#8kvAm

Ta żenująca sytuacja wydarzyła się latem. Siedziałam na balkonie i bawiłam się telefonem. Po chwili zobaczyłam czarne chmury na horyzoncie i wiedziałam, że będzie niezła burza, bo zaczęło głośno grzmieć.

Z klatki wyszedł sąsiad, nie zauważył mnie, gdyż byłam schowana za kołdrą wiszącą na barierce. Nagle rozległ się przerażająco głośny i długi bąk, który wydostał się spomiędzy jego tłustych pośladów. Zszokowana wyjrzałam zza kołdry i spojrzałam na niego oczami jak 5 złotych. Nasz wzrok się spotkał... Na jego przerażonej twarzy pojawił się dojrzały burak, a ja bez namysłu głośno powiedziałam: „No, teraz to nieźle zagrzmiało”...

Biedak zwiał i teraz omija mnie szerokim łukiem :D
Dodaj anonimowe wyznanie