#ADx70
Nie jesteśmy ludźmi ani bogatymi, ani biednymi. Nasi rodzice starają się nam zapewnić wszystko. Brat jest jednak typem rozpieszczonego dziecka. Denerwuje się za każdym razem, kiedy mu się czegoś odmówi, jest strasznie irytujący i łatwo go zdenerwować.
Od paru lat za każdym razem kiedy zaczynam się z nimi kłócić, rzuca się na mnie. Potrafi w trakcie kłótni polecieć po nóż i grozić mi nim. Rodzice w momencie kiedy on zaczyna mnie wyzywać od dziwek, debili etc. oraz zaczyna wyzywać moich znajomych i mojego chłopaka nic z tym nie robią, bo przecież on z tego wyrośnie. Nie mogę go uderzyć, bo jest młodszy, ale on za to tak. Mam dość, ale ilekroć rodzicom to mówię, oni mają to totalnie gdzieś, bo takie kłótnie są w rodzeństwie normalne. Tak, ale nie gdy młodszy brat rzuca się na ciebie z nożem, a ty nic nie możesz zrobić, bo ty dostaniesz opierdol. Jestem załamana tym i mam dość już.
Weź go w nocy poddus, albo zwolaj kumpli chłopaka i niech go poobijaja - oczywiście tak, żeby on nie wiedział kto - jak raz w życiu wpier.ol dostanie to może ogarnie.
Pewnie zostanę zhejtowana, że proponuje przemoc, ale psycholi trzeba tępić.
Już widzę, jak po zastosowaniu na nim przemocy stwierdza "oh, chyba przestanę bić siostrę skoro ona mnie bije". Raczej uzna to za wypowiedzenie mu wojny (prawdopodobnie teraz w swoim mniemaniu broni się przed złą siostrą a nie ją atakuje więc taka "eskalacja konfliktu" raczej pogorszy sytuację.
No ale mają to tak zorganizować, żeby on nie wiedział kto. A jak mu dobrze przylożą to może chociaż przez tydzień ruszyć się psychol nie będzie mógł. Wystarczy w zebra celowac.
@niebieskiatrament A potem na policje z tym pojda i sie wyda.
Psycholi trzeba leczyć, dlaczego chcesz karać tego chłopca za błędy rodziców?
@tewu nie sądzę żeby się bronił, to on się na nią rzuca podczas słownych przepychanek. Grozi nożem bo może - rodzice na to pozwalają. Straszy bo ona jest w roli słabej ofiary. Nie jestem zwolennikiem przemocy, ale jeśli sama się nie postawi i nie pokaże, że nie pozwala na takie zachowanie, to nikt jej nie obroni.
Kiepski pomysł. Bardzo prawdopodobne, że po takiej akcji zamiast posypać głowę popiołem, będzie szukał zemsty na siostrze. A rodzice i tak staną po jego stronie, skoro teraz nic sobie nie robią z jego zachowania.
Co Wy wszyscy z tym leczeniem i zemsta na siostrze?
1. Jak Wam psychol kogoś zaciuka, to jestem ciekawa czy też będziecie go bronić.
2. On nie będzie wiedzieć, że to sprawka siostry.
3. To nie świr tylko psychopata.
Jest dziura w tym rozumowaniu: jeśli nie wiedziały, że siostra zorganizowała pobicie, to czemu nagle miałby zacząć akurat ją szanować? Poza tym to chore, co proponujesz. A agresja zawsze ma jakąś przyczynę i tu trzeba szukać rozwiązania problemu, a nie stosować prawo pięści.
no , niezłych masz rodziców.. Nie rozumiem jak można do takiego zachowania dopuścić ,jeszcze jako rodzic.
Może uświadom rodziców, że za usiłowanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia kodeks karny przewiduje karę do 12 lat pozbawienia wolności i że Ty więcej nie masz ochoty ryzykować swoim życiem aż on MOŻE z tego wyrośnie. Albo coś z tym zrobią, albo idziesz na policję. Całą rozmowę na wszelki wypadek nagrać.
