#9fnX8

Gdy byłam na wczasach, zobaczyłam, jak jakiś mężczyzna próbuje zrobić mi zdjęcie, trochę się zdenerwowałam i warknęłam coś w stylu "Czy powiedziałam, że możesz zrobić mi zdjęcie?!". Odpowiedział "Nie, ale czy mogłabyś łaskawie wypi**dalać z kadru, żebym mógł zrobić jedno mojej żonie i dzieciom?!". Odwróciłam się. Stali tuż obok mnie.
KoalaSzara Odpowiedz

Tak to bywa, gdy jesteśmy trochę zbyt skupieni na sobie.

Tosislawa

Cięzko zobaczyć co sie dzieje za naszymi plecami.
Wystarczyło poprosić coby się przesunęła.Jemu jak i żonie języka w gębie
zabrakło?

Uzytkownik404

KoalaSzara, chodziło Ci o tego faceta, któremu się wydaje, że całe otoczenie powinno, niczym Duch Święty, odgadywać jego życzenia i pokornie je spełniać? A jak ktoś się nie domyśli, że stoi w miejscu, któremu jaśnie pan właśnie pragnie zrobić zdjęcie, to obrzuca go bluzgami? Przy własnych dzieciach na dodatek?
Zgadzam się, definicja egocentryka i prostaka przy okazji.

Serwatka31

Do dwóch osób nade mną:
Czytałyście/liście w ogóle wyznanie?

Podpowiem, jest o tym, że:

facet NIE miał problemów z tym, że ktoś będzie w kadrze, był pogodzony z tym, że w miejscu publicznym zawsze będzie kawałek tłumu na zdjęciu (co udowodnił zdjęcie robiąc),

a jakaś laska z tego tłumu, bez zastanowienia uznała, że to na peeeeeewno jej musi być robione zdjęcie i zamiast zapytać, zaczęła na niego drzeć mordę (sama nazwała to warczeniem i zaznaczyła "?!").

Melancholija

Dokładnie, Serwatka ma rację. Koleś się po prostu mocno wkurzył o to, że został oskarżony bezpodstawnie.

ohlala

Gdy widzę, że ktoś próbuje robić "mi" zdjęcie, rozglądam się, aby sprawdzić, czy przypadkiem ktoś obok mnie nie pozuje. To mi się wydaje bardziej naturalne od zakładania, że obcy ludzie koniecznie chcą mi cyknąć fotę i się z tym zupełnie nie kryją.

Uzytkownik404

Faktem jest, że ona odezwała się do niego nieuprzejmie, za to on odpowiedział wulgaryzmami.
Jeśli dobrze kojarzę, uprzejmość jest co prawda mile widziana, ale nie obligatoryjna, za to używanie wulgaryzmów w miejscach publicznych jest zwyczajnie zakazane.
Naprawdę, czasem jest się zmuszonym do słuchania cudzych rozmów i nieraz od ilości bluzgów dosłownie uszy więdną. O ile jestem w stanie to tolerować, dopóki rozmówcy zwracają się tak do siebie nawzajem, o tyle nie życzę sobie być adresatem tego typu epitetów. I uważam, że trzeba być totalnym dnem, żeby się w ten sposób odzywać do obcych ludzi.

Serwatka31

Darcie się, warczenie, ton który można oznaczyć "?!" jest znaaacznie powyżej użycia jednego wulgaryzmu i to w całym, długim zdaniu mówionym normalnym tonem.

A pamiętajmy, że warczeniem, zdenerwowaniem i "?!" nazwała to autorka, więc o ile na potrzeby komentarzy zakładamy, że wyznanie jest w ogóle prawdziwe, to już zakładanie, by miała siebie zdemonizować i pokazać chociaż pół tonu gorzej niż w rzeczywistości, byłoby już dość głupie. Jeśli już coś tu jest niedosłownie/niedokładnie opisane, to raczej na jej niekorzyść. Więc PRZYNAJMNIEJ na niego chamsko nawarczała.

bezdomna

Poważnie, jest jakieś prawo zapisane w konstytucji, które zakazuje używania wulgaryzmów w miejscach publicznych?

Według mnie o wiele gorzej jest być chamskim i nieuprzejmym, niż sobie przeklnąć. Wiadomo, nie mówię o używaniu "kurwy" jako przecinek, ale czasem jest to jak najbardziej uzasadnione i może rozładować emocje.
Znam też rodzinę, w której wszyscy normalnie przeklinają, również dzieci i nikt nie widzi w tym nic złego. Nie jest to rodzina patologiczna, wręcz przeciwnie, matka jest lekarzem, a ojciec profesorem, a dzieci uczą, że powiedzenie "kurwa" w pewnych przypadkach nie jest złe, za to złe jest przeklinanie innych ludzi i życzenie im źle. Te dzieciaki są niesamowite, to najgrzeczniejsze dzieci jakie znam, bardzo uprzejme, dobre, miłe, a to, że krzykną "kurwa", gdy uderzą się w mały palec u nogi, przecież nikogo nie krzywdzi.

zurawinka Odpowiedz

Normalny człowiek jak widzi kogoś z aparatem, to podświadomie rozgląda się za jakimś obiektem do fotografowania, a nie myśli że jest tak zajebisty i unikatowy, że jakiś obcy facet chciałby fotografować akurat jego. Mam ważenie że gdybyś w realu spadła z wysokości własnego ego to nawet nie byłoby co zbierać.

