciwko. Trzeba mieć na tym względzie nauczycieli, bo jednak dla większości oglądanie tego u tak młodych osób może być nawet żenujące.

asdg

A dla mnie powinno się chodzić gdzie się chce w czym się chce. Byle ciuch był czysty i nie wulgarny. Ktoś kiedyś uznał, że garnitur jest obowiązkowy na dane okazje i nie można chodzić w czymś innym, a prawda jest taka, że to tylko nasze przyzwyczajenie, że garnitur = elegancja. Owszem, wygląda się w nim zazwyczaj dobrze, ale takie zasady są głupie bo chodzi o wygodę i zdrowie, a nie powinność i przyzwyczajenie.

Heppy

asdg to zamieszkaj w buszu, skoro to tylko twoje przyzwyczajenie. Założenie np. Białych spodni w lato zamiast spodenek nie sprawi, że się udusisz 👌

Heppy

Norskekatten inteligentny człowiek jest w stanie dopasować garderobę do warunków sytuacji i do miejsca, do którego idzie. To na prawdę nie jest trudne 👌

StaryTapczan

Przesada nie jest dobra w żadną stronę. Sama pamietam czasy gimnazjum i upalny czerwiec, niekiedy dochodziło do 30 stopni. Żadne długie spodnie nie sprawiały, że było lżej. Też kombinowałam, jasne spodnie, cienkie, przewiewne, a i tak nogi pociły się do tego stopnia, że spodnie się przyklejały do ciała. Dziewczyny i tak miały łatwiej, bo są takie bardzo cienkie spodnie, nie znam się i nie wiem, co to za materiał, są leginsy, które też są cienkie, a chłopaki? Dresy i dżinsy, bo w „alladynkach” czy czymś podobnym żaden chodzić nie chciał. Rozumiem zasady, np. spodenki/sukienki do kolan, rozumiem brak dekoltów czy odsłoniętych ramion, ale żeby kazać dzieciakom parzyć się w długich spodniach?

Tayla

Spodnie po kolana w sumie nawet nie można nazwać krótkimi a są lepsza alternatywa gdy chodzi się do szkoły z takimi zasadami. Szkoła nie jest miejscem w którym każdy ma sztywno siedzieć. Sa przecież apele czy święta i wtedy szkoła wymaga żeby dostawać ubiór do okazji. Czemu uczeń ma czuć dyskomfort w lecie? Nie mowie o bardzo odsłaniających ubraniach ale zwykłych letnich . Moja szkoła miała luźne zasady (choć krótkie bluzki odsłaniające brzuch czy głębokie dekolty były nietolerowane) i wspominam to jako plus. Nie musiałam się trudzić z ubieraniem dżinsów czy legginsów w lecie ✌️

Niewiemcowymyslic100

Heppy zastanów się dlaczego nie wypada? Dlatego, że ludzie, którzy pewnie już nie żyją, tak sobie kiedyś wymyślili i lansowali te poglądy w swoich tekstach. Miało to sprawić, żeby czuli się lepsi od innych ludzi, którzy nie znali tych zasad, bo nie należeli do tej sfery.
Jeśli są zasady, zawsze trzeba pytać o ich sens. Bezrefleksyjne przestrzeganie zasad nigdy nie kończy się dobrze (vide: naród niemiecki i zasady nazistów).
Gdyby tych akurat zasad ubioru nie było świat nie byłby ani lepszy, ani gorszy. Czyli są one nieistotne.
Osobiście nie używam żelazka przez 95 procent życia, nie ubieram się formalnie i nie zamierzam. Mimo tego prowadzę satysfakcjonujące życie zawodowe i osobiste.

