#9Pt0I

Wszyscy się mnie pytają, jak udaje mi się operować noworodki, skoro jestem kobietą. Nikomu nie mówię, że po stracie własnego przed zrobieniem specjalizacji przestałam odczuwać emocje w stosunku do dzieci i to pchnęło mnie w tym kierunku. Ręka nigdy mi nie drgnęła. Zawsze zimna i opanowana. Dla mnie to tylko ciało i przedmiot mojej pracy.

PS Nie mogę więcej mieć dzieci.
Widliczka Odpowiedz

W życiu by mi nie przyszło do głowy, że chirurg-kobieta to jakieś przeciwskazanie do operacji noworodków. Przecież nie masz nagle mniej umiejętności niż przy dorosłym pacjencie, a opanowywać emocje w takiej sytuacji i tak się muszą wszyscy nauczyć, również mężczyźni.

maIasarenka

Dokładnie, jakieś dziwne to wyznanie albo autorka obraca się w jakimś osobliwym towarzystwie.

PoraNaPiwo

Widliczka, kobiety mogą podchodzić emocjonalnie, a to może rzutować na ich działania i zachowanie podczas operacji.

canistibifaciemlavat

@PoraNaPiwo dokładnie. W przeciwieństwie do mężczyzn, którzy przecież nie mają uczuć, więc z natury nie mogą podchodzić emocjonalnie. 😶

mvrc3linv

@Widliczka niekoniecznie musi chodzić o brak umiejętności. Większość kobiet jest dużo bardziej emocjonalna od mężczyzn i pewnie ludzie byli zdziwieni, że autorka nie rozkleja się przed, w trakcie i po każdej operacji

Shadowcat7

Ale lekarze przed rozpoczęciem pracy widują takie operacje i asystują przy nich tyle razy, że nie podchodzą do tego jak zwykli ludzie z ulicy. Do wszystkiego można się przyzwyczaić.

Widliczka

No cóż, ja byłam po prostu zawsze pewna, że również kobiety potrafią opanować emocje, kiedy sytuacja tego wymaga, np. w pracy. I skoro autorka wybrała taki zawód, to znaczy, że ma ku niemu pradyspozycje i potrafi zachować zimną krew. I dlatego dziwią mnie ludzie, którzy zakładają, że kobieta nie będzie w stanie rozsądnie myśleć, bo oczywiście emocje przesłonią jej wszystko, a w pobliżu niemowlaka to już w ogóle

ohlala

Jak ktoś jest normalny i myśli logicznie, to nawet by mu to do głowy nie przyszło. Ale ludzie bardzo często zakładają, że kobiety są zbyt emocjonalne i nie potrafią się opanować. Przecież to jest jeden z głównych argumentów, które pojawiają się, gdy np. mowa o kobiecie-prezydencie. Bo przecież kobiety mają okres i wszystkie kochają dzieci, więc rozczulają się na ich widok, nie potrafią tego kontrolować. Głupie, ale jednak dosyć często spotykane.

Tutaj jest opisane, co wciąż uważa 1/8 Amerykanów (po angielsku) - a to ci, którzy nie bali się przyznać, że tak myślą https://www.usnews.com/news/politics/articles/2019-04-16/women-candidates-still-tagged-as-too-emotional-to-hold-office

agr74ha

Moja koleżanka też idzie w chirurgię i każdy jej odradza, bo przecież jest kobietą, a przy tym zawodzie nie ma czasu na rodzinę (co dla mnie jest chore, bo w takim razie nikt nie powinien mieć rodziny jako chirurg, a nie tylko kobieta). Także coś w tym jest, że na kobiety chirurgów patrzy się źle.

PiratTomi

Krilan, bo mężczyznom zabrania się okazywania emocji, że niby chłopaki nie płaczą - niestety, ale ograniczeni ludzie myślą w ten sposób i raczej zbyt szybko się to nie zmieni.

Szczerze, na kobietę chirurga źle się patrzy. Z mojego doświadczenia wynika, że wielu rodziców nie ufa kobiecie, bo uważają, że może być zbyt emocjonalna i nie dać sobie rady. Rozumiem to, boją się o swoje dziecko. Zresztą nadal panuje powszechne stwierdzenie, iż to facet jest lepszym chirurgiem, bo, tak jak ktoś stwierdził wyżej:,, chłopaki nie płaczą". Jednak mam to szczęście, że posiadam ,,plecy" w postaci moich kolegów po fachu, którzy sami przedstawiają mnie jako dobrego specjalistę.
Inna sprawa - rodzina, znajomi, rodzice pacjentów. Ile razy od ciotek, czy nawet koleżanek słyszałam, że one to by nie mogły. Ja to chyba serca nie mam, że mnie to nie rusza. Jak to możliwe, że mogę patrzeć na śmierć maluchów, powinnam mieć INSTYNKT. Wiele razy wszystkie mają łzy w oczach, jak tylko powiem, że dzisiaj operowałam 2-latka i operacja przebiegła pomyślnie. Nawet nie powiem czego dotyczyła, już wszystkie płaczą.
,, nie mów mi, nie mogę tego słuchać".
Moja matka uważa mnie za potwora bez uczuć. To wszystko dlatego, że sama nie mam dzieci i tak dalej, i tak dalej..
Z tych milszych sytuacji są tylko te pełne podziwu (jakby było co podziwiać, to moja praca) kobiety, matki, którym uratowałam dziecko. Chociaż one i tak ,,nie wiedziały czy mi ufać".

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
MagicPower Odpowiedz

Musisz sie czuć z tym cięzko. A adopcja nie wchodzi w grę?

Ale na pocieszenie pomyśl sobie że dzięki Tobie świat jest lepszy.

Jestem w trakcie procesu przejęcia opieki nad dzieckiem chorej przyjaciółki. Było mi na początku smutno, bo dla mnie dziecko byłoby wyrazem miłości i takim ,,zapieczętowaniem" mojego małżeństwa, ale nie jestem w stanie nic na to poradzić. Kochamy się i to jest najważniejsze.
Nie przyczyniam się do polepszenia jakości świata. Ratuję życie, które niszczone jest przez środowisko, w którym przyszło nam żyć. Ja tylko staram się ratować to, co zostało, nic nie ulepszam.

bazienka2

Mnie ciekawi taka kwestia - czy autorka i jej mąż znaleźliby wystarczająco dużo czasu i sil na wychowywanie dziecka?

blackdannce Odpowiedz

W zasadzie zastanawiam się dlaczego ludzie uważają że operowanie niemowlaka jest bardziej stresujące niż doroslego.Tak jakby śmierć dorosłej osoby była mniejszą stratą? Przecież taki dorosły człowiek ma już relacje z innymi, przyjaciół żonę plany itp.Dla mnie tyle samo warte jest życie dorosłego co dziecka.

Whiteknight

W sumie to ciało noworodka jest mniejsze, więc może potrzeba do tego więcej precyzji? Sam nie wiem, ale pewnie trudniej działać na takich małych narządach.

blackdannce

Moim zdaniem chodzi tu bardziej o kwestie emocjonalne.Przecież taki neurolog na pewno też musi być bardzo prezycyzyjny.

Często jest to ,,wychuchane" dziecko. To jedno, które się w końcu udało. Stresująca jest myśl, że to dziecko będzie rosło i rozwijało się z twoimi błędami, które możesz popełnić lub po prostu umrze. Taki noworodek dopiero się rozwija, więc każdy błąd jest tragiczny. No i jednak jest to,, mała powierzchnia" pracy. Potrzeba większej precyzji, skupienia, nie można sobie pozwolić na emocje. Musisz być delikatniejszy. Łatwo zrobić krzywdę maluchowi przy próbie reanimacji.

Whiteknight

Domyślam się, że chodzi o kwestie emocjonalne, Blackdannce, ale chciałem spróbować spojrzeć na to jeszcze z innej strony. Mmpp00, o tym nie pomyślałem. Z drugiej strony ryzyko uszkodzenia też trochę wiąże się z rozmiarem.

Podsumowując, myślę, że macie rację.

Heppy

blackdannce może dlatego, że niemowlak jest jakieś 15x mniejszy i wszystkie narządy tez ma mniejsze? Nie sadzisz?

Corazwiecejpustki Odpowiedz

Tagedia osobista, zgoda. Z drugiej strony szczescie dla wielu innych. Zimny i opanowany chirurg ma perfekcyjne warunki do wykonywania zawodu. Czasami zycie jest naprawde pokrecone.

Retiro Odpowiedz

A ja napiszę tak autorko - bo widzę, że czytasz komentarze i się udzielasz - jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej postawy i podejścia. Skapitalizowałaś trudną życiową sytuację i obróciłaś ją w pracę dla innych o ogromnej wartości. Nie każdy może być lekarzem, co dopiero chirurgiem dziecięcym! A po drugie chylę czoła dla Twojej cierpliwości w tłumaczeniu często pozbawionym wyczucia, chamowatym lub zwyczajnie tępym komentatorom różnych kwestii - naprawdę zasługujesz na więcej. Wyznanie bardzo mocne.

Dziękuję za twój komentarz, doceniam ten komplement całym sercem :)

PaniAura Odpowiedz

Z jednej strony operacje noworodków, czy nawet płodów znajdujących się jeszcze w macicy są przerażające.
A z drugiej, to niesamowite że medycyna jest tak rozwinięta, że można człowiekowi pomóc nawet na tak wczesnym etapie.
Dobrze, że jesteś Autorko i dziękuję Ci za Twoją pracę!

radiant Odpowiedz

Dla dobrego chirurga to co ma pod nożem to tylko kawałek mięsa. Ma zrobić swoją robotę tak dobrze jak to jest możliwe, bez znaczenia kogo kroi, a jakiekolwiek emocje nie powinny mieć miejsca, tylko pełen profesjonalizm.

Dragomir Odpowiedz

Jesteś po prostu profesjonalistką.

MrsGinny Odpowiedz

Niech ktoś obeznany w temacie mnie oświeci - operacje na noworodkach są takie powszechne?

shittime

Na pewno dużo dzieci rodzi się z wadami serca które w pierwszych dobach są do operacji

lilarose

Ratują teraz każde dziecko nawet takie którego życie nie będzie życiem szczęśliwym

Ylifosretrik

Tak, są

MrsGinny

dzięki kochani

ananas1ek

Pewne rzeczy operuje się przed narodzinami, pewnych się nie da więc maluchy po porodzie trafiają od razu na stół.

Liarxxx Odpowiedz

brak emocji pomaga w pracy lekarza

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie