#AYFm3

Przez całe życie myślałam, że wyładnieję, będę wysoka, będę miała chłopaka, dobrą pracę i znajomych... I wiecie co? Mam 21 lat, jestem brzydka, niska, nie mam (i nie miałam) chłopaka, nie mam pracy i znajomych...
TrocheSeksu Odpowiedz

Witaj w świecie dorosłych

antonizelazo Odpowiedz

Wiesz co robię w takich momentach? Idę do kogoś i mówię mu że mi smutno. Wtedy tamta osoba mówi mi: "nie smuć się". I odrazu mi lepiej xD

Jak by ktoś nie zrozumiał, to taka ironia

PrzezSamoH

Niby ironia, ale pomysł wcale nie głupi. Można załapać się na przytulenie, faktyczne pocieszenie, a nawet znaleźć przyjaciela.

Smutnabula Odpowiedz

To ja zapytam. Co jest złego w tym że kobieta jest niska? Poważnie pytam. Bo ja z tych niskich i jakoś nie wiem czy powinnam mieć kompleks czy coś.

PiratTomi

To samo, co w tym, że jest wysoka. Zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie miał jakieś ale do wzrostu innych ludzi. Nieodpowiedni wzrost może utrudniać życie. Wysoka osoba będzie miała problemy ze znalezieniem odpowiednio długich ubrań, bo nogawki i rękawy będą zbyt krótkie, buty za małe albo skrajnie brzydkie. Wysokie dziewczyny są nazywane żyrafami itd. Problem ze znalezieniem wyższego partnera (incele od razu ją zmieszają z błotem, bo nie jest zainteresowana niskimi kolesiami). Z kolei niskie osoby są zależne od innych (w sklepach muszą prosić o pomoc), niskie grube osoby wyglądają jak olinek okrąglinek (za to wysokie grube osoby wyglądają jak wielkoludy), a chude często są mylone z dziećmi. Niscy drobni ludzie często muszą kupować ubrania w sklepach dla dzieci (obecnie ubrania dla dzieci coraz bardziej przypominają "dorosłe" ciuchy, ale kiedyś wszystkie ubrania dla dzieci miały jakieś infantylne nadruki lub haft).
Niscy chcieliby być wysocy, a wysocy (tak skrajnie wysocy) chcieliby być niscy (to jak z prostymi i kręconymi włosami - osoby, mające kręcone włosy, chciałyby mieć naturalnie proste włosy i odwrotnie)
Niska dziewczyna ma marne szanse na zostanie modelką. Często niskie dziewczyny mają grube nogi i duże pośladki, a chciałyby mieć smukłe długie nogi. Wysokie grube dziewczyny określane są jako lochy itd.
Każdy wzrost ma wady i zalety.

Smutnabula

Opisałeś niemalże dokładnie to samo co ja kilka komentarzy niżej.
Skoro już wiemy że takie jest życie i nikt nie ma się dobrze to po co się tym przejmować.

Corazwiecejpustki Odpowiedz

"Przez całe życie myślałam, że wyładnieję", przez cale 21 lat. Teraz to juz koniec zycia i nic sie juz nie zmieni. Ani przez nastepne 21 lat, ani przez nastepne... No, koniec swiata, po prostu koniec swiata.
Nawiasem mowiac, moja tesciowa, tak okolo piecdziesiatki, nieco przytyla, zrobila sobie tatuaz i wygladala tak apetycznie, ze gdyby nie jej corka....

Dogo

tak, bo wzrost i kształt twarzy jeszcze jej się zmienią, poza tym wyładnienie gdy jest się na skraju życia nie jest pocieszające. Nie jest to koniec świata, ale nie przesadzaj w drugą stronę. I nie każdego kręcą tatuaże.

Corazwiecejpustki

@ Dogo: Akurat wzrost to nie za bardzo, ale nie ma on wiekszego znaczenia. Reszta owszem, jak najbardziej. Najwieksza roznice robi zly, zaciety wyraz twarzy vs. pogodnosc i wynikajace z tego konsekwencje. No i stwierdzic, ze 50 lat to skraj zycia, moze z czystym sumieniem tylko nastolatek mlodszy. I w tym konkretnym przypadku tatuaz chowa sie nawet pod krotkim rekawkiem. Nie do publicznej prezentacji.

Dogo

Z jednej strony masz rację co do wyglądu, z drugiej świadomość bycia brzydszym niż ogół pozostaje gdzieś tam z tyłu głowy i niesmak pozostaje. Nie jestem nastolatkiem i z czystym sumieniem stwierdzam, że pięćdziesiątka to praktycznie skraj życia, ponieważ od lat gdy czytam nekrologi z okolicy, to widzę głównie wiek 50-65 lat. Co do tatuażu, nie chodziło mi o miejsce, ale o sam fakt jego obecności.

Umbriel Odpowiedz

Niski wzrost to u kobiety raczej nie problem. Znam mnóstwo dziewczyn, które są cholernie atrakcyjne, a nie przekraczają 160cm. Fun size 😉 Jeśli zaś chodzi o atrakcyjność, to całkiem jej spora część pochodzi z dbania o siebie i pewności siebie, więc odrobina pracy powinna znacząco poprawić sytuację 😉

pozbawiony Odpowiedz

Nie wiem jak cała reszta, ale praca nie bierze się znikąd. Tylko z konkretnych realizowanych chęci, a nie czekania na cud.

mleu Odpowiedz

żyćko

PoraNaPiwo Odpowiedz

Generalnie wzrostu może i nie zmienisz, ale z resztą da się coś zrobić.

Smutnabula

Bycie niskim na swoje wady i zalety. Podobnie jak każdy inny wzrost. Nie rozumiem tego narzekania na to.

