#A0KBc

Kiedy byłem mały miałem zwyczaj włóczyć się z kolegą po całym mieście. Pewnego dnia znaleźliśmy na poboczu martwego psa. Wpadliśmy na pomysł, żeby porzucać w niego kamieniami.

Do dziś słyszę gruchot jego kości. Brzmiało to jak brzdękanie łańcuchów. Robiąc to byłem przerażony i zafascynowany równocześnie. Choć minęło 20 lat i przeżyłem w ch*j dużo złych rzeczy,  co jakiś czas wraca tylko ta scena...
Kopnietykalendarz Odpowiedz

Kto Cię uczył takiego okrucieństwa wobec zwierząt?

DownZpiekla

Pewnie nikt. Dużo takich wyznań jest teraz w niezweryfikowanych. Chyba ktoś się bawi w wypisywanie hurtowo wyznań, gdzie znęcanie się nad zwierzętami ma być niby śmieszne.

Ostrzenozeinozyczki

Nie wiem w jakim idealnym świecie się wychowywaliście ale ja z własnej podstawówki pamiętam jakie dzieciaki potrafiły być okrutne wobec zwierząt. Rzucanie kamieniami w podwórkowe koty czy przypalanie biednych żuczków zapałkami to była właściwie norma u niektórych chłopaków. Jednak w gimnazjum miałem dwójkę pojebów którzy przeszli samych siebie. Jeden z nich przyniósł do szkoły chomika którego zakłuli cyrklem na śmierć...

Kopnietykalendarz

*jest 😂😂

Serwatka31

Jakiego "okrucieństwa wobec zwierząt"?

Zabawa była makabryczna i możliwe, że bardzo zła dla jego psychiki, potencjalnie rozwijająca jakieś chore skłonności, ale żadne zwierzę przy niej nie ucierpiało.

Ja bym się raczej martwiła ryzykiem, że pomylił się co do stanu zwierzęcia, niż samym martwym ciałem psa.

Inna sprawa, że zależy jeszcze co miał w głowie robiąc to, bo to chore, makabryczne i potencjalnie bardzo szkodliwe, jeśli wyobrażał sobie, że ten pies żyje, a tylko i wyłącznie makabryczne, jeśli traktował to jak krojenie martwej żaby na starych lekcjach biologii (a na to wskazuje jego opis).

Nah12345

Tylko że tu nie ma okrucieństwa a dziecięca ciekawość. Jeśli zwierzę było martwe (a mam nadzieję że się nie pomylili) to zadziałała zwyczajna ciekawość. Ja jako dzieciak wychowany na wsi miałam styczność z jeszcze bardziej makabrycznymi sytuacjami (nie, absolutnie nie związanymi z dręczeniem zwierząt) a jedyne co z tego wyniosłam to szacunek do istot żywych i świadomość że śmierć jest naturalnym elementem życia. To że dziecko jest zainteresowane śmiercią i martwym ciałem nie wskazuje od razu na okrucieństwo i skłonności do przemocy. Nie popadajcie w paranoję. Problem byłby gdyby chciał spróbować tego na żywej istocie.

Serwatka31

Nah12345
Popieram.

bezdomna

Wszyscy już powiedzieli, to co i ja myślę, więc dodam tylko, że twój komentarz jest bezsensowny, bo okrucieństwa nie trzeba uczyć, często to jest element osobowości, z którym człowiek się rodzi. Jeśli rodzice w porę to zauważą i zareagują, jest szansa, że dziecko z tego wyrośnie.

Kopnietykalendarz

Abstrahując od tego czy pies faktycznie już nie żył czy jeszcze może żył. Zakładam, że były to zwłoki, a do zwłok czy to zwierzęcych czy ludzkich jednak powinna być zachowana chociaż odrobina szacunku, dlatego uważam to jako coś okrutnego.

Liarxxx

@Kopnietykalendarz ja tu nie widzę żadnego okrucieństwa. pies był martwy.

Lyssa Odpowiedz

Bzdura do kwadratu.... Rzucajac kamieniami w martwego psa - nawet jesli byloby to cos wielkosci jamnika, nie ma bata by mu kosci polamac. Do tego jeszcze debilne, nie majace nic wspolnego ze stanem faktycznym porownanie do "brzdekania lancuchow".

To, ze jestes palantem to jedno - ale z laski swojej - przyloz sie chociaz do tego by twoje bajeczki posiadaly chociaz cien prawdopodobienstwa. I bierz pod uwage, ze ludzie, ktorzy te historyjki tu czytaja naleza do najrozniejszych zawodow i niejedna osoba nie jest zielona w kwestiach medycznych

Serwatka31

Niby zależy od wielkości kamienia, ale wtedy mogłoby być to bardziej "podnoszenie wielkiego kamienia i upuszczanie na psa", w opisie, do tego takie dziecko raczej nie jest zbyt silne.

bezdomna

Autor był dzieckiem, a dzieci różne rzeczy odbierają inaczej, więc owszem, mógł mieć wtedy takie wrażenie, jak to opisał w wyznaniu.

Nah12345

Po za tym przy mniejszym psie mogli trochę większymi kamieniami połamać żebra.

Misiujejagody

Znawca od rzucania kamieniani w martwego psiaka...

Amalek

'Brzdekanie łańcuchów ' - tak to zapamiętałem. Może pod nim był jakiś metal może miał obroże ktorej nie widziałem.. nie wiem. Pies leżał wzdłuż drogi krajowej więc zakładam że ktos go wczesniej przejechal. Zdecydowanie nie żył. Myślę że Delikatnie mówiąc nie jestem dumny z całej tej sytuacji . Lyssa skąd ten atak ? 😅

Eureenergie Odpowiedz

Co to ma być, wspomnienia dylana z dzieciństwa?

Inni2001

Kim jest dylan? :)

PiratTomi

Inni, tutejszym przygłupem.

montana8419 Odpowiedz

Idę sobie z kolegą, a tu jakieś dzieciaki rzucają się kotem. Kolega już chciał lać młodocianych sadystów, mówię mu - zostaw ich, ten kot jest martwy, wczoraj widziałem jak leżał na trawniku przy drodze.

TaOsoba

Tak ale może następnym razem te dzieci będą się bawić kotem którego same ukatrupiły. Jakby kolega tam wyleciał, nie bił tylko im nagadał to może by dotarło do tych nieempatycznych móżdzków że tak się nie robi

Ostrzenozeinozyczki

Nie. Nie dotarłoby...

NieZamknelamLazienki Odpowiedz

Koronawirusie, znajdź jego lokacje IP

HoustonNaZadupiu

Nie śmieszne.

Mokra Odpowiedz

Jedyne pocieszenie że pies był martwy juz więc mogło być gorzej

nakurwiaczhelu Odpowiedz

Dzieci mają różne pomysły.
Mam nadzieję że teraz nie robisz zwierzakom krzywdy.

Serwatka31

Ale wtedy też nie robił, zabawa była makabryczna, ale żadne zwierzę przy niej nie ucierpiało.

Przynajmniej Odpowiedz

Anonimowe Anonimowymi, ale to już przesada, żeby plusować to wyznanie. Nie rozumiecie, że przez to ktoś może to powtórzyć, może nawet na żywym psie?

Amalek

Nie martw sie. Nie powtórzy. Nie bez powodu opisałem to na anonimowe. Wstydze sie a to wspomnienie niestety czasem powraca. W tym wypadku jestem wobec siebie wystarczahaco okrutnym sędzią 😉
Zadziwia mnie jedno... jak łatwo ludzie oceniają na niekorzyść mając zaledwie strzępy informacji... to smutne, bo to oznacza że podobną skłonność stosują wobec siebie. Przepraszam jeśli przynudzam , tak mnie jakoś ogarnęła melancholia.

Dodaj anonimowe wyznanie