#99Omf

7 marca 2020, sobota, godzina wieczorna. Wchodzę do wioskowego marketu, robię zakupy, a na końcu zauważam wielkie stoisko z kwiatami, a wokół niego sami faceci. Przeglądam bukiety, biorę jeden i idę do kasy. Przede mną sami faceci z kwiatami i jakimiś słodyczami, jeden z nich po zakupach stanął w miejscu i zaczął rozmawiać z kasjerką. Pakuję swoje zakupy, biorę bukiet i ów pan mówi do mnie "Ładny bukiet pani sama sobie kupiła na Dzień Kobiet, ha, ha", a więc odpowiadam ze smutkiem "To nie dla mnie te kwiaty, tylko na grób siostry z okazji Dnia Kobiet". Pan spuścił głowę na dół, kasjerka znała moją siostrę, więc spojrzała na niego, jakby chciała go zjeść.

Normalnie bym tak nie powiedziała, ale wiedziałam, że siostra byłaby ze mnie dumna za ten tekst i powiedziała "piąteczka, stara". Nienawidziła takich śmieszków.
Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

W całym tym wyznaniu najbardziej podoba mi się jak wspominasz swoją siostrę, że byłaby z Ciebie dumna, jak przybiłaby Ci piąteczkę, jakby wciąż żyła dla Ciebie. To niesamowity hołd dla niej.

maIasarenka Odpowiedz

Wydaje mi się, że oduczyłaś go raz na zawsze takich zachowań.

bazienka

miejmy nadzieje

bazienka Odpowiedz

lobozu, nie zrozumiem nigdy, co kieruje obcymi ludzmi zaczepiajacymi innych obcych ludzi w sklepach i tramwajach

Qzin

Nie bycie NPCem? Świat jest pełen ciekawych ludzi, nie warto zamykac się tylko w gronie znajomych lub znajomych znajomych. Sporo razy nawiązałem z kimś totalnie obcym na ulicy znajomość, która Została na dluzej.

bazienka

nie kazdy jest w stanie chodzic po miescie i zaczepiac obcych ludzi
sa introwertycy, osoby z fobia spoleczna itp.
albo osoby pracujace w obsludze klienta, ktore maja dosc obcych lduzi na co dzien
ja czuje sie wysoce niekomfortowo, jesli zaczepiaja mnie obcy ludzie, nie interesuje mnie historia zycia babci w tramwaju i nie lubie akrizytorow

Dragomir

Zagadując do kogoś pierwszy raz zwykle się zakłada, że to ktoś normalny.

AlaAla21

Niektórzy lubią smal Talking

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

Miałam kiedyś sytuację, że przyszłam do pracy ubrana na czarno. Jeden kolega z pracy wypalił przy calym biurze: "e Houston, a ty co dziś taka na czarno, umarl ci ktoś? Huehue". Odpowiedziałam, że po pracy idę na pogrzeb dziadka.
Niektórzy ludzie są czasem tak "taktowni", że aż boli...

Inetta

Akurat ten kolega mi nie brzmiał chamsko, bardziej taki śmieszek

KaraNara

To jakiś nieśmieszny i bardzo januszowy śmieszek. Takie denne teksty, oni serio myślą, ze są zabawne? Zwłaszcza te ich „he he he” zarciki często spotykane przy kasie w sklepie do ekspedientki.

Inetta

No ale skąd miał wiedzieć że serio ktoś zmarł

Mmpp00 Odpowiedz

Dlaczego mi stwierdzenie ,,spojrzała, jakby chciała go zjeść" zawsze kojarzy się z miłosnymi igraszkami... No bo w końcu jesz dla przyjemności, nie ze złości.. Prawda?.
Przykro mi z powodu twojej siostry, trzymaj się ciepło.

bazienka

mi bardziej z "wymownymi" spojrzeniami, ktorych nikt nie zauwaza ;)

Accio

Twój punkt widzenia jest logiczny, ale wydaje mi się, że z tym zjedzeniem to bardziej chodzi o to, co to oznacza dla zjedzonego - unicestwienie xD

Dragomir

To by było, jakby chciała go schrupać.

SzaraDama Odpowiedz

Najfajniejsze w takich śmieszkach jest to, że łatwo ich zgasić tekstem, bo nie spodziewają się riposty ...

polybius2 Odpowiedz

Normalnie mam bekę z bab, gdy wymyślają tak durne historyjki.

Dodaj anonimowe wyznanie