Karboksyhemoglobina

Bycie wysokim (nie skrajnie wysokim, tak max 195cm) raczej nie utrudnia ci zycia. Jedynie masz malo miejsca w autobusach/samolatach i za krotkie ubrania. Bycie niskim to niedosieganie do polek w sklepie lub w szafkach w domu, ja tez mam problem z jazda samochodem bo nie we wszystkich da sie wystarczajaco przysunac fotel, to ubieranie sie w sklepach dzieciecych i mnostwo durnych zartow na twoj temat. Uciazliwe ale da sie przyzwyczaic.

Smutnabula

Karboksyhemoglobina sięganie po rzeczy na półkach? A co to za problem poprosić kogoś czy to kręcącego się w alejce czy z obsługi. Ładnie się uśmiechasz mówisz proszę i dziękuję. Tyle lat robię zakupy i jakoś nigdy nie było problemu. A i doskonały sposób żeby się przełamać.
Z samochodem też bywa problem ale z drugiej strony osoba powyżej 1.80 nie mieści się w tych mniejszych. Z taką samą częstotliwością jak my nie sięgamy w tych większych. Dlatego są różne samochody a jeśli nie masz konieczności korzystać z różnych aut to po prostu kupujesz te które jest wygodne.
Co do ubierania się w sklepie dziecięcym. Niejako teraz moda dziecięca nie różni się zbytnio od tej dorosłej. W czym więc problem? A i w sieciówki wchodzą ostatnio małe rozmiary. Myślę że to lepiej niż niemożność dobrania spodni bo wszystko za krótkie.
Co do żartów. Z każdego znajdzie się powód żeby żartować. Wysocy znajomi słyszą żarty o wieży i pogodzie. Ci w "standardowym" wzroście na temat koloru włosów itd.
Póki wzrost nie wiąże się z choroba to nie jest ani gorszy ani lepszy.
Znaczy po prostu nie rozumiem dlaczego robić z tego jakiś problem.

TymRazemNieZapomne

Ja tam lubie niskie...

PiratTomi

Smutnabula, no właśnie, trzeba prosić o pomoc, być zależnym od innych. Jednemu to obojętne, a dla innego to problem, który mocno mu uwiera.

Smutnabula

PiratTomi ja myślę że to po prostu zestaw problemów który każdy ma choć w innym znaczeniu. Nie widzę sensu narzekać na to i robić z tego jakiegoś kalectwa. I tak nic się z tym nie zrobi, a narzekanie nie sprawi że się urośnie. Znaczy. Chodzi o to że jeśli przejmujemy się takimi rzeczami to życie zaczyna się robić smutne. A buty na platformie mogą być fajnym rozwiązaniem zwłaszcza jeśli nie lubi się obcasów. Tym bardziej że są teraz łatwo dostępne.

Karboksyhemoglobina

Smutnabula, niby to nie problem kogoś poprosić. Tylko gdy w czasie zakupów musisz prosić kilka lub kilkanaście osob to jest już uciążliwe. Tak jak w drugą stronę, wysoka osoba może się schylić przy przechodzeniu przez drzwi przecież to nie problem. Ale problem zaczyna się w momencie gdy musisz schylac się co kilka minut bo jest to uciążliwe. Ja nie robie z tego problemu, przyzwyczailam się bo musze przecież wzrostu nie zmienie.

Karboksyhemoglobina

Komodejka, za każdym razem jak zamawiam paczkę do paczkomatu to obawiam się właśnie tego.

Smutnabula

Karboksyhemoglobina te kilkanaście razy to chyba gdy specjalnie chce się produkty z "wysokiej półki". Raz mi się zdarzyło skakać do paczki w paczkomacie. Raz też w parku linowym nie mogłam sięgnąć do karabinków. Takie sytuacje zmuszają do kombinowania ale da się :) w domu rodzinnym znowu musiałam stawać na blatach by sięgnąć po niektóre rzeczy (nie krzesło nie wystarczało). Bywa.
Za to nie zdarzyło mi się by ktoś żartował z mojego wzrostu. Po prostu nie mają odwagi bo wiedzą że zemsta będzie słodka. Dla mnie. A są i tacy do których nie dociera że jestem niska (z powodu butów na platformie które po prostu lubię - zawsze te kilka dodatkowych cm). Jakoś trzeba sobie radzić w życiu. Zresztą często można usłyszeć że małe jest słodkie :) nie ma co się przejmować.

Karboksyhemoglobina

Twoim zdaniem jest zakaz brania tych produktów, ktore sie chce? Mamy brać tylko te ktore sa nisko? Troche tak to brzmi.

Zobacz więcej odpowiedzi (7)
Wredna90 Odpowiedz

Mhh, wszystko ma się samo zrobić? Na niski wzrost nic nie poradzisz. Jednak przyjaciół i chłopak, a także pracę możesz znaleźć. Co do bycia brzydkim? Może wystarczy o siebie zadbać?

Nieidealna123pp

@Wredna90 , na wzrost ok z tym się zgadzam nic się nie poradzi, ale uwierz na to czy ma się fajną paczkę przyjaciół czy nie też często nie ma się wpływu, to tak naprawdę zależy czy będziesz w odpowiednim miejscu i czasie 😐. Z partnerem jest tak samo o ile nie chce się kogoś poznawać przez internet 😐. A co do wyglądu, są ludzie którzy poprostu ładni nie są bez względu na to co ze sobą zrobią 🙁, nic się nie zrobi np. na typowo męskie rysy twarzy, nawet kilo tapety

Feniks06 Odpowiedz

Gdybyś całe życie zamiast myśleć o tym wszystkim choć część czasu poświęciła na to by znaleźć chłopaka i przyjaciół a przynajmniej pracę to może by nie było tak źle.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie