#8Rh6d
Podobał mi się kiedyś jeden chłopak, staliśmy już u mnie pod domem i mnie rozśmieszył, zsikałam się w majtki, więc szybko się pożegnałam i wycofując się tyłem uniknęłam zdemaskowania.
Innym razem chłopak nie miał tyle szczęścia. Byliśmy sami w domu i akurat, siedziałam mu na kolanach, gdy spojrzał na nas mój pies i zaczął wymiotować. Tak mnie ta sytuacja rozśmieszyła, że chłopaka obsikałam.
PS Chyba mu się spodobało, bo teraz jesteśmy małżeństwem.
Jednym slowem juz na poczatku go olalas :S
nie odpuscil ale autorka chyba popuscila ;<
Tym samym gratuluję wyboru, jest wierny i nie zwraca uwagi na wpadki
A może po prostu lubi pissing
Jak to, nie uciekł w popłochach jak większość opisywanych na Anonimowych mężczyzn? :D tak poza tym to może ćwicz mięśnie kegla, mogą Ci pomóc w Twojej przypadłości :-)
W związku z wyznaniem mam pytanie: Nie przeszkadzają Wam pupile w intymnych sytuacjach? Bo ja nie mogę znieść zniesmaczonego wzroku kota,kiedy uprawiam seks,robię kupę,czy się kąpię. Wyganiam futrzaka,bo co się będzie patrzył...
że niby mój kot ma tylko patrzeć? gdy z moim byłym chlopakiem zbierało nam się na amory to kot wchodził mi na kolana i wciskał się pomiędzy nas :D
@rudade masz kochanego kotka :p
Moja babcia też ma taki problem i opowiadała mi jak to w autobusie rozsmieszyl ją jakiś obcy Pan (babcia strasznie lubi zagadywac nieznajomych) i popuscila, a że od przystanku miała 3km do domu to musiała tak wracać...koniec końców nadal opowiada mi żart tego Pana :D
To napisz ten żart ;D
Akurat mam kłopoty z pęcherzem, dawaj ten żart😊
Zostawię kropkę, chce usłyszeć ten żart xd
Też chcę wiedzieć co to był za żart :D
ja też chcę wiedzieć :D
.
.
🐧
.
.
Jam mam to samo i raz wracając ze szkoły (była zima) nie wytrzymałam i popuściłam na środku chodnika, postanowiłam więc wracać przez las i już układałam drogę drzwi- łazienka tak, by nikt nie zauważył i ewentualną wymówkę gdyby jednak plan A nie wypalił, na moje szczęście znalazłam niewielkie jeziorko lekko pokryte lodem, niewiele myśląc wskoczyłam do niego po kolana, pochlapałam jeszcze kurtke i plecak. Wracałam wpół zamarznięta a w domu powiedziałam, że się poslizgnęłam i wpadłam do wody- zbrodnia doskonała!
To albo prawdziwa miłość, albo dosyć specyficzny fetysz :P Tak czy owak, szczęścia życzę :)
Znając anonimowe to dobry mąż, bo równie dobrze mogłabyś być singielką przez ten wypadek.
Może myślał, że to squirting:P
Hahaha :D
Koniec najlepszy :)