Ostatnio na chemii robiliśmy doświadczenia, mieszaliśmy różne substancje. W pewnym momencie zaczęło mi burczeć w brzuchu. Grzecznie pytam nauczycielki, czy wypuści mnie do łazienki, ale nie... Wytrzymałem chwilę, ale w końcu puściłem zabójczego cichacza... Na szczęście wszyscy pomyśleli, że te substancje z doświadczeń tak śmierdzą.
Fart życia!
Dodaj anonimowe wyznanie
Dosłownie i w przenośni.
W latach 90 z eliminacji do Eurowizji w ostatniej chwili wycofali polski zespół Fart bo ktoś przetłumaczył co to słowo znaczy po angielsku.
Z bąkami to tylko siarkę można pomylić.
Ja dwa razy walnąłem syka o zapachu bułek razowych z nutką metaliczną. Tak że wiesz.