#B7Fpg

Jestem chora psychicznie. Tzn. leczę obecnie któryś już w życiu epizod depresji. Cały okres dojrzewania? Doły znikąd, obniżenie koncentracji, spowolnienie itp. Ale OK, uroki dojrzewania, trochę jak z trądzikiem.
Teraz świadomość wzrasta, a ludzie są bardziej wyrozumiali niż kilka lat temu, za czasów głębokiej gimbazy. Dzieciaki śmiały się cholernie, kiedy resztą się wygłupiała, ja zamulałam masakrycznie (kilka tygodni, potem przerwa i znowu, nie wiedziałam co się dzieje, potem znowu, coraz dłużej i gorzej), nauczyciele uważali mnie za dziwne dziecko.
Przy okazji zaliczyłam zaburzenia odżywiania, co dodatkowo mnie dobiło.
Trafiłam do psychologa, a potem lekarza, rodzina się dowiedziała, ja zrozumiałam, co się ze mną dzieje.

Próba robienia prawka, klasa maturalna, nawrót jak się patrzy, plus stany lękowe, no bo przecież przygotowanie do matury, to i stresu więcej ;) Okej, poszłam do lekarza.
Teraz hit. Od początku wprowadzenia nauczania zdalnego jestem w domu, moje marne kontakty z ludźmi się pourywały.
Poza samotnością i ogólną irytacją zaczęło się dziać coś masakrycznie dziwnego. Chwilami odrywałam się jakby od rzeczywistości, nie odróżniałam tego co się dzieje w mojej głowie od rzeczywistości.
Rzuciłam laptopem (moje narzędzie pracy), nawet o tym nie pamiętając, pokłóciłam się z rodziną, nie pamiętając co mówiłam. Wcześniej rozwaliłam swoje nowo zrobione paznokcie, podarłam ważne dla mnie notatki, przewróciłam pokój do góry nogami. Nie pamiętałam praktycznie o niczym, rodzina stwierdziła, że to objaw mojej zwykłej głupoty i frustracji.

Nie wiem o co chodzi. Chyba nie chcę wiedzieć... Przyszła mi na myśl schizofrenia. Wstyd mi komukolwiek o tym powiedzieć.
Największy poziom bycia przegrywam ever.
karlitoska Odpowiedz

Największy poziom przegrywa osiągnęli Twoi rodzice, że dziecko im na tyle nie ufa, że boi/wstydzi się poprosić o pomoc, której ewidentnie potrzebuje. Idź do lekarza.

Rychumiszcz Odpowiedz

Raczej ciężka depresja z epizodami psychotycznymi, ale pofatygowałbym się do psychiatry lub rozważył położenie się na oddział gdzie ktoś kto zna się na psychiatrii będzie Cię obserwować i postawi diagnozę w oparciu o obserwacje a nie internetowe wymysły

coztegoze2

Możemy zgadywać. Najważniejsze to po prostu jak najszybciej skonsultować się z psychiatrą.

Szwedacz Odpowiedz

Nie koniecznie, jednak warto poczekać na porządną diagnozę. Masz dobrego psychiatrę?

coztegoze2 Odpowiedz

Nie wstyd komuś powiedzieć, bo to po prostu choroba, tylko jak najszybciej porozmawiać o tym z psychiatrą. Im szybciej zaczniesz się leczyć na schizofrenię tym lepiej dla Ciebie. Pamiętaj, że nieleczona schizofrenia się pogłębia i utrwala, więc im szybciej zaczniesz ją leczyć tym lepiej dla Ciebie. Więc im szybciej się zaczniesz leczyć tym będziesz mieć łatwiej i lepiej w życiu.

fergie Odpowiedz

Dziwne to ze tak młodo miałaś depresje, czy w życiu coś Cię doświadczyło na tyle, że się pojawiła jakieś przykre doświadczenia?
Ja bym poszukała problemu gdzie indziej jeżeli nie masz podstaw z młodości do takich schorzeń, ani w rodzinie żadnych zmianek o chorobach psychicznych.
Pójdz do rodzinnego i powiedz że masz zaniki pamięci i napady agresji o których nie pamiętasz, może to być coś neurologicznego - do zbadania u neurologa. Dodatkowo też hormony i jelita do zbadania. Uważam, że powinnaś zrobić pełną diagnostyke. Jak nie dostaniesz od rodzinnego to spróbuj zrobić prywatnie jak masz na to fundusze.

TakaOna100 Odpowiedz

Najłatwiej powiedzieć „jestem przegrywem” i nie brać odpowiedzialności za swoje zdrowienie i leczenie. Jakby wszystko to wzięło się z powietrza, a Ty nie masz na to wpływu.
Skonsultuj się z psychiatrą i poszukaj dobrego terapeuty, a przede wszystkim porozmawiaj z kimś, do kogo masz zaufanie i mógłby Ci pomóc. Proszenie o pomoc nie powinno być powodem do wstydu

Dodaj anonimowe wyznanie