#8ekfr

Od ponad trzech lat (a może już około czterech, musiałbym się zastanowić dokładnie, ile to już minęło) funkcjonuję w trybie, który nazwałem „systemem dwudobowym”. Polega to na tym, że tak jak cały dzień + całe spanie innych ludzi zamyka się w ciągu 24 godzin (na przykład dzień trwa 16 godzin, a spanie 8), tak u mnie w ciągu 48 godzin (a czasem nawet odrobinę więcej). Mój dzień trwa zwykle od 25 do około 32 godzin, a spanie kilkanaście godzin, czasem trochę więcej (ale nie bez przerwy, budzę się na przykład na pójście do toalety itp.).

Dla kogoś może się wydawać abstrakcyjne działać bez snu 25 albo nawet 30 godzin, ale dla mnie to codzienność i nie jestem przemęczony ani nic takiego, bo śpię też odpowiednio długo.

Czasami się zastanawiam, czy jestem jedyną osobą na świecie, która funkcjonuje w takim trybie, czy może są też inni. Znacie kogoś, kto też tak funkcjonuje? Czy jestem jedyny?
KurzaStopa Odpowiedz

Nie jesteś jedyny. Były takie eksperymenty naukowe, gdzie ochotnik był zamykany w komorze czy jaskini odciętej od światła dziennego i nie miał żadnego poczucia czasu. Organizm sam w takich warunkach przestawiał się na tryb 48-godzinny.

HansVanDanz Odpowiedz

To ty na pracę i życie nie masz już czasu.

SamoZycie Odpowiedz

Udaj się do lekarza.

Dodaj anonimowe wyznanie