Gdy moja mama piecze jakieś ciasto na spotkanie rodzinne np. święta, to po kryjomu pluję do niego. Potem lubię patrzeć jak się tym zajadają. Jedynie do sernika nie pluję, bo go lubię.
Skoro plujesz do ciasta to znaczy, że raczej nie lubisz swojej rodziny. Po jaką cholerę w takim razie siedzisz z nimi, innymi słowy spędzasz z nimi czas?
Jak Cie kto kiedy złapie, jak Ci przymaluje w jape!...
Nikt nie złapie haha ;)
Widać, iż mało masz wspólnego z zasadami dobrego wychowania.
No ups, nie lubię mojej rodziny więc chociaż w ten sposób czuje się jakoś ponad nich hahaha
Sądząc po sposobie wypowiedzi wydajesz się być głupiutka. Nie lubisz swojej rodziny to się od nich wyprowadź i nie spędzaj z Nimi czasu - proste.
@Galaxy nie może się wyprowadzić bo ma 11 lat. Nikt starszy nie zachowa się w tak żałosny sposób.
@FAJA jeśli musisz robić coś takiego, żeby czuć się ponad nich, no to coś... Dużo mi to mówi o Twoim poziomie.
Raczej ta dziewczyna poziomu nie ma.
Uważaj, widziałam oststnio jak ci ojciec pluje do herbaty.
Nie mam ojca ;)
FAJA jakiegoś mieć musisz... Kto wie, jakie znajomości ma Nieżywa?
Może ojciec też już nie żyje, więc mogła go widzieć.
Skoro plujesz do ciasta to znaczy, że raczej nie lubisz swojej rodziny. Po jaką cholerę w takim razie siedzisz z nimi, innymi słowy spędzasz z nimi czas?
NO, ja tez nie pluje do sernika, tez go lubie, ale lubie wydłubywać rodzynki. Fajne wyznanie, takie o plackach, takie to lubie.
A ja rodzynki lubię ;)
Ja wiem, że wakacje, 10 letnie dzieci się nudzą, ale weź wymyśl coś ciekawszego. A jeśli nie zmyślasz to chociaz weź się palnij w ten durny łeb.
Nie bój, do sernika pluje mama.
Je**ny/a ku**a debil/ka
I tak skończysz w zabce jako samotna matka 2ki dzieci;) taka zapuszczona, gruba i bez perspektyw
Obawiam się, że jak dorośniesz to zaczniesz robić coś innego do tego ciasta.