#3s6sW

Minęło 6 lat od rozstania się z moim byłym chłopakiem, a ja wciąż go kocham. Czas nie leczy ran, nie w każdym przypadku. Przez ten czas miałam jedną poważną relację i kilka chwilowych. Walczyłam wiele razy o odzyskanie mojego eks. Niestety bezskutecznie. Nie chcę Was zanudzać, więc po prostu zadam Wam pytanie. Czy mieliście kiedyś taką sytuację, że Wasz/a eks nie chciał/a do was wrócić i mówił/a, że już nic nie czuje, a jednak po jakimś czasie znów do siebie wróciliście?
To chyba moja jedyna nadzieja. Wierzyć, że będzie dobrze jeszcze kiedyś.
NieChceLoginu Odpowiedz

Daj sobie spokój

Dragomir Odpowiedz

No, ja tak miałem. Kiedyś wróciłem. Ale i tak nic z tego nie wyszło, bo mieliśmy bardzo różne podejście do wielu rzeczy a poza tym, cóż - ona była emocjonalnie bardzo niestabilna, bardzo zaborcza i zazdrosna nawet o moją rodzinę. Totalna porażka. Ale na pewno są przykłady na to, że komuś się udaje stworzyć coś dobrego, gdzie wszyscy są szczęśliwi.

Ale znałem też kiedyś sytuację taką, gdzie laska cały czas wzdychała do gościa bo kiedyś chyba pod wpływem alkoholu ją puknął, a podobał jej się. I ona chciała związku, a on nic więcej od niej nie chciał. Szkoda mi jej było, bo męczyła się z tymi uczuciami a on ją olewał jak się tylko dało. Nie bądź jak ona. Nic na siłę.

Xiuuu Odpowiedz

Daj chłopu żyć!

coztegoze2 Odpowiedz

Czas nie leczy, bo Ty żyjesz nadzieją na zejście się z byłym.

worm Odpowiedz

nie miałem takiej sytuacji ale za to słyszałem o takich sytuacjach - bez większych problemów się udawało takim parom, a potem wlatywały napisy końcowe w filmie. Bo poza filmami to jednak nie bardzo. Musisz dać sobie czas, ale nie leczyć jednej miłości jakąś inną miłością.
Niektórym przechodzi po roku, innym po latach. Nie ma na to recepty.

Craq Odpowiedz

Byłem kiedyś w podobnej sytuacji, dodatkowo walczyłem o normalną rodzinę dla naszego dziecka. Zupełnie bezskutecznie, osoba ta chciała we mnie mieć ojca na posyłki tak jak jej matka miała. Nigdy mnie naprawdę nie kochała, przeprowadziłem z nią ostateczną poważną rozmowę o dziecku o nas, wtedy zderzyłem się z faktami i przestawiłem coś w głowie, odkochałem się i wróciłem do żywych . Dziś mam swoją rodzinę, z nią prócz alimentów nie mam kontaktu, z dzieckiem tak samo - zrobiła wszystko aby mi uprzykrzyć na początku wizyty potem wyprowadzki coraz to dalej, drobny siniak u malucha = szpital obdukcja, strasznie policją. 1,5 roku walczyłem o związek, kolejne 2,5 użerałem się z kretynką aż wyprowadziłem się 700 km i postawiłem na życie w normalności.

anonimowe6692 Odpowiedz

To może nie jest do końca fair wobec Twojego byłego, ale może pomogłoby Ci domknąć tę relację. Spróbuj się skupić na tym, co było źle w Waszym związku, najlepiej byłoby wyciągnac wnioski co Ty możesz zrobić lepiej, ale skupienie się na jego błędach pewnie pozwoliłoby Ci szybciej uporać się z tymi uczuciami. Znam pary, które do siebie wracały po rozstaniu, nawet kilkukrotnie, ale nie znam takiej historii z happy endem. Nawet znam takie, które wzięły ślub po takim powrocie, ale i tak się potem rozwiedli. Jak już się raz rozleciało i to na tak długo, to nic z tego nie będzie

thor1908 Odpowiedz

Dlaczego się rozstaliście?
Jak z jego winy to przypomnij sobie co uczynił i przejdzie.
Jak z twojej, to cierp.

anonimowe6692

Rzadko się zdarza żeby wina była tylko po jednej stronie, chyba żeby jedno z partnerów było przemocowe/uzależnione/narcystyczne

wyzwolonaa Odpowiedz

A ja na twoim miejscu od razu bym znalazła lepszego. On na pewno za tobą nie tęskni po 6 latach

Dodaj anonimowe wyznanie