#8Hrg1

Jako dziecko miałam na wsi kolegę, którego tata jeździł czasem "z nasieniem do krów". Wydawało mi się trochę dziwne, że wozi krowom nasiona, ale były wtedy ciekawsze rzeczy do roboty niż w to wnikać. Przykra świadomość zajęcia taty kolegi przyszła dopiero z wiekiem.
Serwatka31 Odpowiedz

A co w tej świadomości przykrego?
Praca jak praca.

blairay

Ja Ci mogę wypisać, co w tym przemyśle jest przykrego, ale gdzieś mi się kołacze w głowie, że nie o to chodziło

Lyssa

@blairay w przemyśle mięsnym, czy mleczarskim jest cała masa paskudnych rzeczy. tyle, że żadna z nich nie tyczy się tego wyznania.

A autorka pewnie myśli, ze skoro jeździł z nasieniem, to i pobierać musiał.

Tyle, że pod określeniem "jeździł z nasieniem do krów" może kryć się kilka opcji. dwie najbardziej prawdopodobne to, ze po prostu robił za kuriera z materiałem biologicznym (zawoził i nic wiecej), ewentualnie wykonywał inseminację. Samo pobieranie tu już inna bajka - ogólnie jest tak, że hodowle "żyjące" z bydła, nie używają pierwszego lepszego nasienia z sąsiedztwa - tak jak i u ludzi, w przypadku zwierząt są banki nasienia, gdzie nasienie czeka sobie zamrożone i jest wysyłane tam gdzie ktoś zamówi. Tyle, ze tu nie ma losowości - wiadomo co to za samiec, jakie dokładnie ma cechy, jakie potomstw z niego jest itp. itd. samo nasienie zaś jest przebadane, rozcieńczone, odpowiednio przygotowane i zamrożone (z jednego pobrania idzie od kilkudziesieciu, do nawet kilkuset porcji) Zas osoba, która na miejscu dokonuje inseminacji, danego buhaja najczesciej na oczy nie widziala. BA - cenne buhaje nadal zostają ojcami, nawet i kilkanascie lat po tym jak już dawno zostaną zjedzone.

ToTylkoJa90 Odpowiedz

A co w tym przykrego?

Miczupaczu1

Bo a ty byś chciał r*chać krowy? Przepraszam, musiałem :D

milA00 Odpowiedz

Przeczytałam własnie wszystkie wyznania z dzisiejszego dnia i moim zdaniem jedyne godne wyznanie i naprawdę anonimowe to historia opiekunki bliźniaków. Reszty nie da się czytać. Aż żal patrzeć jak ta strona schodzi na dno.

Vito857 Odpowiedz

Taki inseminator nawet do kilku tysiaków obecnie może wyciągnąć. Nie żebym był materialistą, ale są gorsze zawody, żeby nazywać akurat inseminację "przykrym zajęciem".

Mikser Odpowiedz

No nie wiem jak się po tym pozbierałaś..

egzemita Odpowiedz

Dobrze że mu nie podkradłeś tych nasion żeby zobaczyć jak smakują albo posiać u mamy w doniczce bo wszyscy by przeżyli szok.

Doombringerpl

Szczególnie jakby coś w tej doniczce wyrosło...

jprdl

Było kiedyś wyznanie jak ktoś za dzieciaka zrobił z tym sobie płatki myśląc, że to mleko.

dylanklebold Odpowiedz

Ah ty tytanie intelektu.

Dodaj anonimowe wyznanie