#9eC3b
Dla rozjaśnienia sytuacji, mój ojczym jest Amerykaninem, moja matka Polką. Mieszkamy w USA od 7 lat, przeprowadziliśmy się tu, jak tylko moja matka poślubiła ojczyma. Mieszkamy w jednym ze stanów, gdzie dostęp do broni jest prostszy.
Jedliśmy wtedy spokojnie śniadanie całą rodziną, ja, matka, ojczym i młodszy braciszek. Usłyszeliśmy, jak do tylnych drzwi ktoś próbuje się dobrać. Włamywacze prawdopodobieństwo myśleli, że wszyscy jesteśmy poza domem, bo oszczędzamy na świetle i podczas dnia prawie w ogóle go nie włączamy. Brat chciał pobiec zobaczyć, kto tam jest, ale ojczym go zatrzymał i kazał naszej trójce schować się w takim jakby schowku - pomieszczeniu, gdzie trzymaliśmy różne rzeczy po prostu - i zadzwonić na policję, co mama zrobiła prawie od razu. Nie wiem dokładnie, co się potem działo, ale słyszałam kilka strzałów - posiadamy broń do obrony w domu.
Policja przyjechała po jakimś czasie. Ojczym zabił dwójkę włamywaczy, jednego z nich postrzelił, w szpitalu go odratowali. Ojciec dostał kulkę w bok, ale wyszedł z tego.
Sytuacja czasami śni mi się po nocach, przerażenie w oczach mamy i to, jak mocniej nas przytulała, kiedy było słychać strzały. Ja również cholernie się bałam. Musiałam trzymać dłoń na ustach brata, bo głośno płakał.
Nie umiem patrzeć na ojczyma tak samo od tego czasu. Kocham go, wiem, że zrobił to, żeby nas ochronić, ale nigdy nie podejrzewałam, że mógłby zabić człowieka. Jestem totalną przeciwniczką broni, ale jestem tylko nastolatką, to co ja mogę powiedzieć?
Pomyśl raczej, co by z wami było, gdyby nie to, że mieliście broń.
Być może nic - nie znamy sytuacji, strzały mogły paść bardziej że strachu niż z rzeczywistej oceny sytuacji. Nie oskarżam tu ojczyma - działał pod wpływem dużych emocji, bojąc się o rodzinę i jego reakcja była naturalna, jednak nie można wykluczyć, że tych dwóch śmierci dałoby się uniknąć bez szkody dla domowników.
Jak mówi tewu. W wielu stanach w USA jest tak, że można zastrzelić osobę, która wchodzi niechciana na nasz teren i policja nic z tym nie robi. Ale to wcale nie oznacza, że wszystkie osoby, które w ten sposób giną, rzeczywiście chciały zrobić domownikom krzywdę.
Poza tym, ilość zabójstw za pomocą broni w USA jest tak ogromna właśnie przez niemal wolny dostęp do niej. Przemoc napędza przemoc i tyle w temacie.
@ohlala wszyscy znają prawo i powinni się do niego stosować. Gdyby ta osoba nie weszła na posesję niechciana nic by się nie wydarzyło. Może nie chciała zrobić domownikowi krzywdy, ale co innego mogli zrobić? Okraść?
@ohlala Według ciebie, broni nie powinni, posiadać zwykli ludzie, ale nie masz, nic przeciwko temu, że każdy mężczyzna, posiada narzędzie gwałtu. Hmm... czyżby, podwójne standardy?
Korwiszon - serio?????
-Baco, będziecie sądzeni za pędzenie bimbru.
-Ja nie pędzę bimbru.
- Ale aparaturę macie.
-No mam.
-To będziecie sądzeni.
-To jeszcze za gwałt mnie sądźcie.
-A dlaczego?
-Bo tę aparaturę też mam
I bardzo dobrze, w normalnym państwie obywatel ma prawo adekwatnie zareagować, gdy jemu i jego rodzinie zagraża niebezpieczeństwo. Kiedyś dorośniesz to może zrozumiesz.
@DwaGrosze gdyby włamywacze temu facetowi coś zrobili ,też miałby zrytą banie
Zapytam jeszcze jaką broń masz na myśli?
Palna może i tak ,ale mamy nóż czy gaz pieprzowy - te nie są zbyt trudno dostepne
Tak, właśnie o to mi chodziło. W sumie nie wiem, czy jestem za posiadaniem broni, czy nie, bo te strzelaniny w USA znikąd się nie biorą, ale jeśli ktoś mi się włamuje do chałupy, to powinna być z automatu strata wszelkich praw dla takiego osobnika, a nie że jeden i drugi prokurator będzie mi się zastanawiał, czy aby na pewno nie przekroczyłem granic obrony koniecznej. No cyrk na kółkach.
Widząc liczbę patologicznych rodzin w Polsce to po zniesieniu zakazu posiadania broni liczba obywateli spadlaby o połowę...
Może ze mną jest coś nie tak, ale dla mnie zabicie złego człowieka (jak np. Włamywacz) jest dobre i nie miałbym z tym problemu.
Po prostu żeby nie było takich sytuacji, że osoba poszkodowana staje się bardziej winna od złodzieja.
