#AEtPE

Wyprowadziliśmy się z Polski dobre kilkanaście lat temu, jak miałam zaledwie kilka lat (z góry przepraszam za pisownię). Przez ten cały czas moi rodzice prali mi mózg, mówiąc jak ja powinnam być im wdzięczna, bo dzięki przeprowadzce mam lepsze życie, więcej możliwości i na pewno w Polsce nie mogłabym studiować mojego tutejszego kierunku studiów (architekturę) bez łapówek i znajomości, nie to co tu.

Wpajają mi, że cała Polska to bida z nędzą, że tam ludzie są zacofani, nie wiedzą co to smartfony, tablety, apki czy gładkie drogi, wszyscy wszystkich okradają, że aż strach chodzić samemu. Ja na szczęście jestem ze wszystkim na bieżąco, ale jak mój młodszy brat odwiedzał dalszą rodzinę, to przeżył szok, bo mieli “tak ładnie” w domu i do tego internet. Jego reakcja skłoniła mnie do napisania tego wyznania.

Uprzedzając pytania, w Polsce mieszkaliśmy w jednym z największych miast, chodziłam do szkoły prywatnej, mieliśmy dom letni, a do tego jeździliśmy co najmniej raz w roku za granicę na wakacje. Czyli można powiedzieć, że źle nam się nie żyło.

Tutaj było zupełnie inaczej. Rodzice specjalnie wybrali kawałek kraju bez Polaków, przez co byłam w szkole prześladowana do stanu samobójczego (historia na osobne wyznanie). Były okresy, przez które nie mieliśmy za co jeść, żyliśmy na darowiźnie od sklepów i kościoła, były problemy z pracą, raz nawet zostaliśmy wyrzuceni z wynajętego mieszkania. Cały czas narzekają jak tu im ciężko, ale do Polski nie chcą wracać, a mimo tego nastawiali mnie przeciwko rówieśnikom, bo oni to bogacze, mają łatwo w życiu, nie to co my.

Najbardziej jednak martwią mnie ich dziwne nawyki wydawania pieniędzy, o których jeszcze napiszę. Ostatnio wyłudzili ode mnie równowartość 5000 zł naraz, bo oni są tacy biedni, podobno nie mieli na czynsz czy jedzenie. To dla mnie była ogromna suma, bo sama się ledwo utrzymuję studiując wymagający kierunek. Jak usłyszałam, że dzień po przelewie zorganizowali sobie egzotyczne wakacje, trochę się na nich zawiodłam. A potem szpanują rodzinie w Polsce, jacy to oni bogaci.
paella Odpowiedz

Skoro tak szastają kasą to może z Pl musieli wyjechać, bo żyli ponad stan, wszystko w kredytach i niespłacane a jak się grunt zaczął palić to wyjechali szybciutko.

diq1

Komornik już się zbliża,
już puka do mych drzwi...
Ja nie chcę go przywitać,
ze strachu portfel drży...
O zgrozo niepojęta,
on sam odwiedza mnie...
O babciu wspomóż kaską.
Bym godnie spłacił się..

miekkamynia Odpowiedz

Wyprowadzać się z Polski, żeby mieć gorzej...? Dziwne...

ohlala

Wyprowadzić się z Polski, aby uciec przed wierzycielami :D

Heppy

Znam osoby, które miały kupe kasy i wyjechały za granice. Po co? Myśleli, że nachapią się jeszcze więcej. Po prostu są pazerni. No i się przeliczyli, bo okazało się, że bez języka są tam nikim, a pieniądze nie leżą na ulicy.

Vito857 Odpowiedz

Może to będzie głupie, co napiszę, ale cóż - Polska to jest piękny kraj, ale Polacy są popierdoleni.
Radziłbym się odciąć od rodziców. I przy okazji zapraszam do Polski 🙂🙂 Powodzenia

Marian6660 Odpowiedz

A co to są "gładkie drogi"? :)

Marian6660

Nie lubimy gładkich nóg. Lepsze są takie trochę "szczeciniaste", żeby móc się poocierać policzkiem o łydki pod włos...

NWP

Pewnie chodzi o asfalt, że w Polsce to niby tylko bruk albo polne. Chociaż w sumie... Ja też dawno zupełnie gładkiej drogi nie widziałam, dziura na dziurze, dziura popychana 😀🤣

StaryTapczan

Kiedyś jechaliśmy drogą przez jakąś wioskę. Asfalt to dosłownie dziura na dziurze, trzeba było jechać slalomem, ale i to nie pomagało. W pewnym momencie- szok! Piękny, nowiuśki, gładki asfalt, jeszcze ciepły, dosłownie, ale... Miał może jakieś pięć metrów długości. Dosłownie. Później znów same dziury. Kto i po co zrobił coś takiego na środku drogi?! Przecież to wyglada jeszcze gorzej i śmieszniej, niż gdyby tego skrawka tam nie było.

Orava

StaryTapczan, możliwe, że jakieś rury pod tym odcinkiem drogi leżą i musieli się do nich dostać, rozkopali te 5 metrów, a potem musieli położyć asfalt od nowa.

bajkopisarz Odpowiedz

Oni nie wyemigrowali, oni uciekli. Bez kasy, bez planu, pomysłu czy kontaktów i w PL żyje się z datków, pomocy kościoła czy fundacji. Ochota na brak kontaktów z rodakami jest chyba spowodowana strachem przed identyfikacją choćby swojego statusu. Może wszystko, co wartościowe zostało im odebrane (bank, USkarbowy) i uciekli przed polską biedą do bogatszego zachodu, gdzie dalej mogą snuć wizję swojego dobrobytu, nikt nie sprawdzi.

Dodaj anonimowe wyznanie