#90OgC
1. Piątek, siedzimy sobie na kanapie, popijamy herbatkę. Nagle chłopak mówi: „No chodź tu do mnie, kotku”. Ja cała w skowronkach przybliżam się i... no właśnie. A. zabiera mi mojego kocura z kolan i przytula się do niego namiętnie.
2. Jakiś miesiąc temu podczas naszej kłótni (która zdarza się może raz na ruski rok), A. wykrzyknął: „Ale jak odejdę, to biorę kota ze sobą!”. Potem mnie przeprosił, ale to z kotem spędził większość wieczoru.
3. Pod choinkę dostałam od niego dwie różne mieszanki gorącej czekolady w saszetkach, które zawierają w sobie mleko. Nie toleruję laktozy, a chłopak wie o tym od dwóch lat. Co dostał kot? Wypasione siedzenie, które potem sprawdziłam i kosztowało prawie 80 zł (!), no i do tego chyba z 10 kg suchej karmy z wyższej półki... Ja za to kupiłam mu o wiele lepszy i bardziej osobisty prezent.
4. A teraz hit! Ostatnio A. wpadł do mnie w weekend przed świętami. Posiedzieliśmy chwilę, a po jego wyjściu zauważyłam, że... nie ma mojego kocura. Szukam wszędzie, dzwonię do chłopaka i pytam, czy widział go, jak do mnie przyszedł. Powiedział tylko, że mam niego czekać. Po paru minutach wraca do mieszkania z moim kotem. Twierdził, że chciał zmierzyć jego obwód, bo chce mu kupić strój na święta...
Tę ostatnią sytuację opowiedziałam rodzinie, znajomym, ale jeszcze nikt mi nie uwierzył. Powiem szczerze, że ja sama nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi powiedział, że czyjś chłopak potrafi mieć obsesję na punkcie kota! Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co się stanie, jak kot nagle odejdzie (a jest już dosyć stary).
Pewnie rozchodzi się o to, że mruczenie kota uspokaja, a mruczenie baby wręcz odwrotnie.
Sucha karma to syf niezależnie od ceny.
Przede wszystkim nie dostarcza kotu wody. Jeżeli kot jadły by tylko lub w przewadze suchą karmę, będzie się odwadniał, a potem "wysiądą mu nerki". To fakt.
Rzuć go i znajdź sobie kogoś normalnego. Skoro woli kota od kobiety to pewnie jest jakimś zoofilem
Ta, za pewne posuwa kota na boku. Jpdlę.
Są na to badania, jeżeli facet przywiązuje się do kota tak bardzo że aż kupuje mu prezent pod choinkę to na 98% ma skłonności zoofilskie. Zwłaszcza jeśli jest w związku i zaniedbuje drugą połówkę
Badania twojego łba też gdzieś są, tam nic nie ma.
@Dragomir serio nie masz nic innego do roboty tylko hejtować kobietę? Anonimowo jesteś odważny, a jakbyś mnie zobaczył na żywo to nie wiedziałbyś gdzie oczy podziać, ja tak działam na inceli. Znowu chcesz mnie przekonywać ze toksyczne zachowanie z wyznania jest normalne?
Wyzwolona daj namiary na te badania 😂
@Egzekutor za chwilę mam streama na OF, jak nie zapomnę to jutro wyślę. W każdym razie sprawdź twittera Anny Marii Żukowskiej, czytałam to tam ale to było dobre dwa lata temu. No i tak btw według ciebie to normalne że chłopak kupił spersonalizowany prezent jakiemuś sierściuchowi, a swojej dziewczynie byle co?
Tak dla mnie to normalne. Mój sierściuch jest rozpieszczany i w sumie nie tylko mój. Żadnemu kotki bym nie żałowała. Niech maja. A z mężem nie kupujemy sobie prezentów tylko w ramach świat fundujemy sobie wyjazd/wejście. Co do wyznania to nie uważam że mieszanki czekolady za byle co. Chciał ją rozpuścić 🙂 Teraz kakao w cenie😂 a nie każdy siedzi i czyta etykiety co zawiera. Zresztą tam jest mleko w proszku albo jakieś serwatki, a to że zawiera mleko nie znaczy że też laktozę. Sama mam alergię na laktozę ale czekoladą nie pogardzę 😜 Z takiego prezentu z pewnością bym się ucieszyła a nie żałowała kotu suchych chrupek. Zrozumiała bym jeszcze zazdrość o koleżanki ale nie o kota. Na miejscu gościa zabrałabym czekolady, chrupki i kota i tyle by mnie autorka widziała😂
Wyzwolona czekam na ten link z niecierpliwością 🤔
Jesteś srogo je*nieta
Nadal opisane sytuacje wydają się raczej incydentalne.
Koty są zaje*****. Według mnie on może uważać, że kot jest zaniedbany, ale jeśli tak, powinien powiedzieć to wprost, a nie działać po cichu. Troska nie daje prawa do zabierania kota bez zgody ani stawiania się ponad Tobą jako opiekunką. Jeśli coś go martwi, rozmowa i granice są konieczne.