#AzZEQ
Parę lat temu, byłem w kościele lektorem i pomagałem przy nazwijmy to „organizacji” pogrzebów. Do moich jakże interesujących zadań należało m.in. przeniesienie z innej części kościoła - tuż pod ołtarz „katafalków”(czyli takich całkiem ładnych mebelków, przypominających nieco swoim kształtem klęczniki, na których podczas Mszy Świętej leżała trumna). Z reguły robiło się to w dwie osoby, zanim jeszcze nikogo nie było w kościele, i po tym jak już wszyscy wyszli - było to dosyć ciężkie i nieporęczne.
Jednak pewnego razu (z przypadków losowych) należało wszystko jak najszybciej uprzątnąć - tak więc zaraz po wyprowadzeniu trumny z kościoła zabraliśmy się za porządki. Żałobnicy mieli opuszczać Świątynię chwilę później. W tym samym czasie - razem z kościelnym złapaliśmy się za nasze mebelki i jak to zwykle bywało ja musiałem iść tyłem. Nagle potknąłem się, hacząc nieopacznie o dywan i lądując z impetem na chłodnej posadzce, zostając tym samym przygnieciony na oczach publiczności nie lekkim katafalkiem.
Możecie mi wierzyć lub nie, w życiu nie widziałem, żeby tak szybko i skutecznie rozśmieszyć opłakującą rodzinę zmarłego oraz pozostałą setkę ludzi.
Pogrzeb na wesoło - mógł być i drugi...
Już nie taki wesoły :/
,,Tango", katafalki. Tak mi się jakoś skojarzyło 😂😂
Myślałem ze to tylko ja tak pomyślałem.
Mi także przyszedł na myśl Mrożek "Babcia na katafalk" 😂
Czyżby maturzyści?
TRZEBA BYĆ JAKIMŚ ZWARIOWAŃCEM
Serwus Klocuszku ❤
<3
Mam jednego wujka, wyjątkowego śmieszka. Tylko zawód do całości nie pasuje- jest grabarzem. Dla istoty historii dodam to, co zapewne każdy widział: grabarze podczas przenoszenia trumien opierają ją na swoich ramionach.
Tata opowiadał mi jak kiedyś grupą znajomych byli na pogrzebie jakiegoś kolegi /sąsiada lub coś w ten deseń. Wiadomo stali gdzieś na końcu, w końcu nikt szczególnie bliski. Przed nimi stał Pan, którego łatwiej przeskoczyć niż obejść i tu uruchomił się wujek. Teatralnym szeptem skomentował "jak na takiego patrzę to już mnie ramię boli". Wszyscy wokoło, a wiedzieli jaki zawód wujek wykonuje momentalnie wybuchneli śmiechem. Szkoda tylko, że moment był kiepski. Pogrzeb pogrzebem, ale salwa śmiechu w momencie opuszczania trumny do grobu wygląda raczej kiepsko.
Normalni ludzie cieszą sie z 'plusów' a trolle z minusów. Nie zwracajmy uwagi a sie znudzi .
Normalnie bratnia dusza :D
Przypomina mi się film 'Zgon na pogrzebie' od razu.:P
Piona stary 🖐 Też jestem lektorem 😁
Przynajmniej będzie co wspominać :D
Następnym razem, przed zabraniem sie do noszenia katafalków nieopacznie zaopacz się w słownik 😂😂😂