PannaZmarsa Odpowiedz

jaki frajer! mogłaś mu powiedzieć: wypie*rdolić to mogę, ale tobie.

Uzytkownik404

Dobrze powiedziane. W przestrzeni publicznej przeznaczonej dla pieszych każdy może sobie stać gdzie mu się podoba. Natomiast robienie komuś zdjęć bez zezwolenia już raczej nie jest akceptowalne.
Serio, jakim trzeba być chamem, żeby wulgarnie wyzywać osobę, która przypadkiem stoi w kadrze zdjęcia?

Serwatka31

Ale Ty zdajesz sobie sprawę, że jego reakcja nie była w ŻADNYM wypadku na to, że laska stała w kadrze, nawet udowodnił, że się pogodził z tym, że jest w tłumie i na zdjęciu będą też inni ludzie, ale na to, że laska stojąc w miejscu publicznym bez zastanowienia uznała, że to jej jest robione zdjęcie i miała o to pretensje zamiast spytać?

Uzytkownik404

Skoro on jej kazał "wypierdalać" to chyba jednak mu przeszkadzała.
A jak nie przeszkadzała, to powinien powiedzieć, że to nie jej robi zdjęcie, ale jeśli nie chce na nim być, to niech się odsunie. Naprawdę, to że ktoś się odezwie niemiło nie upoważnia do rzucania mięsem.

Doombringerpl

Uzytkownik404: Kultura należy się ludziom kulturalnym. Jeśli rzuca się do mnie wieśniak, to w jego języku przekażę mu to samo, co mógłby w kulturalny sposób przekazać osobie normalnej. Ale, co kto lubi. Ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, i wyciągasz błędne wnioski. Kultura, póki wykazujesz tylko takie objawy, nakazuje mi przemilczeć wnioski, jaki cisną mi się na usta i uczulić Cię na fakt, że póki autorka nie wypaliła z wątem do gościa, to słowem się nie odezwał tylko czekał cierpliwie na okazję. Zszedł do jej poziomu dopiero kiedy warknęła. Poza tym, historia jest pisana z poziomu osoby, która była prowodyrem sytuacji, a takie osoby lubią się wybielać. Nie wiesz więc, czy z jej ust nie padło coś, na co odpowiedz mogła być tyko taka. Gdyby trafiła na mnie, pewnie wiązanka byłaby barwniejsza. I tak, słownictwo uznawane za wulgarne jest wykroczeniem. Ale ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego, a ten musi mieć dowody, bo na gębę, to sąd śmiechem zabije powoda.

Uzytkownik404

Niesamowite, ile o kulturze ma do powiedzenia osoba, która twierdzi, że wulgaryzmy są dozwolone, o ile rozmówca też bluzga, i na dodatek chwali się "barwnością" swoich bluzgów, i w dodatku uważa, że czyny zabronione są dozwolone, o ile nie uda się udowodnić winy. Czy tylko ja widzę tu pewną lukę logiczną?

Usłyszałam kiedyś taką radę: nie dyskutuj z idiotą, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Chyba pora zastosować się do tej rady...

Doge

Banda debili. Przecież to ona pierwsza wyleciała do niego z ryjem.

MamDwaPsy Odpowiedz

A to nie jest przypadkiem żart? Widziałam chyba gdzieś to w formie mini komiksu.

Serwatka31

Ja widziałam w formie reklamy o artykule na jakimś portalu typu pudelek, główną bohaterką miała być celebrytka, która nagle miała nabrać pokory i zrozumieć, że cały świat nie kręci się wokół niej.

jankostanko33

To miała być jakaś instagramowa modelka.

Tayla

Chyba widziałam podobny mem ale nasz mózg tez potrafi niezle sztuczki robic wiec teraz już nie jestem pewna xd

Dragomir Odpowiedz

Pępek świata, hahaha :) mam nadzieję, że miałaś chociaż na tyle kultury żeby ich przeprosić za obcesowość.

Frozen02 Odpowiedz

Zażenowanie poczułam aż w kościach ._.

Dragomir Odpowiedz

A poza tym, w naszym kręgu kulturowym używa się formy grzecznościowej (pan, pani) w stosunku do osób nieznajomych, w przeciwnym wypadku świadczy to o braku elementarnych zasad dobrego wychowania.

Anwute Odpowiedz

Widzę kolejna wyświechtana historia, od dawien dawna krążąca po internetach.

Dodaj anonimowe wyznanie