#ALRTs

Uczelnia artystyczna, pierwszy rok, impreza integracyjna ze starszymi rocznikami i profesorami. Wśród nich była jedna starsza pani doktor, która bardzo się wyróżniała - czasem miała ogolone pół głowy, innym razem ze spodni wysuwały jej się własnoręcznie zrobione na szydełku stringi.
Tego dnia postanowiła po pijaku udowodnić innym profesorom i nowym studentom, że potrafi dosięgnąć kolanem głowy i jak powiedziała, tak zrobiła. A ponieważ nosiła wtedy sukienkę, całemu zgromadzeniu ukazały się jej zrobione na szydełku stringi, które przez pozę wykonaną przez nauczycielkę zsunęły się na bok i wszyscy mogli oglądać narządy płciowe pani doktor.
To były czasy! Od razu dotarło do człowieka, że jest na uczelni artystycznej...
KoloroweJarmarki Odpowiedz

No to niezła z niej artystka była ;)

Lulka232 Odpowiedz

Po czytaniu opisów takich wydarzeń aż ma się ochotę iść na uczelnię artystyczną 😅

Lulka232

I kod wyznania też się ze sztuką kojarzy... 😂

78FS

Właśnie :D

78FS

@Litosci nick idealnie pasuje do komentarza :)
A tak na serio to ja odpisałam tylko Lulce, ale wyszło jak wyszło. Byleby nie trafić na mistrzów ponownie.

mordimer0madderdin Odpowiedz

też jestem po studiach artystycznych, i potwierdzam, artyści to szajbusy :D

BlackMusic Odpowiedz

Wygodne musiały być te stringi ;)

Dani Odpowiedz

Mam czas. Walić ekonomię! idę na uczelnię artystyczną!

artmustbebeautiful Odpowiedz

Mnie 60letnia Pani profesor od rzezby czestowala marihuana. To bylo sporo lat temu, a Pani profesor choc dawno juz na emeryturze- nadal popala. :)

CukierPuder Odpowiedz

Chodziłam do artystycznego LO, ale takich akcji to nigdy nie było. :D :D

guitarist Odpowiedz

Czy tylko ja po przeczytaniu dotknęłam kolanem głowy? ;)

MickyMouse Odpowiedz

.

Sillycharlotte

:)

TokyoYorkGhoul

...

Dzierzba

😁

GallAnonim Odpowiedz

Haha. Aż zostawię kropkę -> .

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie