#97Bdf

Mam 16 lat, a nie przechodzę ani nie przeszedłem mutacji. W dodatku w mocno stresujących sytuacjach łamie mi się głos i zaczynam płakać, gdy chcę coś powiedzieć. Nie umiem nad tym zapanować.
NiebieskiJezozwierz Odpowiedz

Niektórzy mutacje przechodzą później. Jeśli do 17 roku życia się ona nie pojawi, to warto iść z tym do lekarza, bo mogą to być jakieś problemy hormonalne. Jeśli chodzi o łamanie głosu i płacz to wiele osób tak ma. Z wiekiem powinno być lepiej

Furuya Odpowiedz

Co do mutacji, to to może być normalne. Jeżeli wstydzisz się głosu, to nie ma jakiegokolwiek powodu - uwierz, że nikt poza Tobą naprawdę nie zwraca na to uwagi. Zastanów się, czy sam zwróciłeś kiedyś uwagę jak ktoś mówi w kontekście barwy, a nie komunikatu i ewentualnie tonu.
Niestety, wypowiedzi publicznych (bo podejrzewam, że chodzi Ci np. o jakieś prezentacje przed klasą w szkole) trzeba się nauczyć. Niektórym przychodzi to łatwo, niektórym mniej. Ja np. szczerze ich nienawidzę, bo trudno mi właśnie mówić do tłumu, ale czasami trzeba. Jak masz coś powiedzieć w tłum, nigdy nie patrz na ludzi, tylko lekko nad głowę ostatniego rzędu. Wygląda wtedy, jakbyś patrzył im w oczy. No i przygotuj się solidnie do tematu, tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, że wiesz, co mówisz. Poćwicz też głośne mówienie w domu.
Kompleksy w Twoim wieku są normalne, ale nie pozwól im się przytłoczyć, bo siedzą głównie w Twojej głowie.

Tylkopoco Odpowiedz

Mam 36 lat, a ze stresu przy wystąpieniach publicznych mój głos się łamie i brzmię jakbym miała się rozpłakać... Co do tego, że zaczynasz płakać, to jak jesteś na granicy, weź kilka głębokich oddechów, spróbuj się uspokoić trochę i wtedy odpowiadaj. Tak na szybko wyczytałam, że brak mutacji może być też spowodowany stresem i nadmiernymi napięciami w obrębie krtani. Na pewno nie zaszkodzi jak sobie poszukasz jakiś ćwiczeń oddechowych relaksujących i/lub pójdziesz do logopedy. Trzymaj siś!

Dodaj anonimowe wyznanie