Heppy

Niewiemcowymyslic100 bo nie każdy ma ochote podziwiać twój rów w krótkich gaciach w miejscu pracy. Skoro jesteś taki wyzwolony to weź ślub w spodenkach do pływania, albo idź na pogrzeb, albo na rozmowę o prace. Przecież to takie głupie zasady ;)

WendyWu Odpowiedz

Śmiesznie. U mnie chłopcy mogli mówić szorty, a dziewczyny nie, bo rozpraszały chłopców xD
Ale o nas nikt się nie martwił, że chłopcy nas rozpraszają, kiedy darli ryje na przerwach jak banda małpiszonów i rzucali chamskie uwagi o naszych biustach ;)

WendyWu

*nosić, nie mówić :_:

fyfaen Odpowiedz

U mnie w gimnazjum był zakaz chodzenia w krótkich spodenkach dla dziewczyn. Pamiętam jak było 30 stopni i prosiłyśmy panią dyrektor by pozwoliła nam ubrać krótsze spodenki. Powiedziała, że nie możemy, bo w ten sposób kusimy chłopców :) nie pamiętam jak było ze spódnicami i sukienkami.

MrsMarvel Odpowiedz

U nas w jednym liceum w mieście dziewczyny miały zakaz zakładania krótszych spodenek lub spódnic niż do kolan a chłopcy w ogóle mieli zakaz noszenia krótkich spodenek. Do tego zero jaskrawych kolorów, zero nadruków na bluzkach, zero dekoltu (nawet takiego, gdzie praktycznie nic nie widać, miał być kołnierz pod samą szyję i już). Nawet nie można było przyjść do szkoły w sandałkach, jak było ciepło.

Ostrzenozeinozyczki

Naprawdę ? To jakieś elitarne szkoły rodem z angielskich uczelni ? Pytam serio bo ja osobiście nie słyszałem nigdy żeby gdziekolwiek były aż takie restrykcje, czy w lepszych liceach czy tych gorszych.

MrsMarvel

Coś ty, zwykłe liceum na pipidówie, które na cel obrało sobie być lepszym niż pozostałe licea. Miałam tam kilka znajomych. Jedna dziewczyna mówiła, że dyrektorka powiedziała im wprost, że mają się nie wyróżniać na tle innych i pokazywać, jacy są lepsi będąc ułożonymi.

Matstaniak Odpowiedz

Ja bym powiedział, aby chodziła w worku na głowie bo jej "morda" jest brzydka

Herbatnik Odpowiedz

No ja wolę męskie nogi niż kobiece więc niech teraz wszystkie kobiety zakrywają nogi, bo tak :D

Jessepinkman Odpowiedz

To jakieś katolickie gimnazjum?

accendileluci1

a co to ma do rzeczy? Skoro by bylo "katolickie z zasadami" to przede wszystkim dziewczyny by nie mogly. Kiedy minie moda na czepianie sie kosciola...to juz jest takie nudne.

Qzin

Katolickie szkoły częściej czepiają się o nieprzestrzeganie zasad.

PaniPanda

Szkoła nie musi być katolicka, aby być absurdem. Niestety. W mojej szkole chlopaki nie mogli nosić czapek, takich z daszkiem, bo irytowały dyrektora (lol)
Chodziły też plotki, że w innym LO chlopaki muszą golić łydki, jesli chcą nosić krótkie spodenki.

TryMe Odpowiedz

W pewnej firmie w UK zabroniono panom nosić krótkich spodenek(bo to poważne biuro itp), panowie zaczęli chodzić w spódnicach.

Inny przykład to jakiś facet, sportowiec jakiś nie pamiętam dokładnie, stwierdził pewnego dnia, że jest kobieta(tylko stwierdził, nic w tym kierunku nie robił) i zapisał się na kobiecy turniej zapaśniczy (czy jakies tam inne walki). Wygrał bez problemu po czym stwierdził, że jest jednak facetem XD

matriarchat Odpowiedz

U nas dziewczyny nie mogły nosić krótkich spodenek. Olałam ten zakaz kiedy temperatura dochodziła do 30°, a my mieliśmy lekcje w klasie gdzie okna wychodziły na południową stronę. Kiedy nauczycielka powiedziała, że wpisze mi uwagę, ja jej odpowiedziałam, że proszę bardzo, wolę dostać uwagę niż dostać udaru albo odparzyć sobie uda. Dotarło, bo przestała się czepiać.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie