#tyU0n

Bardzo źle wspominam wszelkie zabiegi pielęgnacyjne/higieniczne, wykonywane przez moją matkę w dzieciństwie. Mam tu na myśli np. mycie, czesanie, obcinanie paznokci. Każda z tych czynności była bolesna, matka nie była ani trochę ostrożna - szarpała, wszystko w pośpiechu, nieuważnie, używała za dużo siły itd.

Najgorsze było obcinanie paznokci - pamiętam, że bałam się tego i zawsze błagałam, by zrobił to tata (wtedy nie bolało). Matka jednak upierała się, że ona musi to zrobić i że "wymyślam". Czesanie - szarpała za włosy, wszystkie mniejsze kołtuny ściągała w jedno miejsce, łącząc je w duży kołtun, który następnie szarpała na siłę, jednocześnie krzycząc na mnie, że "co ty robisz z tymi włosami, że masz takie kołtuny". Pamiętam, jak czesała mnie czasem babcia - było OK, więc to raczej nie była kwestia jakiejś mojej nadmiernej delikatności.

Jedynym plusem tego wszystkiego było to, że dość szybko nauczyłam się sama dbać o siebie. Rodzicielka jednak dalej upierała się, że "źle to robię" i chciała robić to za mnie mimo wszystko. Z pomocą ojca udało się ją przekonać, że już umiem i dała mi spokój.

Moja młodsza siostra nie miała tyle szczęścia. Wspomnienia ma podobne co ja - ból. Jednak ją matka chciała myć itd. do 12 roku życia, albo i dłużej. Podejrzewam, że dlatego, że nie miała już kolejnych dzieci, którymi mogłaby się "zająć" po zostawieniu siostry w spokoju.

Ostatecznie pozwoliła jej się samodzielnie myć po ciągłym zwracaniu uwagi przez chyba wszystkich domowników - niestety, nie do końca. Zaczęła zabierać klucz do łazienki i czasem wchodziła tam siostrze. Poza tym dyktowała jej, jak ma się myć, np. kazała jej to robić w prysznicu na siedząco (chociaż siostra była już na tyle duża, że ledwo mogła w tym brodziku wygodnie usiąść). Siostra rozkazu nie posłuchała i myła się normalnie, za co matka na nią krzyczała. Skąd się o tym dowiedziała? Podglądała ją przez takie dziurki na dole drzwi... Siostra potem zaczęła je zasłaniać ręcznikiem, o czym dziwnym trafem matka od razu się dowiedziała już przy pierwszym zasłonięciu. Ciekawe skąd.

O matce pisałam już wcześniej, np. tu: #CyKHv
Kaktusowyplacek Odpowiedz

prawie że molestowanie 😱

Arabzkebaba Odpowiedz

Taka matka to tragedia.

Lunae Odpowiedz

Współczuję takiej matki

PiratTomi Odpowiedz

Pedofilka i sadystka. Straszne, że takie coś miało prawa do opieki nad dziećmi.

nakurwiaczhelu Odpowiedz

Dobrze że nie ma trzeciego dziecka.

bajkopisarz Odpowiedz

Rozumiem, że Twoja matka ma problemy psychiczne, ale minie trochę lat i będzie Tobie wstyd, że wszystko, co złego/dziwnego robiła opisałaś światu. Po co to robisz? Ani diagnozy ani leku tu nie dostaniesz.

Anonimolina

Jak to po co? Żeby się anonimowo wygadać na stronie temu przeznaczonej? XD

PaniPanda

Dlaczego miałoby jej być wstyd? To matka powinna się wstydzić, że tak się zachowywała.

Nielubiemleka Odpowiedz

Dlaczego piszesz tutaj i na piekielni... Napisz jeszcze na wyznajemy i kafeterii. Żeby to chociaż było anonimowe... Ot nudna opowiastka o tym jak to w życiu ma się źle

KoalaSzara

Tak, bo matka - pedofilka to zupełna norma.

Majeczka25 Odpowiedz

Czytam to wyznanie po raz kolejny i za każdym razem ci współczuję.
Jeśli byś chciała o tym porozmawiać napisz do mnie na messengera: Majka Kuszyńska

JordanFieldsII Odpowiedz

Zgłoś to. To molestowanie i pedofilia.

Dodaj anonimowe wyznanie