Dziecku takiej kary nie dadzą, może jakiegoś kuratora lub specjalny ośrodek ale to by się mops (lub inna instytucja) dowiedzieć musiał że rodzice nie reagują lub są nieudolni wychowawczo. Też radzę mieć dowody bo inaczej jesteś\ możesz być na przegranej pozycji, słowo przeciw słowu.
On z tego nie wyrośnie. Znam taki przypadek z rodziny.
A Ty jesteś ofiarą przemocy.
Postaw sprawę prosto - jeszcze raz Ci odpryskuje to mu zmasakrujesz twarz. Nie będziesz się powstrzymywać. Powiedz to głośno, rodzicom i jemu. Nie jako groźbę, jako ostrzeżenie że od dziś mają go pilnować, albo ty w samoobronie podejmiesz niezbędne kroki. Jeśli nie zajmą się nim oni to zrobisz to Ty. A potem gdy zacznie to po prostu preemptywnie pokaż że nie żartowałas. Najlepiej zanim chwyci za nóż. Dzieciak musi zrozumieć, że takim tantrum nie zdziała nic i że nie żartujesz sobie. Tylko nie wolno Ci odpuścić za pierwszym razem. Ostrzeż go ze jak będzie tak odpierdalac to już na starcie go spacyfikujesz i konsekwentnie realizuj. Rodzice pewnie nie zareagują.
Świetny pomysł! Dopóki jej niezbyt mądry braciszek nie odwdzięczy się tym samym albo gorszym jak autorka będzie spała.
Może niech chłopak mu "wyjaśni" jak powinien się zachowywać?
Nie słuchaj domorosłych psychologów z internetu tylko zadzwoń na niebieską linię. Tam Ci wytłumaczą co i jak zrobić.
Od opierdolu rodziców jeszcze chyba nikt nie umarł, bawią mnie argumenty typu "bo rodzice nakrzyczą" zedrą trochę gardło i tyle.
Ja bym mu oddawała tak że więcej nie odważyłby się mnie dotknąć(oczywiście musiałby na to zapracować nie byle szturchańcem) ,czasem proste rozwiązania bywają najskuteczniejsze chociaż stronie od przemocy.
A gdyby i to nie pomogło nagrałabym jedną z takich akcji następnie pokazała rodzicom i zapytała "ciekawe co powie na to szkolny pedagog brata" ;)
Co proponujesz, jak brat będzie silniejszy fizycznie?
Ja bym nie wytrzymał, i młodemu od razu w pysk strzelił.
Moje porady:
- rozwiązuj tylko swoją część problemu czyli zamykaj pokój na noc, chowaj noże gdy tylko istnieje prawdopodobieństwo kłótni im częściej tym lepiej, tylko chowaj dobrze aby ich brak przeszkadzał rodzicą i nie śpiesz się z oddawaniem, ogólnie niech rozwiązania twoich problemów będą irytujące dla otoczenia, bo wtedy łatwiej coś ugrasz.
- jak będzie Cię obrażał/groził opowiadaj o konsekwencjach prawnych takiego postępowania, ale nie raz tylko z uporem maniaka (skierowane bardziej do rodziców, ale jemu też powinno zadziałać na wyobraźnię)
- gówniarz zapewne już poznał działanie nikotyny, więc zabierz jego ,,inhalator" czy czego używa i pokaż rodzicą. Nie ukrywaj tego, że wiedzą od Ciebie, a kiedy będziecie sami uświadom mu, że to za nazwanie Cię ... . Jak nie pali to wyciągnij jakiś inny grzech, bo coś się na pewno znajdzie.
- jak uderzy to mu oddaj, a jak ze skargą poleci to powiedz ,,tak do mnie przeskoczył i przestraszyłam i go odruchowo odepchnełam.
Daj znać jak Ci poszło i czyich porad używałaś, niech ci siostra pomoże, ale nie zostawiajcie tego dla dobra Twojego, brata i rodziny. On nie wyrośnie.
Jakiś inny grzech? Skoro na grożenie nożem nie zareagowali, to na palenie papierosów na pewno zwrócą uwagę xd