@DwaGrosze, skad mozesz wiedziec, ze facet ma zryta psyche? Wyeliminowal 2 smieci, ktorzy w momencie wejscia do domu z checia kreadziezy przestali byc ludzmi i zostali trupami. Tak powinno byc wszedzie. Druga sprawa za dostepem do broni. Spoleczenstwo, ktore ma powszechny dostep do broni duzo ciezej podbic. Gdyby przed 2WS kazdy w Polsce mial bron to uwierz, ze Hitler nie przeprowadzilby holocaustu tak latwo.
@KrulWafel bledne zalozenie. Patologia raczej by nie szarzowala z bronia wszedzie wiedziac, ze ma ja kazdy, no chyba ze sa niespelna rozumu i chca zginac, to moze zabija 1 osobe, ale sami zostana zastrzeleni dosyc szybko. Tak bylo na przyklad w teksasie w tym kosciele. Gdyby tam nikt nie mial broni to skonczyloby sie jak we francji. Juz wole, aby kazdy patus, jezeli nie jest karany mogl miec bron nizeli mialyby sie dziac takie rzeczy. A byc moze patologia sama sie wybije, same plusy. Smieci sie same wyniosly
Polskie prawo jest tak bez sensu pod względem obrony koniecznej, że swego czasu głośna była sytuacja:
Pewien Pan został napadnięty przez dwóch typów z nożem.
Pewien Pan okazał się utytułowanym bokserem/karateką z wieloletnim doświadczeniem.
Pewien Pan obił obu typów sam zostając dźgnięty nożem, ale uratował się.
Pewien Pan sam zadzwonił po policję by aresztowali typów, a sam trafił do szpitala na szycie.
Pewien Pan został skazany za przekroczenie obrony koniecznej, bo skoro zna sztuki walki to jego pięści są traktowane jako niebezpieczne narzędzie i powinien bić lżej, a nie tak by połamać dwóch biednych praworządnych obywateli.
Absurd
@Handler - pudło. przed 2WŚ. jak najbardziej wszyscy mieli łatwy dostęp do broni, do tego stopnia, że osoby umierające z głodu miały pieniądze na to, żeby kupić sobie pistolet i się zastrzelić. Polecam książkę "Życie przestępcze w przedwojennej Polsce" ;)
Moze wcale nie strzelal zeby zabic, a bardziej postrzelic i unieruchomic, a kule po prostu tak weszly, ze dwoch wlamywaczy juz nie wstalo.
Po pierwsze - człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi. Szczególnie jeśli twój ojczym nie trenuje zbyt często i strzela z broni krótkiej - trafi człowieka, ale mógł celować w nogę, a trafić w brzuch. Po drugie postaw się na jego miejscu - kiedy strzeliłabyś do człowieka? Nigdy? Nawet jeśli okazałoby się, że to nie włamywacze, a mordercy? Gdyby grozili bezpośrednio twojej mamie lub bratu strzeliłabyś? W którymś momencie musisz zacząć walczyć z napastnikiem - twój ojczym zaczął może szybciej, niż ty byś to zrobiła (a może nie - nie byłaś na jego miejscu, nie wiesz jaka byłaby twoja reakcja, szczególnie, że oni mieli broń), ale to nie oznacza że jest złym mordercą - i właśnie dlatego nie będzie siedział za to w więzieniu, obrona przed napastnikiem nie może być karana. Osobiście, skoro żyjesz w miejscu z łatwym dostępem do broni, na twoim miejscu poprosiłabym ojczyma o naukę posługiwania się nią. Następnym razem może go nie być w pobliżu.
Zabicie drugiego człowieka zostawia traumę u normalnych ludzi. Twój ojczym na pewno nie czuje się z tym dobrze. Ale zrobił to jednak kiedy w grę wchodziło wasze bezpieczeństwo. Nie zastanawiał się, nie wahał tylko zadziałał w obronie swojej kobiety i dzieci. On nie jest mordercą dlatego będzie mu to na pewno ciążyć na psychice. Pomyśl o tym jakie to było poświęcenie dla was. Jest bohaterem.
Twój ojczym zabił, ale nie zamordował. Pod wpływem stresu, jak w takiej sytuacji raczej trudno jest oddać przemyślany strzał, który nie uszkodzi żadnego narządu witalnego. Poza tym, zostaliście zaatakowani. Czytam niektóre komentarze i łapię się za głowę. Ludzie, TRÓJKA UZBROJOJYCH włamywaczy wtargnęła im do mieszkania, a niektórzy tu gdybają, że "może wcale nie chcieli zrobić nic złego".
Dokładnie tak. Pewnie wtargnęli tylko po to żeby wspólnie potańczyć kaczuchy w akompaniamencie wystrzałów🤣
Może to byli handlowcy bronią i przyszli przedstawić swoją ofertę :D
Co kraj to obyczaj... Amerykanie dużo szybciej sięgają po broń niż my, to kwestia kulturowa. A że "mógłby zabić człowieka"... piszesz że sam dostał kulkę, czyli włamywacze też mieli broń. W sytuacji kiedy napada na Ciebie ktoś z bronią, nie masz innego wyjścia niż się bronić.
szczerze to sie ciesz, ze to nie w PL, bo ojczym poszedlby siedziec dlugie lata za zabojstwo
Jestes przeciwniczka? Gdyby ojczym nie mial wtedy tej broni i nie zabil ich, moze zabili by twoja mame? I brata? Lepsza opcja?
Hmm... 3 facetów, z bronią palną próbuje włamać się do czyjegoś domu ?
Brawa dla tego pana za obronę rodziny.
Lepiej nie myśleć co by było gdyby nie miał broni.