Niedawno w mojej szkole zorganizowano akcję robienia kartek z życzeniami dla dzieci na oddziale onkologicznym. Moje ozdoby na kartce ułożyły się w krzyż. Jak zobaczyli to nauczyciele, to pomyśleli, że zrobiłem to specjalnie i że życzę chorym, żeby umarli. Chciałem dobrze, a tylko zaliczyłem pierwszą wizytę u dyrektora.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ozdoby się same ułożyły. Czasem trzeba przemyśleć to, co się robi.
Biorąc pod uwagę że krzyż w chrześcijaństwie jest w zasadzie symbolem zmartwychwstania czyli zwycięstwa życia nad śmiercią to chyba twoja wychowawczyni i dyrektor z lekka się nie douczyli.
Mało to logiczne, żeby za symbol zmartwychwstania uznawać narzędzie kary śmierci. A nauczycielki nie muszą być chrześcijankami
anonimowe6692 więc dlaczego uznały że autor życzy komuś śmierci? Z nie religijnego punktu widzenia krzyż to figura taka sama jak inne.
Jeśli narysuję komuś prezent w podłużnym pudełku to życzę mu śmierci bo pudełko można zinterpretować jako trumnę?
Jak ktoś nie jest chrześcijaninem, to może nie wiedzieć, że formalnie krzyż jest symbolem zmartwychwstania, ale powszechną wiedza jest fakt, że chrześcijanie swoje groby oznaczają krzyżem. Przy drogach w miejscach wypadków też się krzyże stawia. Myślę, że przeciętny chrześcijanin też nie wie, że krzyż jest symbolem zmartwychwstania. Czy to ignorancja? Pewnie. Ale do jakiegoś wieku chodziłam do kościoła, a nawet na religię w szkole i jakoś nikt tego nie tłumaczył. Za bardzo byli skupieni na tłumaczeniu, że prezerwatywy to grzech
No inaczej gdyby się ułożyły w półksiężyc albo gwiazdę Dawida. Wtedy byłby plus za tolerancję. Nawet wzmianka o krzyżu was, ateusze, piecze.
Tradycyjnie, chciałeś dobrze, a wyszło jak zwykle.
To jak krzyż wisi w klasie czy w urzędzie to czego to jest symbol? Trochę konsekwencji by się przydało w tym podejściu.
A co jest złego w krzyżu?
Część dzieci w szpitalu jest niewierząca i to ich obraża.
Akurat w szpitalu na takim oddziale jest sporo nawróceń.
Dragomir
Chyba nie ma nic bardziej żałosnego i fałszywego, niż "pojednanie się z bogiem" tylko i wyłącznie ze strachu przed śmiercią.
Jest. Odejście od Niego, gdy akurat dobrze nam idzie. Oraz nagonka ateuszów na wiarę swoich ojców. Jeśli spojrzymy nieco szerzej na historię, to upadek Europy poprzedzało odejście od wiary. A nawet można powiedzieć, że zainicjowało.