#AGUrI

Jestem barmanką. Moje najgorsze doświadczenie z klientami? Kiedyś pijany jak szpadel starszy facet wparował do pubu i bardzo się zmartwił, kiedy odmówiłam mu sprzedaży piwa. Tak bardzo było mu przykro, że zamaszyście narzygał do słoika z napiwkami, wytarł twarz o blat baru, a następnie zaoferował mi pół paczki rosyjskich fajek z bazaru w zamian za szybki numerek w toalecie.
karlitoska Odpowiedz

Co za kombo żenady

Waniliowabeza Odpowiedz

Uh, mam nadzieje, ze napiwki byly w bilonie...

Inu Odpowiedz

I to jest takie straszne doświadczenie? U mnie pijany klient rozbił kufel z piwem na głowie innej barmanki a ta trafiła do szpitala nieprzytomna z pokaleczoną głową.

PiratTomi

No tak, bo dopiero jakby ją ktoś zgwałcił i wysłał na oiom na kilka miesięcy, mogłaby mówić, że miała zły dzień.
Przypomnij sobie swój denny komentarz, gdy doświadczysz czegoś złego.

GeddyLee Odpowiedz

czemu odmówiłaś? Przecież w pubie połowa klientów jest narąbana w sztok

Vampiregrin66

No bo pewnie chciala uniknąć zarzygania połowy baru. Też jestem barmanką i zdarza mi się odmawiać alkoholu zbyt pijanym ludziom, bo potem nie ma co z nimi zrobić, zdarzało się że ktoś pijany w trupa leżał na kanapie i nie dało się go dobudzić ani wynieść, co ja miałabym z takim typem zrobić?

PoraNaPiwo

A nie dało sie go wywieźć na izbe wytrzeźwień?

rutabo

Pijusów u nas to sie wywala z baru na zbity pysk. No chyba ze jak narzyga to posprzata. W barze sie pije nie rzyga :-).

Awtroil Odpowiedz

Gdyby mój kolega - barman obsługiwał takiego, to facet już nigdy by się nie zbliżył do żadnego baru.

kociambe Odpowiedz

zdarzajá sié takie historie niestety, no ale tutaj to zestaw extra

Dodaj anonimowe wyznanie