#8H5cq

Jestem już po 30 i szczerze cieszę się, że żyję, że nikt mi nie zrobił większej krzywdy, niż ja sama sobie wyrządzałam w przeszłości. Nie, nie chodzi mi o samookaleczenie się, mam na myśli bardziej moją głupotę, która za czasów studiów doprowadzała mnie do skrajnie głupich, niebezpiecznych sytuacji.

Miewałam takie tygodnie, że nie trzeźwiałam, raz po imprezie poszłam z nieznajomym na jakiś pustostan napić się piwa, jemu zachciało się amorów, więc go zostawiłam... Było ciemno, późno, zima, ja odstrzelona, bo urodziny kolegi były, na szczęście ten chłopak nic mi nie zrobił, nie nalegał, dał odejść. Następnie wsiadłam w tramwaj i zasnęłam, jeździłam od początku do końca, motorniczy nie wiedział co ma ze mną zrobić, a mógł mnie przecież wyrzucić na końcowym i nara... On jednak obudził mnie za którymś tam już razem i wysadził w centrum, obok radiowozu, na przystanku. Panowie policjanci odwieźli mnie do domu i też nikt mi nic nie zrobił, a przecież było tyle okazji... 
Innym razem przez upojenie wsiadłam w zły tramwaj, wysiadłam na jakimś randomowym przystanku i zaczęłam łapać stopa, zatrzymał się chłopak z dziewczyną i na moje szczęście okazało się, że mieszka obok (czaicie w wielkim mieście mieć takiego farta?). Odwiózł mnie pod blok, dziewczyna odprowadziła pod drzwi.

Tyle się słyszy o porwaniach, gwałtach, kradzieżach, a mnie mimo natarczywego kuszenia losu nic nie spotkało. Zastanawiam się czemu ja wtedy kompletnie nie myślałam? Co ze mną wtedy było nie tak? Teraz boję się wyjść wieczorem do sklepu (i to nie przez pandemię). Żeby wyznaniu dodać pikanterii, to z jednym ze swoich wybawców miałam przez kilka lat relację seksualną, a teraz się tylko przyjaźnimy i śmiejemy (cóż innego mogę?), bo czasu nie cofnę, nie zmądrzeję. Oczywiście teraz nie przypominam dawnej siebie, lubię spędzać wieczory czytając książki czy grając w planszówki i nie piję alkoholu.

Takich historii z przeszłości mam niestety znacznie więcej, co jakiś czas przypomina mi się jakaś i wtedy skręca mnie żal z braku odpowiedzialności, mózgu i wyobraźni.
Pozdrawiam wszystkich i stay safe!
DownZpiekla Odpowiedz

Hm, no w młodości czasem ludziom odwala w taki sposób. Mi też się zdarzyły podobne historie, w sumie nawet o wiele, wiele gorsze. Ale zawsze starałam się trzymać z zaufanymi ludźmi i przyjaciółmi, którzy w razie czego mnie ogarniali albo ja ich, więc nigdy nikomu nic złego się nie stało. I w sumie do dziś się tego bardzo trzymam. Jak planuje więcej wypić albo brać coś więcej to tylko w adekwatnym towarzystwie, które wie jak reagować. To chyba podstawa.

Ostrzenozeinozyczki

No co Ty ? A gdzie ta dzikość spontanu ? Kiedy idzie się porobionym na miasto i można poznać różne ciekawe osobliwości :D ? Wspólne walenie szczurów na ławce w parku, razem z nowo poznanymi kolegami łączy ludzi bardziej niż wódka ;)

DownZpiekla

To tak swoją drogą xD chyba nie trzeba wspominac

Longtailedtit Odpowiedz

Wyszumiałaś się. Dobrze, że wyszłaś z tego bez uszczerbku na psychice.

nata

Jak to bez uszczerbku?

Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

Spoko. Jest takie stare i mądre przysłowie. "Bóg ma w opiece pijanych i szalonych". Ja po tych wszystkich latach kiedy waliłem dzień w dzień do oporu i bujałem się z najgorszymi świrami też mam materiał na kilka długich wyznań. W które i tak połowa pewnie by nawet nie uwierzyła ;)
Fajnie, że zmądrzałaś. A jeżeli nic złego Ci się nie przytrafiło to nie masz czego żałować. Za to masz co powspominać ;)

KuropatwaWDrzewie

@Ostrzenozeinozyczki czekam na wyznania.

Herubina Odpowiedz

Nie chce straszyć, ale możesz po prostu nie pamiętać, czy ktoś zrobił Ci krzywdę, skoro przez kilka dni nie trzezwiałaś

Doge2 Odpowiedz

Po prostu jesteś głupia.

Ostrzenozeinozyczki

Nie zesraj się :D

Ostrzenozeinozyczki

No i to jest przynajmniej w miarę rzeczowy komentarz.
Ogólnie zgadzam się z Tobą. Tak, to nie fair, że wiele dziewczyn miało głowę na karku a mimo to zostało skrzywdzonych. Ale to nie sprawia, że ta krzywda "należy" się innym "lekkomyślnym" dziewczynom. To nie fair, że dzieci palaczy mają przez nich wstręt do palenia, potrafią prowadzić zdrowy tryb życia a nagle po paru latach okazuje się, że dostają raka płuc. Ale to nie sprawia, że ta śmierć należy się rodzicom. To nie fair, że dziewczynie którą kiedyś kochałem, próbowałem pomóc jak mogłem, sam przestałem pić starając się ją wyciągnąć z bagna, to ona i tak odwdzięczyła się kłamstwami i zdradami przez które wpadłem w jeszcze głębszą depresję. Ale to nie znaczy, że mam z zawiścią patrzeć na ludzi którzy niewiele sobą reprezentują a mimo to mają kochające kobiety.
Życie ogólnie jest nie fair Norske. Ale życząc innym takich samych rzeczy jesteśmy niewiele lepsi od tych ludzi którzy krzywdzą innych.

Ostrzenozeinozyczki

No czyli właśnie cały czas piszesz, że komuś innemu się bardziej należy...

Kurina3 Odpowiedz

Haha, dziewczyno, nie jesteś jedyna. Ja od 14 do 18go roku życia tankowałam czasem do obrzygania, jeździłam stopem prawie codziennie (raz zostałam zabrana do lasu i mi grożono, raz kierowca zaczął się masturbować przy mnie). Raz, kiedy byłam pijana w barze spotkałam 30letniego faceta i poszłam z nim do domu... Także tego, więcej szczęścia niż rozumu.

Heppy Odpowiedz

Faceci maja takie akcje (lub mieli w młodości) co tydzień. A jakoś nie przezywają, że mogli zostać zgwałceni. Po prostu to nie jest ok, że dziewczyny się musza bać.

Morderczaopona Odpowiedz

Ja też zastanawiam się, czy jako nastolatka brakowało mi 5 klepki, jak pomyślę przez chwilę co robiłam to mi się włos na głowie jeży. Dużo było sytuacji gdzie mogłoby się coś stać, ale kilka nieprzyjemnych także się zdarzyło.

Bajito33 Odpowiedz

Czyli odebrałaś tej dziewczynie chłopaka?

Anda

Skąd ten wniosek? Autorka pisze o jednym ze swoich wybawicieli, w samym wyznaniu jest ich kilku

Schaboszczaki Odpowiedz

Też nie raz miałam podobne sytuacje, setki razy wracałam sama do domu po alkoholu i nikt mnie nigdy nie zaczepił ani nie stała mi się krzywda, a teraz jakby ten strach, którego wtedy nie czułam dopadł mnie że zdwojoną siłą. Nie piję tyle, co kiedyś i
jak gdzieś idę mam wrażenie, że zaraz ktoś wyjdzie z bramy albo nagle od tyłu mnie uderzy. Jednak kiedy jest się pijanym inaczej się myśli i człowiek jest bardziej nieustraszony

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie