#B8pCg

Moja babcia ma od paru lat telefon komórkowy. Duży, z dużymi przyciskami, dedykowany dla seniorów. Pewnego dnia październikowego, moja mama otrzymuje od babci wiadomość: „Kup mi kminek”. W porządku, mama kupiła kminek, zostawiając w kuchni kilka paczek.
Mija miesiąc, pewnego listopadowego dnia, mama dostaje wiadomość: „Kup mi kminek”. No OK, znowu babcia pewnie coś będzie robić. Mama kupiła kilka paczek i zostawiła w kuchni (ponieważ późno wraca, nie rozmawiała z babcią i nie dopytywała, po co kminek).
Mija kolejny miesiąc. Grudzień – mama znów dostaje tego samego SMS-a: „Kup mi kminek”. Mama w końcu dzwoni do babci zaraz po otrzymaniu SMS-a z pytaniem:
– Co ty robisz z tym kminkiem?
Babcia zdezorientowana:
– A co?
– No dostaję już trzeci raz SMS, że mam kupić kminek, a w domu już kilka paczek kminku leży... 

Okazało się, że chcąc skasować SMS-y z telefonu, babcia wysyłała je ponownie :)
Dodaj anonimowe wyznanie