Gdy miałam nieco ponad rok byłam z mamą w domu. Moja mama zmęczona całym dniem pracy usnęła... na podłodze. Ja jako małe, umiejące już chodzić dziecko zaczęłam po kolei z każdej szafki, która była w moim zasięgu wyrzucać ubrania. Jako że, jak to bywa z dziećmi szybko znudziła mi się zabawa... ja także usnęłam.
Wyobraźcie sobie teraz minę mojej siostry, która przyszła w nocy z pracy i widzi matkę zamordowaną na podłodze, wyrzucone wszystkie rzeczy, a co najgorsze brak najlepszej, najwspanialszej siostry (leżałam zakopana w ubraniach).
Dopiero po kilku sekundach grozy siostra odkryła, że śpimy i poczuła nieopisaną ulgę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja bym chyba na zawał zeszła :')
''Bo poniósł ich melanż'' :D
Łohohoho, widzę, że pięknie odtworzyłaś miejsce zbrodni :D
Dobrze,ze usnelas, bo juz myslalam, ze jakas krzywde sobie zrobilas.
Jak duża różnica wieku jest między Tobą a siostrą, skoro Ty miałaś rok, a ona pracowała? ;)
21 lat
To było na melanzu
xDD