#AcZXn

Przez większość mojego życia zamiast podpasek używałam złożonego papieru toaletowego (czasy nastoletnie) albo pociętej, złożonej szmatki (miałam ich cały zapas), które tworzyły coś na kształt modnej ostatnimi czasy podpaski wielorazowej. Szmatki oczywiście prałam i suszyłam, aby ponownie użyć je w czasie okresu. Po namoczeniu w zimniej wodzie, zazwyczaj tą krwistą odżywką podlewałam kwiaty. Miałam jakieś epizody z tradycyjnymi podpaskami, jednak uważam, że szkoda pieniędzy i środowiska na te wynalazki. Ponad rok temu zainwestowałam w kubeczek menstruacyjny. Czasami rozcieńczam jego zawartość z wodą i powstałym roztworem także podlewam kwiatki. Nigdy nie przyznałam się nikomu ani do używania srajtaśmy, ani szmatek podczas miesiączki. A tym bardziej nie powiem nikomu o moim nawozie do domowych roślinek.



Przysięgam, że to wyznanie nie jest prowokacją, a w tym roku planuję wspomóc trochę przydomowy ogródek. Gnojówka z pokrzywy nie wystarczy.
Harmony Odpowiedz

Jak taka woda wpływa na kwiaty? Na jakie typy roślin? Nie masz problemów z pleśnią?

Na moje kwiaty działa jak nawóz. Pięknie rosną. Podlewałam między innymi draceny, skrzydłokwiaty, fikusa, różę chińską, goździki... Co do pleśni - nic takiego się nie przytrafiło. Polecam.

Harmony

Dobrze wiedzieć 😊

JHI

Lol, ale krew to głównie żelazo i białko. Jak to może roślinom pomagać?

Uzurpatorka

Nigdy nie sprawdzałam jak wchłania się żelazo z krwi ludzkiej, ale żelazo jest elementem syntezy chlorofilu (barwnika) u roślin, więc może jednak pomaga

diq1

akurat w chlorofilu jest magnez zamiast żelaza....
Owszem, podobny w budowie do hemoglobiny z żelazem, ale odróżnia go przede wszystkim ten magnez w centrum....

MalaBestyja

oo to też spróbuję podlewać w ten sposób mój skrzydłokwiat, bo ostatnio cos słaby sie robi 😅

miekkamynia Odpowiedz

I dopierały się te szmatki? A nad kubeczkiem od jakiegoś czasu się zastanawiam, tylko nie wiem, jak jest z rozmiarami

Tak. Nie było z tym żadnego problemu. :) A kubeczek polecam, cudowny wynalazek.

diq1

zamów sobie z Aliexpress o takich samych wymiarach, jak te polskie, wydasz kilka dolców i przetestujesz. od jednorazowego użycia raka nie dostaniesz.
U mnie np jest problem z pojemnością, wzięłam rozmiar "dla nie rodzących" i trochę słabo 1 i 2 dnia, nie wystracza na 8 godzin.

Jawiem1210

Ja wzięłam selena cup z rossmanna rozmiar M. Jestem nierodzącą dorosłą niedziewicą o średniej budowie ciała. Niby miał pasować. Kieliszek ma tak szerokie rondo, że po złożeniu wg instrukcji i tak cięzko go włożyć. W dodatku sam kubek jest dosyć twardy. Nie noszę go, bo się zwyczajnie nie da. Więc nie polecam. Bym zainwestowała raczej w coś droższego z neta, ale z atestami, żeby się potem nie pochorować.

diq1

Selena cup jest akurat chyba najtwardszym i najgrubszym możliwym kubeczkiem.
Za to facelle jest na totalnie przeciwległym biegunie.
Cienki, miękki, delikatny.

diq1

Podejrzewam, że instrukcja każe złożyć w U.
Spróbuj w c, albo s.
C daje chyba najmniejszy dziubek, bo jedna trzecia jest "zapadnięta".

Jawiem1210

Szczerze to już wypróbowałam chyba wszystkie kombinacje z tutoriali na yt i nic się nie sprawdza. Wyłożyć jakoś włożę, chociaż nie bez problemu i bólu, ale wez to potem jeszcze noś jak Cię od środka rozpycha. Nie sądziłam, że to może być taki wielki problem xD

mvrc3linv

@miekkamynia po namoczeniu w zimnej wodzie (u mnie z odrobinką soli) się dopierają ślady krwi nawet po skaleczeniu i poplamionej przy tym bluzce lub spodniach

Starlycious2

A ja mam inne pytanie. Jak radzicie sobie z tym w publicznych toaletach, lub w pracy, gdzie są kabiny jednoosobowe, a umywalki w części wspólnej? Bo rozumiem, że po opróżnieniu takiego kubeczka trzeba go opłukać wodą i ręce tez... Nie wyobrażam sobie po prostu wylać zawartości i przetrzeć tylko papierem toaletowym.

Starlycious2 Zawsze mam przy sobie bidon z wodą. Przyda się też płyn do dezynfekcji rąk.

Ankaaa

@diq1 Czyli myślisz, że warto spróbować facelle, jeśli selena cup okazał się porażką? Nigdy nie miałam problemu z włożeniem, czy jakimś uczuciem rozpychania, ale końcówka była cały czas wyczuwalna i to było coś okropnego. Jak stałam/chodziłam, to było nieprzyjemne i bardzo dziwne uczucie, ale jak siadałam to wręcz bolało.

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
kmystery Odpowiedz

Jestem bardzo wdzięczna wynalazcy kubeczka menstruacyjnego 🙏
Po kilku miesiącach przekonałam się do niego i komfort psychiczny jest niewiarygodny, nie potrzeba już koleżanki sprawdzającej czy "tył czysty" ani innych podchodów.
Jest to spory wydatek, ale warty inwestycji.

Mamokres

Zakupiłam kubeczek za 3 zł, używam go od dłuższego czasu i jest wszystko ok.

Facelle z Rossmana jest w przystępnej cenie. 40 złotych, 32 w promocji z aplikacją. Nie mam porównania z droższymi markami, ale u mnie ten kubeczek spisuje się świetnie. Także nie trzeba wydawać fortuny, aby cieszyć się komfortem podczas okresu.

Mamokres, z Chin zamawiałaś? Kiedyś o tym myślałam, ale nie odważyłabym się chyba korzystać z produktu bez żadnego atestu, który wkładamy do wnętrza ciała...

kmystery

Nie byłam zbyt obeznana w temacie i po prostu kupiłam ten polecany przez przyjaciółkę. W Rossmannie jeszcze ich chyba nie było, a przynajmniej nie w moim mniejszym miasteczku 😅
Ale fakt, teraz jest bardzo duży wybór, chociaż nie wiem czy bym kupiła taki za 3 zł - dla spokoju duszy po prostu.

innanitka

Ja osobiście polecam MoonCup :)

PaniPanda

Mamokres jako kobieta kobiecie chciałabym Ci poradzić, abyś nie oszczędzała na swoim zdrowiu. Ten produkt był nieprzebadany, mógłby wywołać choćby infekcję, za której wyleczenie mogłoby Ci wyjść o wiele więcej pieniędzy. Moim zdaniem nie warto sobie tego robić, piszę to tylko i wyłącznie z troski

GravityFalls

Myślałam nad kubeczkiem, ale nie wiem czy w przypadku dziewic to dobry pomysł :/

bazienka

Gravity, jesli bez problemu wkladasz tampon to powinno byc ok

kaktuuus

mogę prosić o kontakt, do którejs z was? mam kilka pytań :)

bazienka Odpowiedz

kubeczek mentruacyjny to najlepsze, co mi sie przydarzylo w zyciu w kwestii okresu
a co robisz z krwia, to w sumie twoja sprawa, jak na kwiatki dziala, to na zdrowie im :)

Szczuru Odpowiedz

Dobrze rosną przynajmniej?

I to jak! Polecam spróbować.:)

nata Odpowiedz

Ja używałam papieru na początku, bo nie miałam kosza w łazience, a wstydziłam się wyrzucać podpaski w kuchni. Minęło już wiele lat, a moja mama dalej nie widzi potrzeby posiadania kosza w toalecie, czego zupełnie nie rozumiem.

Niezywa Odpowiedz

Podpaski powstały po to, żeby kobiety właśnie nie musiały bawić się w pranie brudnych szmat z krwi, ale co kto lubi.

egzemita Odpowiedz

Rośnij brzozo wysoko jak On leży głęboko.

Doge Odpowiedz

Właśnie przyznałaś się na anonimowych. A używanie srajtaśmy jest po pierwsze zupełnie nieekologiczne, po drugie niehigieniczne, po trzecie nieskuteczne.

Od tego właśnie jest ta strona. Przyznałam się anonimowo.

Czy takie nieekologiczne? Zawsze korzystałam z papieru z makulatury. Nieekologiczne to są dopiero podpaski, które zalegają na wysypiskach śmieci, rozkładają się setki albo i tysiące lat...
Niehigieniczne - nie sądzę. Podpaski też nie są sterylne.
Nieskuteczne - u mnie dawał radę.

Woronin Odpowiedz

No i co w tym złego? Krew składa się w dużych ilościach z żelaza, które jest bardzo dobre dla roślin. Jak masz niepotrzebne kości, to możesz je zmielić i też rzucić roślinom, też będą dobrze rosnąć. Normalna rzecz.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie